Flapjack, czyli przepis na angielski batonik owsiankowy

Oksfordzki słownik języka angielskiego opisywał Flapjack już w XVI wieku.  Szekspir w 1609 roku pisał o nim w sztuce Perykles, książę Tyru. Na przestrzeni wieków batonik znacznie ewoluował.  Początkowo był bardziej rodzajem grubego naleśnika (i tak też w Ameryce Południowej pozostało do dziś). Następnie przypominał flan jabłkowy, aż dopiero w 1935 zaczął występować w Wielkiej Brytanii, jako wypiek z otrębów.

W zależności od tego, po której stronie Atlantyku mieszkamy zjemy dwa różne przysmaki, które określa ta sama nazwa.

Po tej stronie oceanu, w której mieszkam flapjack to właśnie batonik z płatków owsianych, który piecze się w piekarniku w płaskiej brytfance, a następnie kroi w kwadraty lub prostokąty. Batoniki można dostać gotowe w sklepach, ale nie są one tak smaczne jak te własnej roboty.

Jest to zdrowy łakoć, więc można go jeść raczej bez większych wyrzutów sumienia. Dzięki dużej zawartości płatków owsianych batoniki bogate są w żelazo, cynk i witaminy z grupy B. Można je jeść o każdej porze dnia, bo sprawdzają się świetnie zarówno na pierwsze czy drugie śniadanie jak i na deser oraz podwieczorek. Będą też idealnie nadawały się w podróż. Już dwie, trzy kosteczki sprawią, że zaspokoimy nasz głód na dość długo.

Tradycyjny przepis bazuje na trzech głównych składnikach: płatkach owsianych, tłuszczu i syropie. Mój przepis jest odrobinę zmodyfikowany i jeszcze zdrowszy, bo jest wegański i nie zawiera tłuszczu. Dodatkowo do flapjacka możecie dorzucić dodatki w postaci orzechów, czekolady, bakalii, owoców, nasion, czy wiórków kokosowych.

Poniżej znajdziecie przepis na mój ulubiony bananowy flapjack z kawałkami czekolady.

SKŁADNIKI:

  • 250g płatków owsianych (ja używam gluten free)
  • 4 mocno dojrzałe banany (muszą mieć na skórce dużo brązowych plamek)
  • 3 czubate łyżki cukru kokosowego
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 50ml syropu klonowego

PRZYGOTOWANIE:

W blenderze miksujemy banany razem z syropem i cukrem kokosowym. Możemy dodać odrobinkę wody, jeśli blender nie chce załapać owoców.

Do miski  wsypujemy płatki. Czekoladę kroimy na mniej więcej pół centymetrowe kawałki i mieszamy z płatkami. Całość zalewamy zblendowanymi bananami z dodatkiem syropu i dobrze mieszamy. Konsystencja powinna być dość gęsta, ale jednocześnie zblendowane banany powinny dobrze pokryć wszystkie płatki. Jeśli wyjdzie trochę za rzadkie to wystarczy dodać nieco więcej płatków.

Brytfankę lub żaroodporne naczynie wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy zawartość miski. Odstawiamy na około 1 godzinę by płatki dobrze nasiąkły. Następnie wstawiamy do nagrzanego do 200°C piekarnika i pieczemy przez ok. 30min.

Po tym czasie nakłuwamy i sprawdzamy, czy flapjack jest już gotowy. Powinien być lekko zarumieniony a na patyczku nie powinno być żadnych śladów ciasta. Jeśli  jeszcze nie jest gotowy zostawiamy w piekarniku na kolejne 5 – 8 minut.

Upieczony flapjack wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do wystygnięcia. Kroimy na batoniki, gdy jest dobrze wystudzony i przechowujemy w lodówce w zamkniętym pojemniku. Najpyszniejsze są oczywiście następnego dnia.

DSC_2553edited

Ja lubię mój flapjack,  kiedy jest wilgotny i w miarę mięciutki. Dlatego dodaję do niego więcej bananów i odstawiam przed upieczeniem by płatki nasiąkły. Nie jest to jednak konieczne. Flapjack można piec od razu po zmieszaniu wszystkich składników. Najpyszniejszy będzie wychodził nam jak już kilka razy go upieczemy i zorientujemy się, jaki smakuje nam najbardziej.

W zależności od upodobań możemy dodać mniej lubi więcej cukru/syropu. Dobrze dojrzałe banany są naprawdę słodkie, ale tak jak mówię wszystko zależy od waszych preferencji smakowych. Przepis na flapjack jest na tyle fajny, że jest umowny i można go dowolnie modyfikować.

Smacznego :)

.

More from Evelina Lesniewska

Pomysły na świąteczne prezenty

Do świąt Bożego Narodzenia zostało już niewiele czasu. Gorączkę tej atmosfery odczuwamy coraz bardziej....
Read More