Jaki wybrać blender?

Przed wyborem blendera prędzej, czy później stanie każdy, kto myśli nie tylko o przejściu na weganizm, ale w ogóle zechce zacząć zdrowiej jeść. Są to bardzo przydatne urządzenia kuchenne, które szybko pomogą nam przemienić zwykłe składniki w pyszne posiłki o zupełnie innej konsystencji.

Za pomocą blenderów możemy przygotować owocowe i/lub warzywne koktajle, zupy, kremy, dresingi i sosy. Przydadzą się także do tworzenia deserów, pasztetów, past, dipów, pesto, mlek roślinnych i wielu wielu innych potraw. Jak widzicie zastosowanie mają bardzo szerokie. Problem w tym, że nie każdy blender nada się do przygotowania wszystkich tych rzeczy. Z tego powodu na rynku mamy ich tak duży wybór. Oczywiście nie chodzi tu tylko o model czy firmę, ale przede wszystkim rodzaj blendera.

W tym wpisie chciałabym wam nieco przybliżyć dostępne opcje i powiedzieć, na co zwracać szczególną uwagę przy wyborze blenderów. Najszerzej jednak opiszę bledery kielichowe, ponieważ na diecie wegańskiej to właśnie one są najczęściej używane – głównie do przygotowania smoothie.


ZOBACZ WPIS: JAK PIĆ SMOOTHIE? – WSZYSTKO, CO POWINIENEŚ WIEDZIEĆ O OWOCOWO-WARZYWNYCH KOKTAJLACH

Jedna zasada przy wyborze blenderów jest niezmienna – im lepszy blender wybierzesz, tym mniej pracy będziesz mieć. Zarówno przy przygotowywaniu posiłków, jak i przy myciu sprzętu. Z całą pewnością oszczędzisz czas, ale też zyskasz lepsze rezultaty blendowania.

Blender kielichowy

Taki blender idealnie nadaje się do przygotowania smoothies. Sporadycznie możesz użyć go również do zup kremów, ale przyznaję, że nie specjalnie jest to poręczne. W niektórych można przyrządzić bananowe lody i sorbety, sosy, pesto, czy mleka roślinne. W blenderach kielichowych do wyboru możesz mieć kielich szklany i plastikowy. Obie wersje mają swoje wady i zalety. Kielich szklany jest ciężki i trzeba bardzo uważać, aby go nie stłuc. Wybierając blender z kielichem plastikowym zwróć uwagę by był on wolny od BPA (czyli biosfenol A).


BPA jest cząsteczką plastiku, która jest bardzo niebezpieczna dla zdrowia, ponieważ uwalnia się z plastikowych przedmiotów i przedostaje do jedzenia (także z naczyń mytych w zmywarce lub podgrzewanych w mikrofali). BPA powoduje między innymi nieodwracalne zmiany w układzie hormonalnym. Nawet w niewielkim stężeniu cząstki BPA przyczyniają się do rozwoju zmian nowotworowych i mają zdolność przenikania przez łożysko, a u mężczyzn mogą zaburzać płodność oraz sferę zachowań seksualnych.


W zależności od mocy silnika uzyskamy różne rezultaty blendowania. Im wyższa moc silnika tym nasze smoothies będą bardziej gładkie i kremowe, a czasem nawet i puszyste.

Absolutnymi królami wśród blenderów jest Vitamix i Blendtec. Oba blendery cechuje bardzo wysoka prędkość i duża moc silnika. 1380w Vitamix i 1560w Blendtec. Dzięki temu wszystko, co w nich zblendujemy będzie miało super gładką jednolitą konsystencję. Drobne pestki z truskawek, czy włoski z liści szpinaku lub z łodyg selera naciowego będą zmielone niemalże na pył i praktycznie niewyczuwalne w koktajlach. Za ich pomocą przygotujemy smoothies, lody bananowe, sorbety, pesto, a nawet mąki i mleka roślinne. Obie firmy zapewniają 5-7 lat gwarancji. Decydując się na ich zakup możemy mieć pewność, że nie prędko kupimy kolejny model. Niestety wadą tych blenderów jest bardzo wysoka cena. W zależności od modelu od 2,700zł do 4,300zł. Kupując taki blender musimy mieć pewność, że będziemy go często i regularnie używać.

Tańszą alternatywą dla powyższych blenderów jest G21 Smart Smoothie Vitality (recenzję możecie przeczytać tutaj). To blender o bardzo wysokiej mocy (1680 W – więcej niż Vitamix i Blendtec), a jego cena to 1,150 zł jednak na hasło Vegan Island możecie otrzymać 10% rabatu. Jak narazie Smoothie Vitality to mój zdecydowany faworyt.

Warto tutaj wspomnieć też o blenderze Omniblend V (950w) oraz Counter Intelligence Premium (2400w), które także należą do tych z rodzaju wysokoobrotowych. W przypadku Omniblend  jednak cena jest znacznie niższa niż Vitamix czy Blendtec – ok. 980zł – 1,300zł. Niestety Counter Intelligence Premium jest już z wysokiej półki cenowej ok. 2,200zł. Oba blendery to bardzo dobre urządzenia, których zakupu nie pożałujemy.

Z tańszych wersji również wybierzemy kilka przyzwoitych blenderów. Ja używam blendera Phillips HR2195/00 o mocy 900w. Cena ok. 380zł. Decydując się na tańsze wersje staraj się wybrać blender o mocy silnika pomiędzy 700w – 900w i pojemności kielicha 1, 5 do 2 litrów z trybem pulsacyjnym. Tryb pulsacyjny bardzo się przydaje przy robienie smoothies, czy blendowaniu twardszych składników. Należy pamiętać, że prawie zawsze wszystkie blendery kielichowe z tańszej półki cenowej nie za dobrze poradzą sobie z przygotowaniem niewielkiej ilości lub gęstych sosów, czy potraw na bazie suchych składników jak np. spody do deserów oraz niektóre dipy jak np. hummus. Ciężko będzie przygotować w nich gęste lody bananowe oraz zmielić suche składników np. na mąkę.

Wadą wszystkich blenderów kielichowych, niezależnie od ceny, jest ich głośność. Raczej próżno szukać tu czegoś cichego.

Nutribullet / Nutri Ninja

Oba te blendery są znacznie mniejsze od blenderów kielichowych. Za ich pomocą przygotujemy mniejsze owocowo — warzywne koktajle, bananowe lody i gęste sosy. Można również w nich mielić suche składniki. Posiadają dużą moc silników. Nutribullet ma dwie opcje do wyboru 600w i 900w. Silnik Nutri Ninja to aż 1000w. W obu urządzeniach bez problemu bardzo szybko zblenujemy duże jak i mrożone kawałki owoców i warzyw, orzechy czy nasiona.

Zdecydowaną zaletą obu jest ich rozmiar, duża moc silnika, łatwość w czyszczeniu, dodatkowe pojemniki, w których możemy zabrać ze sobą przygotowane koktajle / sosy lub przechowywać je w lodówce. Nutribullet posiada dwie pary ostrzy dzięki czemu możemy zblendować dwie różne potrawy bez konieczności przelewania i czyszczenia naczynia.

Wadą może być cena ok. 400zł – 600zł oraz głośność pracy.

Blendery ręczne

Ten rodzaj blenda idealnie sprawdzi się do zup, kremów, sosów, dipów, pasztetów, czy wegańskich twarożków. Poradzi sobie zarówno z suchymi, jak i twardymi składnikami oraz gęstymi masami. Nie nada się jednak do większych kawałków mrożonych owoców.

Przy wyborze blenderów ręcznych możemy liczyć na dużą rozbieżność cenową od 120 do 560zł w zależności od marki, mocy silnika i dodatkowych akcesoriów. Możemy wybrać jedynie sam blender, blender z dzbankiem lub blender z dzbankiem, trzepaczką, rozdrabniaczem i malakserem. Im większa moc silnika i dodatkowe akcesoria tym blender będzie droższy. Tak jak w poprzednich blenderach polecam wybór silnika pomiędzy 700w a 800w. Z doświadczenia wiem, że przydatny będzie dzbanek, siekacz / rozdrabniacz. Za ich pomocą nie tylko możemy posiekać sobie czosnek czy cebulę, ale przygotować różne desery z suszonych owoców, orzechów i nasion. Świetny blender marki Bosch Maxomixx dostaniemy już za ok. 360zł. Blendery ręczne są też znacznie cichsze od wcześniej wymienionych blenderów. Choć uda nam się przygotować za ich pomocą smoothie, to na dłuższą metę będzie to bardzo niewygodne.

Wielofunkcyjny robot kuchenny

Dlaczego postanowiłam umieścić robot kuchenny w zestawieniu? Dlatego, że wiele z nich posiada w zestawie prawie wszystko to, co wymieniłam wcześniej. Blender kielichowy, mikser, malakser, siekacz, ubijaczki, trzepaczki, mieszaczki, tarki, a w niektórych znajdziemy nawet maszynę do mielenia, opcję grzania czy jogurtownicę.

Zdecydowaną zaletą posiadania robota jest oszczędność miejsca. Kupujemy jedno urządzenie, w którym mamy kilka innych często przydatnych akcesoriów kuchennych. Jeżeli lubisz gotować ta opcja może być dla ciebie. Za pomocą wielofunkcyjnego robota przyrządzisz smoothies, naleśniki, ciasta, bezy, kremy, dipy, surowe desery. Będziesz mógł w nim siekać warzywa do dań czy na sałatkę, mielić orzechy na mąkę czy np. siemię lniane, które dodasz do smoothis. Z pewnością warto przemyśleć ten zakup, jeśli lubisz eksperymentować w kuchni.

Wadą może być cena, ale biorąc pod uwagę fakt, że robot zastąpi kilka innych urządzeń, które trzeba by było kupić osobno może się okazać, że cenowo nie będzie aż tak dużej różnicy. Ze względu na szeroką wielofunkcyjność nie wszystko uda nam się tak precyzyjnie przygotować. Słabsza może być w nich moc silnika, gorszej jakości ostrza, trudności z myciem ze względu na wiele elementów oraz problemy z dokładnym wydobyciem resztek zbierających się w zakamarkach.  Niestety, jeśli chodzi o roboty wielofunkcyjne nie jestem w stanie żadnego polecić, ponieważ nigdy takiego nie używałam.

Co należy wziąć pod uwagę przy wyborze blendera

Na początek zastanów się:

  • Jakie potrawy chcesz przygotowywać za pomocą blendera?
  • Dla ilu osób będziesz przygotowywał smoothie?
  • Jak często zamierzasz go używać? Raz dziennie, kilka razy dziennie, a może raz w tygodniu?

Następnie weź po uwagę:

  • Moc silnika.
  • Stabilny spód najlepiej z gumowymi przyssawkami przyczepianymi do blatu.
  • Długość kabla.
  • Miejsce do przechowywania (czy ma stać na kuchennym blacie, czy masz wystarczająco miejsca w szafkach, aby go schować).
  • Pojemność kielicha, dzbanków czy innych elementów.
  • Łatwość mycia (oraz możliwość mycia w zmywarce, jeśli posiadasz).
  • Plastik wolny od BPA.
  • Twój budżet, czyli ile możesz chcesz na blender wydać.

Jeśli planujesz używać blendera często to z pewnością warto zainwestować w blender wysokoobrotowy. Z doświadczenia też wiem, że jeden blender to za mało i nie wystarcza w kuchni, nawet jeśli zbyt wiele nie gotujemy. Z całą pewnością warto mieć blender kielichowy i blender ręczny. To takie must have za pomocą których wyczarujemy szybko i łatwo smaczne wegańskie posiłki i smakołyki.

Jakich blenderów wy używacie? Czy macie takie, które szczególnie warto polecić, albo może, których absolutnie nie polecacie?


.

Zdjęcie Marcelina Leśniewska

More from Evelina Lesniewska

To miał być pierwszy dzień mojego nowego życia…

Dziś miał być pierwszy dzień mojego nowego życia. Pierwszy dzień po powrocie do Polski z trzyletniej...
Read More
  • who asks get lost

    Pamiętam ten ból, kiedy mój pierwszy blender ręczny kończył swoją żywotność. Moc 700 lub 800v (nie pamiętam dokładnie), cena ok 200zł. Spisywał się dobrze ok. 3 lata przy sporadycznym korzystaniu – robiłam czasem pasty do kanapek, czasem smoothie. Nie był używany zbyt często. Niestety po czasie odmówił posłuszeństwa – zużyła się część, której już nie można wymienić. Teraz mam 600vatową białą strzałę marki Amica i od pół roku spisuje się świetnie – używam często, prawie co drugi dzień. Uwielbiam.
    Planuję też w niedalekiej przyszłości kupić blender kielichowy – są wytrzymalsze mimo wszystko. :)

    • Haha najważniejsze, że się sprawdza i jesteś z niego zadowolona :) Niestety takie czasy, że wszystko, co kupujemy ma swoją żywotność. Gorsza sprawa, że w wielu przypadkach coraz krótszą. Ja polecam bardzo mieć blender kielichowy. Przydaje się w domu :)

  • jako studentka najbardziej poręcznym blenderem jest dla mnie ten ręczny, więc też taki posiadam i jestem zadowolona :) w przyszłości marzy mi się właśnie Blendtec lub może Vitamix – kiedyś się dorobię.. haha :D nie lubię mieć za dużo sprzętu w kuchni, więc taki jeden porządny blender, który potrafi wiele zdziałać byłby idealny :) no i dobrze jest też mieć młynek do kawy (którego nie mam XD )

    P.S. Dzisiejsze smoothie… pychota! :)

    • Daria najważniejsze, że działa i się sprawdza :) Też bardzo bym chciała Vitamix. Może za jakiś czas uda się go kupić :) Ja właśnie z młynka zupełnie nie korzystam, ale chyba chciałabym zacząć tylko zupełnie nie wiem na co zwracać uwagę przy wyborze.

      • myślę, że na moc i pojemność właśnie ;) i może też tworzywo. na pewno się w taki wyposażę niedługo, jak nie tutaj to w Polsce :D

  • Warto wspomnieć też o Thermomixie. Zmieli wszystko, również rzeczy bardzo twarde – na przykład marchewkę – na gładką masę. Owszem jest bardzo drogi, warto obserwować aukcje, może uda się coś tańszego kupić. Mi udało się zamknąć w 2k. Ale wart jest każdej złotówki

    • Dodam go do wpisu, bo już kilka osób mi pisało mi w ostatnim czasie, że jest świetny. Ale to jest bardziej robot wielofunkcyjny niż blender wysokoobrotowy, prawda?

      • Tak, bliżej mu do robota. Ciężko powiedzieć, co on nie potrafi :)

  • No cóż, mam dwa stare i niezbyt dobre :-P Od dawna przymierzam się do zakupu. Marzy mi się oczywiście taki, który zrobi nawet masło orzechowe :-D

  • Robiłam w nim lody bananowe i radził sobie całkiem dobrez. Trzeba jednak robić to spokojnie i kontrolować, co się dzieje w blenderze pomagając sobie popychaczem. Z hummusem absolutnie sobie nie radzi i myślę, że z masłem orzechowym też nie. Jeżeli chodzi o marchew i buraka to chyba tylko raz blendowałam jakieś smoothie z nimi. Były zblendowane, ale moco wyczuwało się ich teksturę. Mi akurat to bardzo przeszkadza, ale jeśli tobie nie to raczej nie będziesz mieć z nim problemów. Ogólnie to bardzo dobry blender, ale tak jak napisałam we wpisie blendery z taniej półki z takim rzeczami nie bardzo sobie radzą. Do hummusu, past, masła orzechowego myślę, że lepiej sprawdzi się blender ręczny.

    • dgimx

      Czesc, odswieze moze, jesli pozwolicie – relacje hummusu do kielichowego blendera.
      Aktualnie posiadam reczny blender, ktorym robilem hummus, jednak z uwagi na maly pojemnik producenta 0,6L tylko (Bosch, melakser jeszcze mniejszy) meczy mnie zrobienie hummusu z np. 400gr ciecierzyczy (netto). Rozwiazaniem moglo by byc kupno szerszego ciut pojemnika badz uzycie innego naczynia wysokiego. Sklanialem sie jednak do zakupu klielichowego by moc bardziej komfortowo wykonac powyzsze.
      Widze na YT filmy z przygotowania hummusu w blenderze kielichowym.
      Jaki jest problem i z czego on wynika ? Dotyczy on tylko Phillipsa HR2195/00 czy generalnie kielichowych konstrukcji ? Dzieki z gory za info.

  • Ania Kowalska

    To prawda dobry blender to podstawa. Mialam kiedys taki ręczny dokręcany do miksera – najbardziej podstawowy na swiecie. Ale konał nawet przy blendowaniu szpinaku :P. Teraz dostałam od mamy na urodziny taki a la shaker z Gorenje, wkrecany, ze wyjmujecie kubek i mozna zabrać go ze sobą. Nie umiem opisać ale na pewno wiecie o jaki mi chodzi :). Na razie wszystko gra :)

    • Super! Bardzo fajne są te blendery gdzie właśnie można kubek zabrać ze sobą. Szczególnie, że nie zawsze ma się takie naczynie, które do tego się nada i będzie podręczne.

  • Ja mam Zelmera model 491.6 i już drugi rok chodzi jak szalony, a robie głównie pasty, pasztety i smoothies. Bardzo przydatne wskazówki, jak wybierałam swój blender to szukałam właśnie takich informacji. Thermomix – marzenie :)

    • O to pięknie Ci się sprawuje :)
      Dziękuję, też sama szukałam tych wszystkich informacji jak kupowałam blender :)

  • Czarnocka Kinga

    Vitamix też moje marzenie które na pewno zrealizuje. Wybór będzie dla mnie trudny który z ich modeli będzie najlepszy. Nie wiem za bardzo czym się różnią. Ewelina który ty byś wybrała dla siebie?

    • Faktycznie kilka tych blenderów mają w swojej ofercie. Ja bym się zastanowiła nad Professional Series 500 a Total Nutrition Center. Wszystko zależy od tego do czego chcemy używać blendera. Tak naprawdę każdy madel ma potężny silnik i będziemy zadowoleni z wyboru. Myślę, że wykonają swoją pracę bezbłędnie. :)

  • Firefly

    Idealnie wpasowałaś się z artykułem w moment, w którym zastanawiam się nad kupnem blendera. ;) Na pewno skorzystam z Twoich porad przy wyborze. Blender przydaje się podczas przygotowywania wielu smacznie wyglądających potraw, co do których do tej pory musiałam obejść się smakiem :<

    • Wspaniale! Bardzo się cieszę, że post Ci się przeydał. Zdecydowanie jest to sprzęt, który warto miec w domu. Masz już jakiś blender na oku?

  • Z ziarnami i drobnymi pestakami radzi sobie tak sobie. Zmieli je, ale jeśli dodasz dużo to będą wyczuwalne. Ja dodaje już zmienlone siemię lniane. Z sezamem nie próbowałam. Ja osobiście lubię trochę tekstury w smoothies i takie rzeczy jak sezam czy np. pokruszone nasiona kakao dosypuję na sam koniec. Zmusza mnie to by truchę przegryzać smoothie, dzięki czemu lepiej się ono trawi.

  • O to wspaniale! Dzieki za cynk ;) Dobrze jest wiedzieć o tańszych alternatywach, bo jest wśród nich kilka naprawdę dobrych :)
    Buźka! :D

  • Słyszałam o nim sporo dobrych opinii. Niestety nie miałam okazji przetestować.

  • Judyta

    Ja mam blender molekularny Ronica i naprawdę mi służy, jest dość pojemny (2 litry), spora moc, 30 000 tysięcy obrotów na minutę. Kruszy lód na miazgę. Bardzo przydatny w kuchni, szczególnie, kiedy ma się 2 małych szkrabów w domu.

    • D.s.

      Też mam ronica i potwierdzam, mocny ale mi się przydaje raczej do diety raw, nie miażdżę w nim nie wiadomo czego ;)

  • Joanna

    Ja rowniez zastanawiam się pomiedzy zakupem blendera philips HR2195/00 a rozdrabniacza Camry CR4058, przyznam szczerze ,ze nie wiem który nadawałby sie lepiej do sporzadzania masla orzechowego i rozdrabniania twardych warzyw…ten drugi ma dużo większa moc(1500W) tyle ze mniejsza pojemnosc kielicha(1,3l)…

    • Moc silnika, na pewno będzie miała tu duże znaczenie, ale od razu ci mówię, że nie ma szans żebyś zrobiła masło orzechowe w tym Philipsie. Tego drugiego modelu nie znam, ale z tego co widzę na szybko to chyba też nie bardzo. Chyba, że on ma jakąś dodatkową nasadkę przeznaczoną właśnie do mielenia twardych produktów.

  • Cześc Magda, przepraszam za późną odpowiedź, ale twój komentarz wpadł do spamu i dopiero teraz go odnalazłam.
    Masła orzechowego jeszcze w tym blenderze nie robiłam, ale mielę w nim orzechy na mąkę i wychodzi ona bardzo miałka. Podobnie jest z ziarnami i twardymi warzywami. Naprawdę świetnie sobie z tym radzi.

  • Jeśli urządzenie jest wolne od BPA to taka informacja na pewno będzie zamieszczona na opakowaniu. Jeśli masz wątpliwości zawsze możesz też napisać do producenta zapytanie. Co do metalowych części i witamin też o tym słyszałam. Nie mam jednak zbyt dużo wiedzy w tym temacie. Gdybym miała kupować taki blender to bym postawila na ten ze stali, a nie z innego metalu.

  • Danny

    Hej, mam problem przy wyborze dobrego blendera.
    Waham się głównie między Vitamix Pro 500, a Blender BioChef Living Food.
    Ma ktoś, może doświadczenie z tymi blenderami aby mi doradzić?
    W BioChef pociąga mnie ilość programów oraz możliwość ustawienia czasu pracy urządzenia.

    • Danny

      Wow, zobaczyłem że niezłe ze mnie internetowy archeolog :P

  • Agnieszka Pawłowska

    Ja jestem zdecydowanie za blenderami ręcznymi, jakoś tak łatwiej mi się na nich pracuje i łatwiej je schować do szafki. Długi czas pracowałam na Philipsie, a ostatnio kupiłam MQ9 Brauna i to zdecydowanie był dobry zakup. Ma ruchome ostrze co zwiększa pole rozdrabniania.

  • wysokalola

    Bardzo fajny post przygotowałaś, wydać włożoną dużą ilość pracy! Muszę się przyznać, że uzależniłam się od zielonych koktajli po tym jak kupiłam NutriBullet. Przed zakupem trochę się bałam, że będzie to przereklamowany produkt albo że po prostu użyję go parę razy, a później odstawię go w kąt, ale się nieźle pomyliłam. Miksuję praktycznie codziennie, bardzo dużą zaletą jest to, że łatwo ten sprzęt utrzymać w czystości.