Odpocznij człowieku!

Kiedy ostatni raz odpoczywałeś?

Ale tak na serio. Wiesz, kiedy czułeś ten stan pełnego relaksu. Kiedy Twojej głowy nie zakłócają niespokojne myśli dnia codziennego. Kiedy po prostu jest Ci błogo i przyjemnie, a na twych ustach maluje się rozmarzony uśmiech. Chwilo trwaj!

Szczerze mówiąc sama nie pamiętam, kiedy w ostatnim czasie czułam ten stan. A to nie dobrze. Choć mogłabym znaleźć godzinkę lub dwie by po prostu się wyłączyć, wylogować do życia, pójść na plażę i zwyczajnie na niej leżeć i nic nie robić to jednak codziennie wyszukuję sobie nowe rzeczy do zrobienia. Bez sensu.

Więcej, mocniej – SZYBCIEJ!

Żyjemy teraz w świecie gdzie ciągle coś nas goni, ciągle nam się gdzieś śpieszy. Wpadamy w taki wir, że nawet, kiedy nie musimy nic robić to i tak nieustannie wynajdujemy sobie nowe zadania. Przyzwyczajeni ciągłym pędem niespokojnego życia zapominamy jak to jest znaleźć chwilę dla siebie. Co więcej dochodzi do takich absurdów, że już zwyczajnie nie wiemy jak to zrobić, albo dopada nas poczucie winy, za brak produktywności. Przecież wszyscy na około nas coś robią, ciągle gdzieś śpieszą, dokądś pędzą. Piszą maile, otwierają nowe firmy, rozwijają te, które już posiadają, kupują, sprzedają, dokądś wyjeżdżają. Uczą się nowych języków, zapisują na kursy i chodzą na spotkania. Tańczą, malują, rysują, śpiewają, czytają książki. A Ty, co?

A Ty z kolejnym poczuciem winy, dorzucasz sobie nowe zadania do kalendarza, bo przecież nie chcesz być gorszy od nich. Więc upchniesz gdzieś tę rzecz, o której może wcale nie marzysz, może tylko myślisz, a może nawet tylko czasami się zastanawiasz. Znów zostaniesz godzinę lub dwie dłużej w pracy i będziesz dzielnym superbohaterem rozwiązującym durne problemy pierwszego świata.

Zachowujemy się jakbyśmy siedzieli na tykającej bombie. Koszmar! Czy to możliwe żebyśmy oduczyli się odpoczywać?

Najwyższa pora powiedzieć STOP!

Przestań oglądać się na innych. Skup się na sobie. Naucz się lenić, nic nie robić, zwyczajnie odpoczywać. W nic nie robieniu nie ma niczego złego. Przeciwnie to bardzo ważne by wiedzieć, kiedy wyluzować. Musisz znaleźć balans, harmonię w swoim życiu. Nie da się ciągle zasuwać na pełnych obrotach. Po prostu się nie da. Musisz zadbać o siebie.

Pewnie myślisz sobie „eheś jasne, ale jak to zrobić, kiedy ma się rodzinę pełno obowiązków i tyle zmartwień na głowie”?! Zawsze powtarzam

Jeśli nie umiesz dbać o siebie to jak chcesz zadbać o innych?

Kiedy jesteś chory nie możesz dbać o innych. Kiedy nie ma cię ciągle w domu nie dbasz o innych! Kiedy nie masz czasu porozmawiać z najbliższymi to nie dbasz o nich.

Zajęty ≠ produktywny

Patrzysz na swój kalendarz wypełniony po brzegi i myślisz, że jesteś tak bardzo zajęty i ponieważ masz tyle rzeczy do zrobienia to tym samym jesteś też tak bardzo produktywny. Niestety – rozczaruję Cię – w rzeczywistości wcale nie jesteś. Tak się dziwnie składa, że w dzisiejszych czasach mamy tylu mądrych i wykształconych ludzi, wspaniałych liderów w biznesie, finansach, w polityce, którzy podejmują ZŁE decyzje. Uświadom sobie, że wysokie IQ nie oznacza wcale, że jesteś świetnym przywódcą. Nie oznacza też, że jesteś poukładany, zorganizowany ani nawet, że jesteś produktywny czy wydajny. Każdego dnia wstajesz rano i musisz walczyć. Pokonywać przeciwności losu, rozwiązywać problemy i konflikty, zarządzać i przewodzić. Ale czy myślisz, że ciężka praca pozwoli Ci osiągać wspaniałe rezultaty?

Sednem dobrego przywództwa jest zobaczyć górę lodową zanim uderzy w Tytanica.

Musisz zobaczyć szerszą perspektywę by skutecznie działać i podejmować mądre i dobre decyzje. Kiedy jesteś zmęczony jesteś niewydajny, a percepcja postrzegania otaczającej Cię rzeczywistości jest zaburzona. Twoja uwaga jest rozproszona a kreatywność… cóż kreatywności jest niewiele.  Tak się składa, że aby osiągnąć te wszystkie cele musisz być wypoczęty!

Kiedy dbasz o siebie, o swój wypoczynek robisz dla siebie dużo dobrego. To, co jest dobre dla nas samych, sprawia, że jesteśmy bardziej efektywni i przynosi nam więcej radości i wdzięczności. To z kolei przekłada się na to, że paradoksalnie jest to również najlepsze dla naszego otoczenia i dla całego świata.

Zastanów się przez chwilę, kiedy ostatni raz nic nie robiłeś? Absolutnie nic. Nie czytałeś, nie pisałeś, nie oglądałeś telewizji, nie przeglądałeś Facebooka, czy kolejnych zdjęć na Instagramie? Kiedy nie planowałeś, nie rozmyślałeś, a już tym bardziej nie zastanawiałeś się nad przeszłością? Kiedy najzwyczajniej w świecie nie robiłeś NIC?

Wiesz, to dosyć trudne. Naprawdę. Ale możliwe do zrobienia. Wręcz nizbędne. Nawet kilka chwil w ciągu dnia sprawi, że poczujesz się o niebo lepiej. Na początku może być ciężko tak zwyczajnie usiąść i nic nie robić, ale pomogą Ci dwie strony Ciche miejsce (The Quiet Place Project) oraz Do Nothing for 2 Minutes.

Wiesz, z tym odpoczywaniem to nie jest tylko takie gadanie.

Czy wiesz, że nasz umysł jest najbardziej cennym organem, jaki posiadamy w życiu? Dzięki niemu możemy być szczęśliwi, czuć się spełnieni, stabilni emocjonalnie. Dzięki temu jesteśmy bardziej uprzejmi i możemy mieć lepsze relacje z innymi ludźmi. Dzięki naszemu umysłowi możemy być bardziej kreatywni, spontaniczni we wszystkim, co robimy. Jednak z jakiegoś niezrozumiałego powodu bardziej skupiamy się na naszych materialnych rzeczach i zaprzątamy sobie głowę takimi pierdołami jak „czy dobrze dziś wyglądam?”, „Czy te spodnie dobrze leżą?”,” Czy moje włosy dobrze dziś się ułożyły?”.

Nasz umysł przypomina wirujący bęben pralki. Jest pogrążony w myślach przez 47% naszego życia? 47%! Połowę naszego życia spędzamy na zastanawianiu się, nad rzeczami, które często prowadzą do bycia nieszczęśliwym. Czy wiesz, że

99% rzeczy, o które się martwimy nigdy się nie wydarzą

Zresetuj swoją głowę

Jedną z rzeczy, jakie możesz zrobić by pomóc sobie w odpoczynku jest przestać ciągle myśleć. Nie chodzi o to by nie myśleć wcale, by nie skupiać się na niczym. Chodzi o to by nie skupiać się nadmiernie na pojawiających się myślach. Nauczyć się jak pozwolić by myśli pojawiały się i odchodziły – niczym chmury na niebie.

Są cztery rzeczy, które pomogą Ci odpoczywać:

  1. Krótki odpoczynek w ciągu dnia (spacer, bujanie w hamaku, czytanie książki, krótka drzemka)
  2. Relaks (masaż, pływanie, opalanie się, zabiegi kosmetyczne, ciepła kąpiel z pianą i olejkami eterycznymi etc.)
  3. Medytacja
  4. Sen

1/3 naszego czasu spędzamy na spaniu. Kiedy śpisz oczyszcza się Twój umysł, zostaje odżywiony i zachodzą w nim bardzo poważne zmiany i czynniki. Nasz umysł jednak nigdy nie odpoczywa. Regeneruje się i naprawia funkcjonowanie całej wielkiej i skomplikowanej machiny, jakim jest nasz cały organizm.

Sen ma niesamowitą zdolność odświeżania umysłu. Pomimo, że stanowi zaledwie 2% masy naszego ciała zużywa on aż 25% naszego energetycznego zapotrzebowania.

Najlepsze, co możesz dla siebie zrobić to odpocząć i porządnie się wyspać. Nie podbijesz świata z podkrążonymi oczami jadąc na kolejnej dawce kofeiny. Dlatego nie miej wyrzutów sumienia by zamknąć laptopa, wyłączyć telefon i zrobić coś miłego tylko dla siebie. A potem porządnie się wyśpij.

.

More from Evelina Lesniewska

To miał być pierwszy dzień mojego nowego życia…

Dziś miał być pierwszy dzień mojego nowego życia. Pierwszy dzień po powrocie do Polski z trzyletniej...
Read More
  • Hmm coś dla mnie. Mój organizm robi jednak samooczyszczenie – gdy przed długi czas żyję na zbyt dużych obrotach, w końcu moja produktywność spada do zera i wtedy wiem, ze muszę się zresetować, żeby ruszyć pełną parą ;-)

    • No właśnie, lepiej zadbać o to za wczasu niż czekać aż się nam wyczerpie bateria ;)

  • Właśnie dlatego codziennie przed spaniem czytam chociaż kilka stron książki. Cudownie mnie to relaksuje (a bardzo często się zdarza, że to właśnie wtedy inkubują się w mojej głowy pomysły i nagle przychodzi moment olśnienia i coś fajnego wymyśla się wtedy, kiedy o tym nie myślę).

  • Masz rację, oduczyliśmy sie odpoczywać. Kiedy kiedy do mojego gabinetu trafiają ludzie, jest to najczęsciej, pierwsza rzecz jakuiej ich uczę, ponieważ jest potzebna, wszystkim bez wyjątku.

    Mi osobiście rewelacyjnie spawrdza sie medytacja i joga. Codzinnie rano bez wyjątków. Podobnie jak Ty jestem na wegańska dietą, choć jeszcze nie do końcana nią przeszłam (dojrzewam do porzucenia serów).

    Cieszę się, że w sieci sa takie miejsca jak Twoje :)

    • Dziękuję Magda! Bardzo miło mi to słyszeć :)

      Jeśli chodzi o sery to spokojnie daj sobie czas i zrób ten ktok kiedy będziesz czuła, że jesteś na to gotowa. Mi najlepiej poszło jak stopniowo caraz bardziej zmniejszałam częstotliwość ich jedzenia. Ser naprawdę uzależnia!! :D

      • Tak wiem, ze nie ma sensu robic nic na sile. Dlatego daje sobie ten czas choc moja umowa sama ze soba jest taka, ze pozwalam sobie tylko na oryginalne sery francuskie czyli albo kiedy tam jestem albo kiedy otrzymam paczke, jedno i drugie nie zdarza sie czesto.

        Kiedys bylam uzalezniona od sera zoltego, jadlam codziennie, co wzmagalo bole glowy o czym nie mialam pojecia. Badania jednak jasno pokazuja te korelacje. Teraz prawie w ogole nie boli mnie głowa (nie liczac jednorazowych przypadkow).

        Dieta naparwde mozna aie wyleczyc szkoda tylko, ze wiekszosc ludzi woli brac tabletki…Wiem, ze to latwiejsze ale znacznie mniej wfektywne a do tgo jesli na jego pomoze zazwyczaj na drugie zaszkodzi…:/

      • Ja się zorientowałam jak bardzo jest uzależniające mleko w momencie kiedy zaczełam pić takie prosto od krowy. Kiedy się kończyło to trochę świrowałam i nie mogłam się doczekać kiedy znowu po nie pojadę. Na tyle dziwnie się zachowywałam, aż sama się dziwiłam co się ze mną dzieje.

        Można leczyć, ale co zrobisz jak ludzie leniwi są i nie chcę wierzyć. Każdy sam musi do tego dojrzeć. Gdyby od najmłodszych lat uczono nas, co jeść i jak jeść to nie byloby tego problemu. Niestety kasa rządzi tym światem i przysłania wszystko.

      • Zgadza się, często lenistwo przerważa…ewentualnie wymówki, typu „nie wiem”. Nikt z nas nie rodzi się z wmontowaną w mózg wiedzą ale wszystkiego można się nauczyć, doczytać, dopytać, doszukać…

        Edukacja jednak powinna zaczynać się już w okresie dziecięcym i w domu., potem w przedszkolu i szkole (ale nie „pij mleko, będziesz wielki”). Jak patrze na wegańskie rodziny, to tam faktycznie tego nie brakuje. Jest znacznie większa świadomość tego co się je, dlaczego i jakie to ma wartości odżywcze. Jednak to wciąż mniejszość…

  • Mira Rudnicka

    „Nie podbijesz świata z podkrążonymi oczami jadąc na kolejnej dawce kofeiny.” Staram się odpoczywać na prawdę dużo, ale to zdanie muszę sobie powiesić na ścianie :-)