Jak oszczędzam pieniądze 2

Jakiś czas temu pisałam wam jak oszczędzam pieniądze. By się nie zniechęcić plan ułożyłam tak, by był prosty i nieskomplikowany. Był również trochę zmodyfikowany do moich potrzeb i wymagań. Po miesiącach stosowania go zauważyłam, że ma kilka braków. W pierwotnym założeniu wiedziałam, że wcześniej czy później będzie trzeba ten plan poszerzyć, ale na początek to wystarczyło. Miałam przede wszystkim zacząć oszczędzać i się nie zniechęcić. Myślę, że poszło mi naprawdę dobrze i cel ten osiągnęłam.

Jestem zwolenniczką metody słoików, o czym pisałam tutaj. Jeśli jeszcze go nie czytałeś to leć prędko przeczytać, bo inaczej możesz nie zrozumieć, o czym będę za chwilę pisać.

Jak dla mnie metoda ta naprawdę sprawdza się świetnie i dzięki niej dokładnie wiem ile i na co mam przeznaczonych pieniędzy. Wyliczenie moich wydatków i ustalenie budżetu domowego w moim przypadku jest bardzo proste z kilku powodów:

  1. Mieszkam sama i nie ma na utrzymaniu żadnych dzieci, zwierząt czy nie daj boże jakiegoś darmozjada męskiego gatunku.
  2. Mieszkanie wynajmuję już ze wszystkimi opłatami, więc nie interesuje mnie ile w miesiącu będę musiała zapłacić za prąd, gaz, wodę, telewizję czy internet.
  3. Nie posiadam samochodu (jeszcze), w związku z tym koszty związane z jego utrzymaniem (naprawy, przegląd, ubezpieczenie, paliwo, parkingi) odpadają.
  4. Moje koszty stałe to raptem cztery punkty: mieszkanie, telefon, miesięczna opłata za przejazdy autobusowe, jedzenie (zakupy robię raz w tygodniu).
  5. Wszystko, co zostaje po odliczeniu powyższych kosztów mogę przeznaczyć na oszczędzanie.

A oszczędzać chciałabym na kilka rzeczy. Najważniejszym punktem jest oszczędzanie na moją wolność finansową i pieniędzy z tej “kupki” nie wolno mi nigdy ruszyć, aż do momentu, kiedy zdecyduję się przejść na “emeryturę”:).

Do tej pory miałam przeznaczonych pięć różnych kont, na które co miesiąc zaraz po wypłacie przelewałam pieniądze w ustalonej kwocie. W między czasie uświadomiłam sobie, co sprawia mi największy problem w oszczędzaniu i w związku z tym postanowiłam rozszerzyć moją metodę słoików o kolejne dwa konta. Dzięki temu oszczędzanie powinno być teraz jeszcze łatwiejsze.

Zdecydowałam też, aby przenieść trzy konta oszczędnościowego do innego banku. W ten sposób będę miała do nich bardziej utrudniony dostęp i nie będzie mi już tak łatwo sięgać do nich, kiedy wydam zbyt dużo z wyznaczonego budżetu.

Mój podział wygląda teraz następująco:

Bank, z którego korzystam najczęściej

.

1. KOSZTY STAŁE – 50%

Stałe opłaty i rachunki oraz jedzenie.

2. ZAKUPY I ROZRYWKA – 5%

Przeznaczam na ubrania, książki, wyjścia do kina i restauracji.

3. WAKACJE I WYJAZDY – 5%

czyli wszędzie tam gdzie chcę pojechać

4. FUNDUSZ AWARYJNY – 5%

Na awaryjne sytuacje i wydatki nieregularne jak np. prezenty urodzinowe i świąteczne.

.

Drugi bank, do którego przeniosłam część oszczędności.

 

5. DEBET – 15%

czyli to, co mam do spłacenia. W tym przypadku procent jest celowo wysoki, ponieważ chcę jak najszybciej to uregulować.

6. WOLNOŚĆ FINANSOWA 10%

Tego nie ruszam nigdy!

7. OSZCZĘDNOŚCI – 10%

Np. na rzeczy, które chcę sobie kupić jak auto, rower etc.

.

Wyliczenie i ustalenie mojego budżetu domowego jest naprawdę proste. Większość z was będzie miała znacznie więcej opcji do wpisania w kosztach stałych, ale zasada podziału będzie taka sama, lub bardzo podobna. Wiem, że ustalenie budżetu to nic fajnego i zazwyczaj spycha się to na sam koniec czarnej listy rzeczy do zrobienia. Tak naprawdę to nie ma sensu wyszukiwać nowych wymówek, by tego nie zrobić z prostej przyczyny – za miesiąc możesz mieć już odłożone “na kupce” parę groszy, lub znów zastanawiać się, co się stało z twoją wypłata i dlaczego nic z niej nie zostało?

Jeśli nie wiesz jak się za to zabrać, to odsyłam cię do świetnego wpisu jak zaplanować prosty budżet domowy.

Dajcie znać, co myślicie o takim podziale oszczędności. Pewnie sporo osób będzie się dziwić, po co tyle kont. Czy nie można mieć jednego?! Można, ale z doświadczenia wiem, że jest to nieefektywne. Dużo łatwiej wiedzieć ile ma się pieniędzy, lub ile jeszcze nam brakuje na konkretne rzeczy. Mnie też dużo bardziej to motywuje do oszczędzania. Pomimo, że mam 7 kont, to mam do nich tylko 2 karty płatnicze, z czego jedna leży głęboko w szufladzie by jej nie używać :).

More from Evelina Lesniewska

Pomysły na świąteczne prezenty

Do świąt Bożego Narodzenia zostało już niewiele czasu. Gorączkę tej atmosfery odczuwamy coraz bardziej....
Read More