Wczesne poranki

Nie wiem czy zauważyliście, ale ostatnio gdzie się nie obejrzę to wszyscy piszą o tym jak wcześniej wstawać i jakie korzyści z tego płyną. Może to tylko ja więcej informacji o tym widzę, bo temat trochę mnie zaciekawił?! A może faktycznie coś jest na rzeczy?! Wygląda mi jednak na to, że bardzo wiele osób ma ze wczesnym wstawaniem duży problem. Wynika to przede wszystkim z tego, że nie śpimy wystarczająco dużo. Prowadzimy bardzo aktywne życie często w pośpiechu. 24 godziny w dobie to za mało. Śpimy krótko i żyjemy szybko, a to nie jest coś, do czego ludzki organizm jest stworzony.

Choć idea wstawania wcześnie rano może być korzystna i przydatna to musimy pamiętać o najważniejszej rzeczy – musimy spać wystarczająco długo. Na dłuższą metę nie da się przyzwyczaić do spania krócej. Choć umysł mamy sprytny to nasz organizm nie jest głupi. W końcu upomni się o to, czego potrzebuje. Dlatego pamiętaj wcześniej wstajesz = wcześniej kładziesz się spać.

Wieczorami lubię posiedzieć dłużej. Najfajniej chodzi mi się spać ok północy, ale ta opcja wchodzi w grę tylko w piątki i soboty. W tygodniu nie mogę sobie na to pozwolić, bo do pracy chodzę, na 8:30 8:00 więc pobudka jest o 5:45. Najpóźniej zasypiam o 22:30 22:00, ale z reguły jest to 21:30 :) Daje mi to 8 godzin snu, ale i tak, kiedy dzwoni budzik nie jest łatwo. Dla mnie najlepszą godziną na wstawanie jest mniej więcej 7:20 (edit: już 6:30).

Kocham spać! Nie rozumiem, kiedy ludzie mówią, że źle się czują, bo za długo spali. Ja mogę spać nawet jak mi się nie chce spać. Niemniej jednak zasypianie o 21 ciągle kojarzy mi się z lamersko. Gdybym mogła wstawałabym wtedy, kiedy sama się obudzę, czyli właśnie o tej 7 rano. Jednak to nie jest możliwe. Przynajmniej do póki pracuję na etacie.

Mimo wszystko zdecydowałam się wstawać trochę wcześniej. Nie dlatego, że mam w tym jakiś szczytny cel. Nie, dlatego, że lubię leniwe poranki – choć je uwielbiam i kocham zaczynać dzień bez pośpiechu, na luzie. Bardziej od tego jednak lubię się wyspać. Nie do końca rozumiem, dlaczego ludzie chcą się budzić o 5 rano, kiedy nie muszą. Widocznie z jakiegoś powodu maja taką potrzebę.

Ja jednak zdecydowałam się na to po bardzo długich przemyśleniach i jest tylko jeden powód, dla którego jestem w stanie tego spróbować. Lubię rano ćwiczyć oraz medytować. Najlepiej ćwiczy mi się czy biega rano przed śniadaniem. W ciągu dnia nie mam na to czasu ani możliwości, a po pracy jest już dla mnie zdecydowanie za późno. To czas na porządny posiłek i odpoczynek. Odkąd przeprowadziłam się do UK moje bieganie i regularne ćwiczenia poszły daleko w zapomnienie. Bardzo, ale to bardzo mi to doskwiera i strasznie brakuje mi aktywności fizycznej. Teraz, kiedy idzie wiosna łatwiej zebrać się w sobie i zmotywować. Kilka tygodni temu powróciłam do biegania, ale czas miałam tylko w weekendy. To nie wystarcza. Zaczęłam się zastanawiać, co by tu zrobić, by stało się to regularną aktywnością, a nie weekendową.

Plan mam taki aby:

  • minimum trzy razy w tygodniu biegać
  • minimum cztery razy w tygodniu ćwiczyć

Trochę trudno to osiągnąć wychodząc z domu o 7:30 i wracając o 18:00. Poza tym mam też inne rzeczy do zrobienia jak choćby zakupy, gotowanie, pranie, odpoczynek, pisanie notatek na bloga etc. Czytając o wcześniejszym wstawaniu zastanawiałam się, czemu miałoby mi to służyć. Przecież i tak już wcześnie wstaję. Jednak w końcu wymyśliłam! Jeśli mi się to uda to mam większe szanse na to by włączyć aktywność fizyczną w codzienne zadania i obowiązki.

Jak to zrobię?

  • Będę wstawać o przed 6 rano
  • Dzięki temu będę mogła przeznaczyć 30 min na bieganie i 10 na rozciąganie
  • lub 20 – 30 minut na ćwiczenia ogólnorozwojowe
  • pomoże mi w tym coach.me

Pierwszy dzień mam już za sobą. Dziś wstałam o 6:30. Szybka rozgrzewka, 15 minut ćwiczeń w ciągu, których zdążyłam się nieźle zgrzać i na zakończenie 5 min rozciągania. Było SUPER! Od razu czuję się o niebo lepiej. Mam więcej energii. Mam poczucie, że zrobiłam dla siebie coś dobrego. Mam zdecydowanie lepszy humor. Nie muszę się już stresować, że znów olałam temat.

Sposobów na wcześniejsze wstawanie jest kilka. Bardzo ciekawy sposób napisała Olga na „Pierwsze sześć minut mojego dnia. Trzy etapy jak „Wcześnie stawać, świetnie zacząć dzień i dużo zrobić” opisał Andrzej Tucholski z jestkultura.pl oraz „Yes, you can force yourself to be a morning person„. Z wszystkich tych porad wybrałam te, które wydają się najbardziej na mnie zadziałać. Jeśli też chcesz z jakiegoś powodu wcześniej wstawać zrób to samo. Poczytaj i wybierz coś dla siebie. Myślę jednak, że klucz do sukcesu leży w tym, kiedy wiemy, dlaczego chcemy to zrobić i kiedy naprawdę chcemy to coś zrobić.

Więcej na temat snu dowiesz się z moich innych postów:

Odpocznij człowieku!

Brak odpowiedniego snu i jego skutki

More from Evelina Lesniewska

To miał być pierwszy dzień mojego nowego życia…

Dziś miał być pierwszy dzień mojego nowego życia. Pierwszy dzień po powrocie do Polski z trzyletniej...
Read More
  • Olga

    Fajnie jest wstawać rano ale masz rację: trzeba wiedzieć po co chce się to robić. Wstawanie dla samego wstawania to wcześnie rzeczywiście brzmi bez sensu. Jednak zastanawiam się czy rzeczywiście trzeba „musieć” wstawać rano żeby miało to sens? Wynikałoby z tego, że wstawanie rano jest sensowne tylko wtedy jeśli chodzi się do pracy bo z jakiego innego powodu człowiek może coś „musieć”? :)

    • W zasadzie to każdy wstaje rano tyle tylko, że to rano to pojęcie względne bo dla jednego będzie to 6 a dla innego 10 :). Dla mnie to niestety „muszę” choć gdybym nie chodziła do pracy to normalnie budziłabym się ok 7:30, więc też rano, ale przynajmniej bez poczucia obowiązku żeby to zrobić.

  • makneta

    Niestety należę do osób, które mogą spać i 12 godzin, chociaż na co dzień śpię krócej, bo rano trzeba wstać do pracy, a wieczorem jakoś trudno się zebrać by położyć się spać trochę wcześniej. Mimo to chciałabym wstawać jeszcze wcześniej by mieć czas właśnie na spokojny ranek i kilka porannych rytuałów. Jeszcze nie znalazłam jednak sposobu na siebie.
    A tobie życzę powodzenia w realizacji planu treningowego.

    • Dzięki Makneta. A ja Tobie życzę byś znalazła sposób na swoje poranki :).