Jak znaleźć czas na rzeczy, na które nie masz czasu!

Nie mam czasu to jedna z największych wymówek, jakie słyszymy i mówimy nieustannie. Tak, dobrze czytasz – WYMÓWEK! Bo ja rozumiem, że człowiek zabiegany, bo praca, bo dom, bo dzieci i obowiązki i pies i to i tamto i sramto. Oczywiście są rzeczy, które wymagają od nas większego nakładu czasowego, ale ja mam na myśli te, na które aż tyle nie potrzebujemy. Wiesz przeczytanie książki czy gazety, posłuchanie audiobooka, poświęcenie 10 min rano na medytację czy ćwiczenia. Te wszystkie rzeczy dzięki, którym jesteśmy lepsi i mądrzejsi, ponieważ wnoszą w nasze życie coś wartościowego. Tak łatwo znaleźć nam czas na pierdoły, odmóżdżacze jak durny program w telewizji, facebook, śmieszne filmiki na YouTube i inne. Pewnie powiesz – no tak, ale po całym dniu zapierdzielania należy mi się odpoczynek! Ok, nie mówię, że masz w ogóle tego nie robić, ale przecież wiesz jak strasznym pożeraczem czasu są takie rzeczy. Nawet się nie obejrzysz jak 5 min na Facebooku zamienia się w 30. Czy naprawdę nie szkoda Ci twojego cennego czasu? Ludzie tak bardzo go nie doceniają. I choć każdy z nas ma go tyle samo w ciągu doby, to jednak w życiu jest niczym produkt z data przydatności – kiedyś się skończy.

Nie wiem jak Wy, ale ja mam chęć zrobić tyle rzeczy w życiu. Nie lubię marnować swojego czasu. Nie znoszę jak ktoś marnuje mój czas. Ja bardzo staram się szanować swój czas i przez wzgląd na to szanuję czas innych. Pomimo tego, że większość dnia spędzam poza domem i stosunkowo mam niewiele czasu dla siebie postanowiłam, już dość dawno, nie dać się zapędzić w kozi róg i zwiększyć ilość czasu w ciągu doby.

Powiesz – Evelina, to nie możliwe, każdy z nas ma tylko 24h. Masz rację to nie możliwe. Jak zatem robić codziennie rzeczy, na które nie starcza nam czasu? Jak znaleźć czas pomiędzy zadaniami? No właśnie „pomiędzy” jest tu słowem kluczem. Nie da się zwiększyć czasu, ale da się go zmaksymalizować. I ja tak właśnie zrobiłam. Zmaksymalizowałam swój czas i wykonuję dwie czynności w jednym przedziale czasowym.

Jak to zrobić? To bardzo proste. Możesz sobie teraz myśleć, że i tak już jesteś wystarczająco zabiegany. Jakim cudem miałbyś robić dwie rzeczy w tym samym czasie? To na pewno jest wykańczające na dłuższą metę. A wcale, że nie!

Oto, co możesz zrobić:

  1. Połóż się wcześniej spać by móc wcześniej wstać. Ja nie znoszę poranków w pośpiechu. Lubię dzień rozpoczynać spokojnie. Lubię rano poćwiczyć i ostatnio zaczęłam też medytację (wystarczy 10 minut). Mam swoje poranne rytuały i nie znoszę się nie wysypiać. Dlatego wolę się położyć wcześniej by się dobrze wyspać i zrobić od rana to, co lubię.
  1. Słuchaj audiobooków, wykładów motywacyjnych czy informacji finansowych (jeśli takie Cię interesują) w radiu, podczas jazdy samochodem. Nawet, jeśli przejazd z punktu A do punktu B zajmuje tylko chwilę. Wykorzystuj każdą minutę by dowiedzieć się czegoś nowego. Następnym razem zamiast wściekać się, że utknąłeś w korkach pomyśl, że w tym czasie zrobisz coś fajnego dla siebie. Nie ma sensu złościć się na coś, na co i tak nie ma się wpływu.

  1. Pochłaniaj książki, podcasty i magazyny podczas ćwiczeń na siłowni, w biegu po parku czy jazdy na rowerze. Wiele z nich potrafi dać niezłego kopa motywacyjnego, szczególnie, jeśli są dobrze dobrane. Znam wiele osób, które dzięki temu pokonało kryzys w czasie biegu w maratonie czy zrobili swoje życiówki.
  1. Zabieraj ze sobą lekturę wszędzie tam gdzie czeka cię czekanie. U lekarza, w kolejce, na lotnisku. Zamiast przeglądać stare magazyny i patrzeć na rosnącą frustrację lepiej się zrelaksować i zrobić coś dla siebie.
  1. Ucz się w podróży. Ja czytam książki w autobusie, kiedy jadę do pracy. Dzięki temu codziennie przez ponad godzinę mogę ćwiczyć swój umysł i dowiadywać się nowych rzeczy. Jeśli czeka mnie dłuższa podróż autobusem, pociągiem czy samolotem to oprócz czytania piszę. Robię notatki z książek, które aktualnie czytam, spisuję swoje przemyślenia, tworzę listy, pisze posty na bloga, a nieraz po prostu wyrzucam kłębiące się myśli by zrobić w głowie trochę miejsca.
  1. Nigdy nie siedź w toalecie bez lektury. Poranna gazeta, książka, czasopismo, powtórka z notatek. Możesz nawet uczyć się nowych słówek jakiegoś języka obcego. Skoro i tak już musisz tam być kilka razy dziennie to aż żal nie wykorzystać tego czasu produktywnie.
  1. Wykorzystaj wolny czas w pracy na przydatne rzeczy. Naprawdę rzadko zdarza się żebyśmy pracowali nieustannie przez osiem godzin. Zamiast przeglądać fejsa czy grać w pasjansa lepiej zerknij na ciekawe blogi, na których możesz dowiedzieć się czegos przydatnego. Ja tak robię nieustannie. Piszę posty na bloga, zbieram materiały i robię research (wiem, że nie jestem w tym odosobniona ;)). Wykorzystuję martwe okresy pracy by płacili mi za naukę i własny rozwój ;).
  1. Włącz telewizor. Choć może wydawać się to zaskakujące, ponieważ telewizja to nasz największy i najgorszy złodziej czasu to, jeśli uwielbiasz oglądać powtórki swojego ukochanego serialu zrób to w tym samym czasie, kiedy np pracujesz lub robisz też coś pożytecznego dla siebie. Ja w momencie pisania tego tekstu oglądam Eurowizję. Co prawda telewizji nie oglądam prawie wcale za to dużo oglądam filmów na YouTube. Wykłady TedEx, nowy nagranie osób, które subskrybuje (nieraz tylko słucham), kiedy rysuję a także rano, kiedy się maluje oraz jem śniadanie.

Pomyśl o czasie, który i tak już wykorzystujesz. Ile godzin marnujesz na trywialne czynności? Ten czas nie musi być stracony. Jak widzisz można wykorzystać go bardzo produktywnie. Wybierz temat czy obszar, który Cię interesuje i/lub w którym Twoje życie wymaga poprawy. Wybierz cel i codziennie realizuj go podczas wykonywania innych rzeczy czy zadań. Jeśli tylko czegoś bardzo chcesz, znajdziesz na to czas. Nie marnuj go na nieciekawe i bezsensowne czynności.

More from Evelina Lesniewska

Wyzwanie 30 dni do zdrowego stylu życia [ZAKOŃCZONE]

Jestem dziś super podekscytowana, bo w końcu mogę Wam napisać, co od dłuższego czasu...
Read More