Jak schudnąć na diecie wegańskiej / wegetariańskiej

Od razu na wstępie przejdę do konkretów i powiem Ci, że jestem przeciwniczką wszelkich diet odchudzających.

Takich diet można znaleźć w sieci od groma i jeszcze trochę. Każda ma swoich zwolenników i przeciwników. Pod każdą można przypasować jakieś badania wskazujące jej cudowne działania oraz te, które wytkną jej wszystkie błędy.

Niestety tak się złożyło, że przyjęliśmy słowo ‚dieta’, jako określenie restrykcji kalorycznych w celu zrzucenia kilogramów. Tymczasem słowo to określa tylko i wyłącznie sposób, w jaki się odżywiamy. Zdarzyło mi się być na kilku dietach i za każdym razem to był wielki błąd.

Dlaczego jestem przeciwniczką diet odchudzających?

Odpowiedz jest bardzo prosta, ponieważ diety odchudzające wprowadzają nasz organizm w stan stresu i głodówki. Szczególnie złe są te, które opierają się na przyjmowaniu bardzo małej ilości kalorii (1200 i poniżej) oraz takie, które obiecują dużą utratę wagi w krótkim czasie. Należy pamiętać, że podczas tych drugich nie tracimy żadnego tłuszczu a jedynie wodę.

O weganiźmie i wegetarianiźmie w ostatnich czasach coraz głośniej, co bardzo mnie cieszy, jednak spora część osób rozważa taką zmianę stylu życia ze względu na chęć utraty nadprogramowych kilogramów. Dieta wegańska i wegetariańska to nie są diety odchudzające.

Pytanie, zatem czy na weganiźmie/wegetarianiźmie można schudnąć?

Tak, jak najbardziej. Ale jeśli oczekujesz szybkich rezultatów to możesz być rozczarowany. Chociaż nie ma na to reguły. Są tacy, co twierdzą, że utrata wagi u nich nastąpiła szybko i mieli wrażenie jakby „tłuszcz się topił”, u innych waga spadała stopniowe, a jeszcze inni przytyli.

Jak zatem schudnąć na diecie wegańskiej / wegetariańskiej

  1. Pozbądź się z domu śmieciowego jedzenia

    Jeśli nie masz nic kuszącego w kuchennych szafkach tym łatwiej będzie ci wytrwać w postanowieniu. Żywność wysoko przetworzona jest często naładowana sztucznymi (szkodliwymi dla zdrowia) polepszaczami smaku, cukrem (we wszelkiej postaci: syrop glukozowo – fruktozowy, aspartam, dekstryna, ekstrakt słodu jęczmiennego etc.), dużą zawartością tłuszczy trans oraz soli. A wszystko po to by polepszyć smak i nas uzależnić abyśmy sięgnęli po więcej.

  2. Wyeliminuj nabiał i zastąp go owocami oraz warzywami

    Nabiał zawiera bardzo dużo tłuszczu (może zawierać nawed do 70%). Nie jest to ani zdrowy tłuszcz ani taki, który pomoże ci zrzucić zbędne kilogramy (1). Dodatkowo zawiera bardzo dużo toksyn, zakwasza organizm i jest jednym z głównych powodów wywołujących trądzik, astmę, choroby serca oraz jak wskazuje szereg badań może sprzyjać rozwojowi raka w szczególności raka piersi i prostaty (źródła do poczytania: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11).

  3. Nawadniaj się!

    Rozpoczynaj dzień od wypicia 0,5 – 1 litra wody. Najlepiej z cytryną. W ciągu dnia powinniśmy wypijać minimum 2 litry wody lub ok. 8 szklanek. Odpowiednie nawodnienie usprawnia trawienie, przyśpiesza metabolizm, pomaga pozbyć się toksyn z naszego organizmu, dotlenia i ogólnie woda jest fantastyczna na wszystko.

  4. Zacznij dzień od smoothie, świeżo wyciśniętego soku lub porządnej porcji owoców

    Dzięki temu naładujesz swój organizm niezbędnymi witaminami i minerałami, które dodadzą ci energii na cały dzień. Owoce są lekkie, szybko się trawią, dlatego nie czujemy się ociężali. Dzięki wysokiej zawartości błonnika (z wyjątkiem soków) pomagają nam się pozbyć zaległości z układu trawiennego z dnia poprzedniego. Zawarty w nich cukier szybko dostaje się do naszej krwi (trawienie zachodzi już w czasie kontaktu ze śliną) zamieniając w glukozę, która odżywia wszystkie komórki naszego ciała.

  5. Zadbaj o zdrowe przekąski

    Coś, co możesz szybko zjeść w pracy czy w drodze. Mogą to być owoce lub pożywne ekologiczne wegańskie batoniki, wafle ryżowe czy suszone owoce. Mogą to też być orzechy, nasiona słonecznika lub dyni, które są bardzo pożywne i pozwolą nam szybko zaspokoić mały głód zanim zdążymy zjeść porządny posiłek. Dodatkowo są świetnym źródłem zdrowych tłuszczów, białka czy wapnia. Zdrowe przekąski pomogą nam też trzymać się nam z dala od niezdrowego jedzenia. Kiedy jesteśmy głodni zdecydowanie łatwiej sięgamy po to, co „zakazane”, dlatego zawsze bądź przygotowany :).

  6. Bądź aktywny

    Ruszaj się, kiedy tylko możesz. Chodź na spacery, biegaj, zacznij uprawiać jakiś sport lub zwyczajnie zapisz się na siłownię i/lub aerobik. Może też być pilates lub yoga. Wybierz coś, co lubisz, bo przede wszystkim ma Ci sprawiać to frajdę. Aktywność fizyczna pomoże ci schudnąć, ale również sprawi, że będziesz czuć się lepiej, będziesz mieć więcej energii i będziesz bardziej szczęśliwy dzięki endorfinom, które wyzwalane są właśnie wtedy, kiedy się ruszamy.

Przechodząc na weganizm można stracić na wadzę i jeśli mamy nadwagę to taka zmiana jest wskazana i prędzej czy później nastąpi. Jednak chudnięcie na takim stylu życia jest stopniowe. Zdrowe chudnięcie to takie, podczas którego tracimy od 0,5 do 1kg na tydzień i takich efektów możemy się spodziewać na diecie roślinnej. Wszytko jednak zależy od naszej aktywności fizycznej, nawodnienia, odpoczynku oraz tego, co jemy i ile jemy. Nie należy ani się objadać, ani jeść za mało. Przechodząc z „tradycyjnej” diety musimy pamiętać, że spożywane ilości jedzenia będą znacznie większe niż do tej pory, ponieważ musimy zachować odpowiednią kaloryczność.

Jeśli rozważasz przejście na weganizm zerknij do:

10 porad dla tych, ktorzy chcą przejść na weganizm/wegetarianizm

Wegańskie posiłki, co jeść i gdzie szukać przepisów

Zobacz też kategorię Jak zacząć

.

.

More from Evelina Lesniewska

To miał być pierwszy dzień mojego nowego życia…

Dziś miał być pierwszy dzień mojego nowego życia. Pierwszy dzień po powrocie do Polski z trzyletniej...
Read More
  • Mariusz L

    Droga Pani Ewelino, jak najbardziej popieram Pani chęci i zaangażowanie w tematykę zdrowego trybu życia. Jednakże, jeśli mam być szczery to powyższy tekst (a mianowicie jego fragmenty np. nabiał, nawadnianie itp.) ociera się momentami o skrajny idiotyzm i niekompetencję w tym temacie. Jako człowiek wykształcony szeroko na polu zarówno biologii i medycyny czuję się momentami zażenowany zderzeniem z takimi treściami i wysuniętymi przez Panią tezami, dlatego proszę o ich weryfikację (najlepiej przed publikacją kolejnych tekstów).

    • Panie Mariuszu proszę zerknąć do linków odsyłających przy punkcie 2 oraz do komentarza jaki zamieściłam poniżej u Małgorzaty Miziur.
      Skoro jest Pan aż tak szeroko wykstałcony na polu biologii i medycyny to aż dziw bierze, że nie jest Pan zapoznany z takim badaniami. Naprawdę dziwne, bo niektóre z nich pochodzą już z lat 70 ubiegłego wieku. Pozdrawiam.

    • Ylva_Fraskogen

      Panie Mariuszu, jeśli wysuwa Pan taką tezę, to wypadałoby poprzeć ją badaniami, które świadczą o czymś odwrotnym. Chętnie bym poczytała.

  • Na jakiej podstawie twierdzi Pani, że są nieprawdziwe? Proszę zerknąć do odnośników do źródeł załączonych przy punkcie 2. Wiele badań wskazuje na to, że białka zwierzęce mogą zwiększać zachorowalność na raka nawet 4 krotnie, inne wskazują na 50% wzrost zachorowalności na nowotwory. Harwardzki przegląd badań w 2001 roku napisał, że w „12 z 14 badań z grupą kontrolną w 7 z 9 badań dotyczących czynników ryzyka, wykazano istnienie związku między określoną ilościa nabiału a rakiem prostaty. W tych badaniach u mężczyzn, którzy spożywali najwięcej nabiału występowało mniej więcej dwa razy większe ryzyko raka prostaty oraz prawie 4 krotnie większe ryzyko przerzutów lub śmierci z powodu raka prostaty w porównaniu z mężczyznami, których cechowało niskie spożycie produktów mlecznych” – cytat pochodzi z książki „Nowoczesne metoday odżywiania”. Inne badania wykazują, że nadmierna ilość estrogenu i progesteronu (ilość tych hormonów w krowim mleku jest bardzo wysoka). „Istnieją niezbite dowody na to, że poziom estrogenu jest niezwykle ważny w ocenianiu ryzyka wystąpienia raka piersi” – żródło cytatu jak powyżej. Inna rzecz, że największa zachorowalność na raka jest w krajach, które spożywają największe ilości nabiału (można sobie z łatwością wygooglować różne zestawienia wykresowe np. takie http://www.notmilk.com/harris/b_cancer.html). Zachęcam do przeczytania książki „Nowoczesne metody odżywiania, zapoznania się z załączonymi linkami, a także obejrzenia filmu Forks over Knives.

    Jeżeli chodzi o zawartość tłuszczu w nabiale. Producent podając na opakowaniu informację o zawartości 2% nie kłamie, a jedynie manipuluje faktami. Owszem jest to 2%, ale w wadze, a nie w kaloriach. To wynika z prostych obliczeń. 100g tłustego mleka (3,2) zwiera 60 kalorii. W porcji tej znajdziemy:

    88,3g wody
    4,5g węglowodanów
    5,2g białka
    3,3g tłuszczu

    1g tłuszczu to 9 kalorii. 3,3 grama tłuszczu x 9 kalorii na gram = 30 kalorii tłuszczu.

    88% mleka to woda, która nie zawiera żadnych kalorii. Tłuszcz to 3,3g i dlatego właśnie na opakowaniu jest napisane, że zawiera 3,2% tłuszczu. Tym samym 30 kalorii z 60 kalorii mleka pochodzi z tłuszczu więc jak widać 100g mleka to nie tylko 3,2% a 50% wszystkich kalorii. Proszę zerknąć na załączone zdjęcie.

    Na jakiej podstawie wyciągnęła Pani wniosek, że należy wypić litr wody na raz? Każdy pije według potrzeb jeden wypije 0,5 litra w ciągu 1h, a inny może wypić 1 litr. Wszystko zależy jakie mamy pragnienie. Ilość wypitej wody powinna być od momentu obudzenia do momentu zjedzenia śniadania. Dla niektórych to może być nawet kilka godzin. Tak się składa, że woda między innmi poprawia funkcjonowanie układu krążenia, pracę serca i pomaga dotlenić organizm. To nie jest tajemna wiedza. Z łatwością można to sprawdzić. Polecam też zerknąć tutaj https://www.youtube.com/watch?v=qrzSLIBOauM. I na koniec przypominam, że człowiek skład się z ok. 70% wody.

  • Informacje dotyczące nabiału są jak najbardziej poprawne, szkoda, że nie zadala sobie Pani trudu w zapoznaniu się z najnowszymi badaniami. To, że ulegamy sugestiom korporacji, które propagują kompletnie niezdrowy, ale za to dla nich bardzo korzystny styl życia, nie oznacza, że powyższe informacje nie mają podstaw.
    Mam też wrażenie, że powyzszym post nie jest przeznaczony dla osób z chorobami serca, raczej są one świadome tego, że nie wszystko co dobre dla zdrowych ludzi, będzie też odpowiednie dla nich. A cała reszta z powodzeniem może sobie pić litr wody od rana, to wcale nie tak dużo :) Więc miejmy nadzieję, że ludzie wprowadzą te nawyki w życie, na dobre im wyjdzie :)

  • anetteheyho

    Musze pozbyć się słodyczy, jak dotąd czekolada jest moją zmorą bo nie wiem kiedy przestać!

    • Oj słodycze to trudna sprawa. To może być przyzwyczajenie, ale bardziej kierowałabym się w stronę rozrostu candidy. Mogą to też być pasożyty. Spróbuj nie kupować i nie trzymać w domu żadnych zapasów słodyczowych i zrób sobie kurację priobiotykiem. Na pewno nie zaszkodzi ;)

      • anetteheyho

        Byłam u lekarza i z moimi jelitami wszystko w porządku. Chyba raczej kwestia silnej woli ;)

      • mi właśnie coś za przeproszeniem odwaliło ostatnio i jem słodycze jak opętana. Wcześniej tak nie miałam, nie wiem czy złapałam jakieś obrzydlistwo typu pasożyty, czy może po prostu zaniedbałam owoce i ogólnie poranne węglowodany. :( wcześniej jadłam 4 banany lub wypijałam wielki naturalny sok owocowy (ok 750 ml w drodze do pracy) a teraz ciężko mi się zmobilizować do kupowania bananów na tyle regularnie, żeby nie mieć przerw na czekanie, aż dojrzeją, bo cięzko kupić banana, który już nie jest zielony. muszę od dziś popracować nad ładowaniem owoców rano.

      • Zachcianki na słodkie może powodować rozrośnięta candida lub brak odpowiedniej ilości węglowodanów w diecie.
        Niestety z owocami tak jest, że ciężko jest dostać takie, które od razu nadają się do jedzenia. Trzeba pracować nad samodesypilną ;) Niestety nie ma lekko haha. Też mi się zdarza nie kupować regularnie bananów i zawsze zapragn ich wtedy jak nie mam.

  • Pinku Jin

    Witam!
    Niedawno tutaj trafiłam, ponieważ zainteresował mnie weganizm. Po kilku miesiącach czytania Pani artykułów, zdecydowałam się ograniczyć nabiał. Powoli całkowicie z niego rezygnuję, ale mięso jem bez ograniczeń. Czy Pani zdaniem odstawienie tylko nabiału jest jakąkolwiek sensowną „działalnością”
    Pozdrawiam,
    Pinku

    • Zawdze jest jakiś sens zarówno zdrowotny jak i ekologiczny gdy rezygnujemy z produktów odzwierzęcych. Nabiał nie jest dla nas dobry i przyczynia się do wielu chorób. Róznież ze względów etycznych to ważny aspek, ponieważ krowy są bardzo często chodowane w okropnych warunkach. Są nadmiernie eksploatowane i odbiera im się mleko, które jest jedzeniem dla cielaków. Te są zabieranych od matek tuż po porodzie by nie zjadały mleka, które jest pzreznaczone na sprzedaż.