Oczyszczający sok z selera

Nie od dziś wiadomo, że zielone soki to eliksiry zdrowia i młodości. Działają dobroczynnie na cały nasz organizm wspomagając oczyszczanie, odżywiając i wzmacniając. Jednym z lepszych skutków ubocznych zielonych soków jest nasz piękny promienny wygląd i gładka, zdrowa cera.

Do tej pory sięgałam po soki bazujące na zielonolistnych warzywach takich jak szpinak, jarmuż czy innego rodzaju sałaty oraz zioła. Różnie było u mnie z systematycznością picia takich soków. Zazwyczaj potrzebowałam do nich większej ilości składników. Teraz chyba znalazłam sok, który pozostanie ze mną na dłużej. Od ponad miesiąca piję co rano sok z selera naciowego. Uwielbiam go za wiele rzeczy, ale jedną z pierwszych rzeczy jest to, że bardzo łatwo go przyrządzić. Do jego przygotowania potrzeba niewielkiej ilość produktów, które można dostać w niemal każdym sklepie.

O selerze naciowym w internecie zrobiło się głośno już jakiś czas temu. Przyznam szczerze, że sceptycznie podchodziłam do tych wszystkich „selerowych” wyzwań. Do tej pory używałam selera do soków, ale raczej w małych ilościach i jako dodatek.

Jak to się stało, że w końcu sama sięgnęłam po selerowy sok? Przyczyna jest dość prozaiczna. Pewnego ranka wstałam i zapragnęłam napić się soku, ale w lodówce, znalazłam tylko seler i zielony ogórek. Przypomniałam sobie o soku z selera i postanowiłam spróbować.

Dlaczego seler naciowy?

Seler naciowy działa silnie przeciwzapalnie. Pomaga zwalczać wirusy, grzyby oraz niekorzystne dla nas bakterie zgromadzone w jelitach. Wytwarzają one w naszym ciele toksyczne substancje i powodują stany zapalne. Pozbywając się ich sprawiamy, że nasza skóra stanie się bardziej promienna i elastyczna, wzmacnia się i poprawia nasz układ trawienny oraz odpornościowy, poprawi się sprawność mentalna, a także będziemy mieć więcej energii i wigoru. Zielony sok z selera pomaga również pozbyć się tego nieprzyjemnego uczucia ciężkości w brzuchu czy notorycznego napuchnięcia, czy wzdęcia.

Jakie zmiany zaobserwowałam u siebie?

Zdecydowanie ładniejszą cerę. Wyciszyły się zaczerwienienia, przestały pojawiać się nowe krostki czy zaskórniki, skóra na moim ciele jest faktycznie bardziej elastyczna i napięta. Oczywiście na wygląd mojej skóry i cery wpływ ma też kilka innych rzeczy, które wprowadziłam w ostatnim czasie do swojej pielęgnacji, ale o tym napiszę Wam w innym poście. Faktycznie poczułam więcej energii, dzięki czemu łagodniej udało mi się odstawić kawę, do której powróciłam kilka miesięcy wcześniej. Poprawiło się również moje trawienie i zmniejszyły się zachcianki na słodycze.

Jak polubić smak selera naciowego?

Osobiście smak selera naciowego nigdy mi nie przeszkadzał, ale wiem, że dla wielu jest on hmm… delikatnie mówiąc mało przyjemny. Nie ukrywam, że smak jest specyficzny i często to kwestia przyzwyczajenia, ale z całą pewnością pomogą nam dodatki np. w postaci dużej ilości soku z cytryny lub limonki, które poprawiają smak każdej potrawy : ) Świetnie też sprawdzi się słodkie jabłko lub gruszka. Warto sięgnąć po korzenie jak imbir czy kurkuma, ale rewelacyjnie sprawdzają się też zioła np. natka pietruszki czy świeża mięta.

W czym wyciskać sok?

Najlepiej sprawdzi się wyciskarka wolnoobrotowa. Do zielonych soków, czyli tych na bazie zielonolistnych warzyw, ale też takich łykowatych jak seler najlepsza będzie wyciskarka pozioma. Ja używam wyciskarki firmy G21, model Gracioso (przypominam, że z kodem veganisland otrzymasz 10% zniżki na produkty firmy G21 w sklepie Vitamoc.pl). Jeśli nie masz wyciskarki możesz skorzystać z blendera. Wtedy jest jednak więcej zachodu, bo zblendowaną pulpę musimy odcisnąć w woreczku do mleka roślinnego lub na gazie. Może też być sokowirówka, ale zarówno sokowirówka, jak i blender nie są optymalnym rozwiązaniem, ponieważ podczas pracy nagrzewają się one do dość wysokich temperatur oddając ciepło wyciskanym sokom. To sprawia, że wyższa temperatura zabija drogocenne witaminy. Jeśli myślisz o regularnym piciu soków warto zainwestować w dobrą wyciskarkę.

 

Przepis na oczyszczający sok z selera naciowego

SKŁADNIKI
  • 2-3 łodygi selera naciowego
  • 1/2 świeżego ogórka
  • 1 cytryna
  • 1 cm imbiru
  • 1 cm korzenia kurkumy (opcjonalnie)
  • 1 nieduże jabłko (opcjonalnie)
  • Szczypta chili lub pieprzy cayen.
PRZYGOTOWANIE

Składniki dobrze myjemy i osuszamy na ściereczce. Cytrynę obieramy ze skóry.

Jeśli wyciskarka ma mały otwór wkładu, to trzeba będzie pokroić produkty na mniejsze części. W mojej wyciskarce otwór jest duży, co przyspiesza moją pracę. Wystarczy mi tylko przekroić jabłko na ćwiartki i cytrynę na pół. Nie obieram pozostały składników ani nie wykrawam gniazda z jabłek.

Wyciskanie zaczynam od twardych składników. Dzięki temu te, które mają więcej soku pięknie przepłukują wszystkie resztki.

Sok najlepiej pić od razu po wyciśnięciu. Ja swój sok wypijam rano jeszcze na czczo, tak by wszystkie wartości odżywcze dobrze się wchłonęły. Mój brzuch lepiej też reaguje na soki, gdy nie przeszkadza mu już wcześniej spożyte gotowane jedzenie. Nie jest to jednak konieczność. Sprawdź u siebie, kiedy lepiej i wygodniej pije Ci się świeżo wyciskane soki.

Na koniec można dodać szczyptę mielonego chili lub pieprzu cayen, który rozgrzeje nas od środka i przyśpieszy metabolizm.

Mam nadzieję, że przepis Ci zasmakuje. Polecam zrobić sobie wyzwanie z tym sokiem i pić przez co najmniej 7 dni i obserwować zmiany.

A jak u Ciebie jest z selerem naciowym? Lubisz czy trzymasz się od niego z daleka?

More from Evelina Lesniewska

Pomysły na świąteczne prezenty

Do świąt Bożego Narodzenia zostało już niewiele czasu. Gorączkę tej atmosfery odczuwamy coraz bardziej....
Read More