Golden milk, czyli złote mleko

Pod tą tajemniczą nazwą kryje się niesamowity ajurwedyjski napój o wielu wspaniałych dla naszego ciała właściwościach. Przede wszystkim dzięki głównemu składnikowi – kurkuminie, która jest najprawdopodobniej najpotężniejszym naturalnym przeciwnowotworowym składnikiem odżywczym, jaki istnieje na świecie. Tak twierdzi Dr. Saraswati Sukumar onkolog Uniwersytetu Johna Hopkinsa, która przeprowadziła szereg różnych badań z zastosowaniem kurkumy.

Nie jest to tylko specyfik znany na bliskim wschodzie. Mieszkańcy japońskiej wyspy Okinawa piją herbatkę z kurkumą codziennie, jako sposób na zdrowe życie.

Również w Polsce o złotym mleku w ostatnich miesiącach zrobiło się głośno i widzę, że coraz więcej osób zaczyna sięgać po ten niesamowity napój. Choć nie jest on znany w Europie od dziś to dopiero teraz jest na niego wielkie bum!

NA CO POMAGA ZŁOTE MLEKO?

  • Jest bardzo rozgrzewające, skutecznie walczy z przeziębieniem. Leczy kaszel i gorączkę.
  • Podnosi odporność.
  • Zwalcza infekcje, ponieważ posiada właściwości antybakteryjne.
  • Działa przeciwbólowo i jest nawet nazywany przez Azjatów naturalną aspiryną.
  • Działa antydepresyjnie.
  • Pomaga w zasypianiu dzięki właściwością uspokajającym i wyciszającym.
  • Wspomaga budowę kości.
  • Jest naturalnym antyoksydantem, który rewelacyjnie zwalcza wolne rodniki.
  • Oczyszcza organizm – wspomaga pracę wątroby oraz woreczka żółciowego, oczyszcza krew oraz pomaga pozbyć się nadmiaru śluzu z organizmu.
  • W Indiach złote mleko pije się także w celu poprawy elastyczności kręgosłupa i ciała, ponieważ naoliwia stawy i usuwa z nich zwapnienia.
  • Pomaga w leczeniu Alzheimera, cukrzycy, czy reumatoidalnego zapalenia stawów.
  • Leczy rany i hamuje krwawienia.

Kurkuma ma zdolność do modulowania aktywności genetycznej i ich ekspresji – zarówno w niszczeniu komórek nowotworowych, jaki i promując funkcję komórek zdrowych. Jeśli cierpisz na jakąkolwiek chorobą zapalną to zdecydowanie warto spróbować złotego mleka.

Kurkuma może zahamować aktywność jak i syntezę enzymów biorących udział z stanie zapalnym. Korzeń ten pomoże też w leczeniu chorób skórnych, układu oddechowego i chorób przewodu pokarmowego. Wszystkie te zdrowotne korzyści są dobrze udokumentowane w literaturze medycyny wykazując setki (600-700) czynności potencjalnie terapeutycznych.

Istnieje wiele odmian złotego mleka, ale w większości bazują one na mleku kokosowym lub są z dodatkiem oleju kokosowego. Łącząc kurkumę z kokosem uzyskujemy nie tylko bogatą, gęstą, kremową bazę, ale także dodatkowe korzyści zdrowotne. Mowa tu o kwasie laurynowym, który jest rzadko spotykany w przyrodzie. Organizm przekształca kwas laurynowy w monolaurynę, czyli  monogliceryd, który może zwalczać wirusy, takie jak grypa i opryszczka, odra, bakterie i niektóre pierwotniaki, a nawet walczyć z wirusem HIV. Kwas laurynowy jest częścią kwasów tłuszczowych w związku z czym jest łatwo trawiony i przenika przez ściany błon komórkowych. W wątrobie jest natychmiast przekształcany w energię, a nie przechowywany w postaci tłuszczu. Ponadto mleko/olej kokosowy bogate są w przeciwutleniacze, witaminę E, C, witaminy z grupy B, fosfor, magnez, potas i żelazo.

Poniżej znajdziecie przepis na pastę, która starczy Wam, na co najmniej tydzień oraz przepis na jedną szklankę mleka.


PRZEPIS NA PASTĘ DO ZŁOTEGO MLEKA

¼ szklanki kurkumy

1 płaska łyżeczka imbiru

1 płaska łyżeczka cynamonu

¼ łyżeczki pieprzu

½ szklanka wody

Ogólnie proporcje są 1:2 tzn. jeśli suchych składników wyjdzie nam pół szklanki to dodajemy do tego szklankę wody.

PRZYGOTOWANIE:

Do rondelka wlewamy wodę i dodajemy pozostałe składniki. Podgrzewamy na wolnym ogniu od czasu do czasu mieszając szpatułką, aż uzyskamy w miarę gęstą pastę. Trwa to ok 6 – 8 minut. Gotową pastę przekładamy do wyparzonego wcześniej słoiczka i przechowujemy w lodówce do dwóch tygodni.

PRZYGOTOWANIE ZŁOTEGO MLEKA Z PASTY:

Do rondelka wlewamy kubek migdałowego mleka (może być też kokosowe lub owsiane).

Dodajemy:

  • jedną łyżeczkę złotej pasty
  • pół lub jedną łyżeczkę oleju kokosowego
  • 4 łyżeczki syropu klonowego (lub innego ulubionego syropu – ilość według preferencji)

Całość podgrzewamy na małym ogniu, co jakiś czas mieszając. Bardzo ważne jest by nie zagotować mleka!


PRZEPIS NA JEDĄ PORCJĘ ZŁOTEGO MLEKA

250ml mleka migdałowego (lub innego gęstęgo mleka roślinnego z wyjątkiem sojowego)

1 łyżeczka kurkumy

1 łyżeczka cynamonu

1/2 łyżeczki imbiru

szczypta pieprzu

1/2 lub 1 łyżeczka oleju kokosowego

PRZYGOTOWANIE:

Wszystkie składniki przekładamy do rondelka i podgrzewamy na małym ogniu aż napój będzie bardzo ciepły. Pilnujemy by nie doprowadzić do zagotowania. Mocno ciepłe mleko odstawiamy na 10 minut pod przykryciem, a następnie pijemy, kiedy jest jeszcze ciepłe.


Kurkumina rozpuszcza się w tłuszczach, dlatego właśnie dodaję łyżeczkę lub pół oleju kokosowego. Piperyna zaś zawarta w pieprzu znacząco zwiększa wchłanianie kurkuminy, dlatego mimo, że dodanie do mikstury pieprzu może wydawać się dziwne warto z niego nie rezygnować. W smaku jest praktycznie niewyczuwalny.

Ja do mojego mleka używam tylko organicznych składników w szczególności kurkumę, mleko oraz olej kokosowy. Opcjonalnie możemy dodać do naszego napoju gwiazdkę anyżu, odrobinę gałki muszkatołowej, miód (opcja niewegańska) lub 2-3 goździki.

Ciekawa jestem czy znaliście do tej pory złote mleko i  jakie są Wasze przepisy na ten dobroczynny napój?


Uwaga: bardzo mała ilość osób wykazała reakcje alergiczne na kurkuminę. Dlatego jeśli nigdy wcześniej nie spożywałeś kurkumy lepiej zacząć to robić od niewielkiej ilości.

Kobiety w ciąży oraz karmiące piersią mogą spożywać kurkumę, ale zaleca się by wcześniej skonsultowały się w tej sprawie z lekarzem.

Osobiście nie polecam używać mleka sojowego. Ogólnie nie zaleca się picia dużych ilości mleka sojowego ze względu na kilka czynników. Przeważnie mleko sojowe jest wytwarzene z nasion modyfikowanych genetycznie. Niestety, ale na przestrzeni lat soja była poddawana tak różnym „ulepszeniom”, że dziś w zasadzie nie istnieją nasiona, które nie byłoby w jakimś stopniu zmodyfikowane. Ponadto soja może wpływać negatywnie na tarczycę spowalniając metabolizm i obniżając odporność – powinni uważać na nią osoby z chorą tarczycą. Zawiera też tzw. inhibitory proteaz oraz sporą ilość kwasu fitowego, czyli toksyn, które blokują działanie enzymów odpowiedzialnych za trawienie niektórych białek oraz zwiększają zapotrzebowanie na witaminy B12 i D, których i tak większość ludzi ma za mało.

.

More from Evelina Lesniewska

To miał być pierwszy dzień mojego nowego życia…

Dziś miał być pierwszy dzień mojego nowego życia. Pierwszy dzień po powrocie do Polski z trzyletniej...
Read More
  • no tak.. i znowu kłania się karmienie ;) a jak pójdę do lekarza i zapytam czy mogę pić złote mleko to pewnie spojrzy na mnie jak na kosmitkę ;)

    niesamowite właściwości ma ta kurkuma! i na pewno będę pić to cudo, najwyżej jak już skończę karmić.. :) jak zwykle post wyczerpał temat w 100%!

    • Wszędzie piszą, że takie mleko jest bezpieczne dla matek karmiących, w ciąży i ogólnie jest świetne dla każdego w każdym wieku. Poczułam się jednak w obowiązku napisać, że lepiej zapytać o to lekarza, bo wiesz jak jest ;) Ale masz rację pewnie niejeden co najmnie spojrzałby się podejrzliwie na hasło „złote mleko” haha
      Dzięki Madziu :*

      • No tak, lepiej napisać :) w sumie… co miałoby w nim zaszkodzić! zresztą nie mam już noworodka, tylko starą babę ;) :*

      • Dziewczyny jest bezpieczne :) Piję i żyję, a moje dzieci mają się świetnie :) Tak jak z czystkiem, nie piję codziennie, ale nie odmawiam sobie jak mam ochotę :)

      • Też mi się tak wydaje, że bez przesady. Dzięki za dodanie odwagi :D

      • No kochana jak Ty pijesz i polecasz to już wiem na 100%, że jest bezpieczne :)

      • Kurkumą straszą, czystkiem straszą, ale jakoś nikt nie ostrzega przed jedzeniem w ciąży/podczas karmienia piersią, mięsa napakowanego hormonami i antybiotykami.

  • Cotakpachnie?

    Super, dzięki za przepis, jutro przygotowuję pastę! :) Mleka roślinne już robię sama, więc nie będzie problemu. :)

    • O to super, ja niestety jeszcze nie dojrzałam do tego by samemu je robić. Kupuję gotowce, ale na szczęście te organiczne z dobrym składam :) Daj znać jak Ci smakuje takie mleko :)

      • Evelina, może w końcu uda mi się Cię namówić na Soyabelle :P Może zostanę ich przedstawicielem handlowym, bo namówiłam już 2 koleżanki i mamę ;)

      • Cotakpachnie?

        Marta a co to jest ta Soyabelle? Urządzenie do mlek roślinnych tak? Napiszesz coś więcej?

      • Cotakpachnie, tak to takie urządzenie do robienia mleka roślinnego, ale nie tylko :) Marta pisała o tym u siebie na blogu. Zajrzyj koniecznie http://www.veganama.pl/mleka-roslinne-z-soyabelli/

      • Soyabella to świetny wynalazek. Dzięki niemu można dużo zaoszczędzić. Jeżeli lubisz pić mleka roślinne to urządzenie jest dla Ciebie. Dzięki niemu możesz robisz robić mleka z wielu orzechów, nasion, z wiórków kokosowych. Możesz miksować składniki w zależności od upodobań smakowych, dosładzać dowolnie. Zawsze wiesz, co dodajesz do swojego napoju, zero chemii. Bez wychodzenia z domu, jak potrzebujesz mleka, czy zimnego, czy na ciepło, jesteś w stanie je zrobić w kilka minut. Tak jak Evelina napisała poniżej, zajrzyj na mojego bloga. W poście podałam również przepisy na różne mleka.

      • Cotakpachnie?

        robię mleka sama, ale za pomocą blendera i gazy :) zaraz lecę czytać co to za ułatwienie ;)

      • Ja też robiłam przez dłuższy czas przez gazę, ale takie zapotrzebowanie było w moim domu na mleka roślinne, że postanowiłam sobie ułatwić sprawę :)

  • Karolina Lubińska

    Myślisz, że dla dziecka (15miesięcy) będzie ok? Mam wątpliwości jedynie co do oleju kokosowego, bo reszta już jest w jadłospisie

    • O olej kokosowy to bym akurat w ogóle się nie martwiła. Tylko koniecznie wybierz ten organiczny. Jeśli wszystko inne już jest w jadłospisie to spróbuj tylko może z mniejszą ilością tej pasty. Takie delikatne na początek niech będzie.

      • Karolina Lubińska

        Dziękuję, na pewno spróbuję :) Tym bardziej, że nie znałam go wcześniej – ominęło mnie to cudo, ale właśnie po to lubię Twój blog :*

      • Podpisuje się. Olej kokosowy naturopatka polecała mi dodawać do przecierów warzywnych dla mojego dziecka (wówczas alergicznego i niejadka).

  • pokochałam smak tego mleka i zdecydowanie będę przyrządzać je częściej :) z mlekiem migdałowym jest świetne, ale jeszcze kusi mnie wersja z kokosowym :)

    P.S. Widzę już zdjęcia w postach! ;)

    • Ja narazie pozostaję przy migdałowym. Bardzo mi ten smak odpowiada :)

      A wiesz, że ja nic z tymi zdjęciami nie zrobiłam także nie wiem, co się wydarzyło, że ich nie wiedziałaś.

  • Nie robiłam, ale zrobię czym prędzej, bo czuję, że goni mnie jakieś choróbsko. Widziałam już kilka razy w sieci ten napój i bardzo mi się podoba! Na mleku kokosowym musi być bajka! <3

    • Przy przeziębieniu można pić nawet kilka razy dziennie. Nie próbowałam na kokosowym, bo ostatnio trochę się do niego zraziłam, ale na pewno warto spróbować :)

  • Powiem Ci Evelina, że ja lubię ten smak. Kiedyś bym nie wypiła, ale po przejściu na weganizm, smaki mi się tak pozmieniały, że sama siebie czasem nie poznaje :)

    Staram się używać kurkumy tak często jak się da. Bardzo lubię w potrawach indyjskich, curry, ale nie tylko. Zadarza mi się dodać to mieszanki przypraw jak przygotowuje warzywa. Jednak Matyldzie mleka nie podawałam, może przy następnej okazji :)

    • Ja też bardzo lubię indyjskie curry. A próbowałaś kiedyś sok pomarańczowy z kurkumą? Pychota <3 Wydaje mi się, że w tym mleku dużo robi cynamon i syrop klonowy. Nadają słodkiego smaku dzięki temu równowarzą wytrawność kurkumy i ostrość pieprzu.

  • Pierwszy raz słyszę o złotym mleku. Uwielbiam Twój blog – tyle ciekawych rzeczy odnajduje :) na dniach na pewno wypróbuję. Akurat coś mnie choróbsko łapie więc wstrzeliłaś się idealnie z tym przepisem.
    Dziękuję <3

    • Dziękuję Bogusia! :*
      Mam nadzieję, że zadziała i nie dasz się choróbsku! Pisałam już wcześniej, ale nie wiem czy widziałaś – przy przeziębieniach można pić kilka razy dziennie ten napój :)
      Daj znać jak ci smakuje :)

  • O tej kurkumie to czytałam u @gosiaboy:disqus, która proponowała rozgrzewający napój o smaku cytryny, imbiru i kurkumy.
    To złote mleko wypróbuję na pewno, lubię takie eksperymenty, które świetnie wpływają na zdrowie. Dam znać czy smakowało :)

    • Koniecznie napisz. Jestem ciekawa Twoich wrażeń smakowych :)
      Cytryna, imbir i kurkuma brzmi nieźle. Ja bym tylko dodała do tego odrobinę słodyczy w postaci syropu klonowego :)

  • Atheris

    Dlaczego nie zaleca się stosowania mleka sojowego? Piję złote mleko od niedawna i zdarzyło mi się kilka razy używać sojowego…

    • Nic strasznego się nie stanie jak od czasu do czasu wypijemy złote mleko z mlekiem sojowym. Ogólnie nie zaleca się picia dużych ilości mleka sojowego ze względu na kilka czynników. Przeważnie mleko sojowe jest wytwarzene z nasion modyfikowanych. Niestety, ale na przestrzeni lat soja była poddawana tak różnym „ulepszeniom”, że dziś w zasadzie nie istenieją nasiona, które nie byłoby w jakimś stopniu zmodyfikowane. Ponadto soja może wpływać negatywnie na tarczycę spowalniając metabolizm i zmniejszająć odpowrność. Zawiera też tzw. inhibitory proteaz oraz dużą ilość kwasu fitowego, czyli toksyny, które blokują działanie enzymów odpowiedzialnych za trawienie niektórych białek oraz zwiększają zapotrzebowanie na witaminy B12 i D, których i tak większość ludzi ma za mało.

  • a ja mam pytanie z gatunku tych podstawowych: czy curcuma to to samo co turmeric?

  • Pewnie pomogło by córce na kaszel. Tylko czy wypije? :)

    • Jak dodasz trochę więcej syropu to będzie pysznie słodziutkie :) Warto spróbować, może jej zasmakuje :)

  • Maria Drapacz

    Zrobiłam pastę według Twoich proporcji, ale wyszło mi jej bardzo dużo – 2 słoiki – 200 g kurkumy to sporo, nie wiem czy proporcje nie powiiny zostać poprawione? Mleczko pije i pyszne, dzięki za przepis!

    • Dwa słoiki? Takie normalne czy takie małe? Mi z tej proporcji wyszło 3/4 takiego standardowego słoika jak po dżemie. Gęsta ta pasta ci wyszła?

      Cieszę się, że ci smakuje :) Ja je baaaardzo polubiłam.

      • Maria Drapacz

        Takie mniej więcej jak po dżemie, może trochę szersze..inny przepis, który znalazłam mówi o 1/4 szklanki kurkumy to przygotowania pasty….w każdym razie pasta wyszła dobra i gęsta tylko nie do zjedzenia przez tydzień nawet w 2 osoby, a szkoda byłoby wyrzucać:)

  • Napoj i jjegogo działanie znam choć do jego zrobienia zabieram się już jakiś czas:) Pora sprawdzić czy smak przypadnie mi do gustu :)
    Choć czytając jak dobroczynne ma działanie to w zasadzie nikt nie powinien mieć wątpliwości ;)

    • No ja bardzo polubiłam ten smak. Wiem, że może brzmi dziwnie połączenie kurkumy i pieprzu z mlekiem i czymś słodkim, ale to się naprawdę świetnie sprawdza. I na dodatek robi się to w moment, także nie czekaj ;)

  • Oh geez, ale skład! Powiedziałabym, że to terapia szokowa, ale… naczytałam się sporo i o działaniu kurkumy, i o pieprzu, a zaraz potem cebuli i czosnku. Właśnie robię własny specyfik z tego, co mam (a nie mam wszystkiego). Zobaczymy, czy wyjdzie i pomoże :)

    • Wiem, że skład nie zachęca, ale mi bardzo smakuje ten napój. Szczególnie na mleku migdałowym z dodatkiem syropu klonowego :D Zdrówka życzę :)

  • Emi

    Przepisy super, ale o mleku sojowym napisałaś same bzury :) Pora odświeżyć wiadomości, posłuchać co ma do powiedzenia dr Michael Greger i dr Neal Bernard, którzy mają cały zestaw badań pokazujących brak szkodliwości (a już na bank w takim stopniu jak napisałaś) na organizm człowieka :) odsyłam na nutritionfacts.org (stona dr Gregera :)

    • Emi znam Michael Greger i dr Neal Bernard i są dla mnie akurat dużym autorytetem w dziedzinie odżywiania.
      Na jakiej podstawie twierdzisz, że bzdury napisałam? Soja jest modyfikowana genetycznie i to wiadomo. Wiadomo też, że osoby z problemami z tarczycą powinny na nią uważać tak samo jak np. na gluten. Nie ma to akurat nic wspólnego z tym, że soja jest zła tylko z tym, że organizm ma problem odpowiednio na nią reagować. Akurat ani dr Greger and Bernard się do tego nie odnoszą na swoich stronach (przynajmniej ja nic nie znalazłam), Mówią za to o powszechnym micie, że soja może sprzyjać rozwojowi raka czego nie potwierdzają badania. A ja do tej kwestii nie odnoszę się w tym co napisałam.

      Jesli masz jakieś linki, które obalają to co napisałam to bardzo chętnie do nich zerknę. Wpis pisałam dwa latat temu być może coś się w tym temacie zmieniło.

  • Iza Zmazur

    dlaczego nie wolno zagotować mleka?

    • By zachować drogocenne właściwości i żeby nie wykipiało ;)

      • Iza Zmazur

        hm… bo w niektórych przepisach na złotą pastę jest podane, żeby doprowadzić do wrzenia więc zglupialam :P

      • Wiesz co wydaje mi się, że nie ma takiej potrzeby, żeby zagotować to mleko. Dłużej przez to stygnie. Wydaje mi się, że wystarczy po prostu mocno podgrzać tym bardziej, że pasta już jest zrobiona. Nie wiem czy będziesz dodawać miód czy inny syrop np. klonowy, ale jeśli miód to miodu absolutnie się nie dodaje do wrzątku.

  • Właśnie popijam i jest doskonałe.
    Fantastycznie, że odświeżyłaś ten wpis, bo na niego natrafiłam. A chciałabym ten sezon jesienno zimowy przejść i przebiec z energią i bez chorobska.

    Smak mleczno (u mnie kokosowe)-kurkumowy jest przecudowny. Chyba zamiast porannej kawy będę stosować :)

    • Ja też bardzo lubię ten smak. Na pewno świetnie się sprawdzi od rana w chłodne poranki :)