Dziewczyno, czy dbasz o siebie?

Ten wpis bardzo długo siedział w moich szkicach blogowych. Widocznie czekał na odpowiednią porę i czuję, że ta pora właśnie nadeszła. Myślę, że wcale nie przez przypadek. Temat dbania o siebie jest wyjątkowo bliski mojemu sercu, bo dzięki temu cztery lata temu zaczęłam zmieniać swoje życie.

Czuję się zadbaną kobietą, choć czasem mam nieumyte włosy, nieogolone nogi i zdarza mi się mieć odpryśnięty lakier na paznokciach (bardzo!). Lubię chodzić w dresie i najbardziej na świecie cenię sobie wygodę i komfort ubrań. Czasami wychodzę do sklepu zaraz po przebudzeniu i wcale się nie przejmuję tym, że jeszcze nie umyłam zębów. Mimo to każdego dnia czuję się zadbana.

Nie zawsze jednak tak było. Był czas w moim życiu, gdy każdego dnia starannie dobierałam ubranie, z domu nie wychodziłam bez makijażu i zawsze miałam dobrze ułożone włosy. Mimo to nie czułam się zadbana. Czy to nie jest ironiczne? Może myślisz sobie nawet jak to możliwe. Bo widzisz… bycie zadbanym nie polega tylko na tym, by dobrze wyglądać na zewnątrz. Dużo ważniejsze jest to, jak dbamy o swoje wnętrze.

Czy masz tak samo?

Czy masz takie dni, kiedy czujesz się totalnie wykończona? Kiedy nie masz chwili wytchnienia, kiedy nie masz czasu porządnie zjeść, kiedy łapiesz się na tym, że przez cały czas poświęcasz się dla kogoś innego, gdy spychasz w ciemny kąt swoje potrzeby i pragnienia? Gdy nieustannie przedkładasz innych ponad siebie i nie dotrzymujesz obietnicy złożonej sobie? Gdy wściekasz się, że znów nie starczyło Ci na coś czasu, znów nie poszłaś do fryzjera, znów przegapiłaś wizytę u lekarza, znów nic nie oszczędziłaś i znów się nie wyspałaś. Ja tak miałam i przez te wszystkie rzeczy czułam się właśnie maga zaniedbana.

Trochę ponad cztery lata temu, kiedy moje życie wywróciło się nieco do góry nogami, uświadomiłam sobie, że w tym wszystkim gdzieś po drodze zupełnie zatraciłam siebie. To był początek mojej przygody w kierunku „Dbam o siebie”.

Zaczęło się niewinnie od zmiany diety i zwiększenia aktywności fizycznej. Powoli wsłuchiwałam się w siebie i swoje potrzeby. Zastanawiałam się czego od życia chcę, jakie wartości są dla mnie ważne, dokąd chcę zmierzać i jak chcę, by wyglądało moje życie. Zaczęłam mówić NIE i nie czuć z tego powodu winy. Uświadomiłam sobie, że nic nie muszę, ale wszystko mogę, jeśli tylko chcę. Zrozumiałam, że moje życie nie polega na tym, by się dopasować do kogoś ani na tym, by spełniać czyjeś oczekiwania. W ciągu tych czterech lat lepiej poznałam siebie niż przez całe moje wcześniejsze życie.

I wiesz co jeszcze? Spojrzenie sobie prosto w oczy w lustrze i powiedzenie na głos ‚KOCHAM CIĘ’ działa terapeutycznie (choć na początku głupio się z tym czujesz). Smutek, żal i złość to tylko nasze postrzeganie, które można zmienić. Chodzenie wcześniej spać nie jest lamerskie (jak mi się kiedyś wydawało) tylko jest super. Ekstra jest mieć pieniądze na koncie oszczędnościowym i pozbyć się z domu niepotrzebnych gratów. Super jest nie oglądać wiadomości i nie czytać gazet, które przepełnione są negatywnymi przesłaniami. Bardzo ok jest pozbyć się ze swojego życia toksycznych, nieszczerych i bezwartościowych znajomości. Małe przyjemności mogą naprawić cały kiepski dzień, a bycie wdzięcznym każdego dnia przyciąga do naszego życia więcej dobra.

Wybaczanie sobie i innym jest ważnym elementem do pełniejszego i szczęśliwszego życia. Próbowanie nowych rzeczy poszerza twoje horyzonty, robienie rzeczy poza naszą strefą komfortu przeważnie kończy się wielka… frajdą, a uczenie się tego, czego chcemy i co naprawdę nas interesuje, daje poczucie ogromnej satysfakcji.

Myślenie o sobie nie jest egoistyczne. Jest wyrazem szacunku, troską i zadbaniem. Jest Twoim ludzkim prawem. Prawem do szczęścia, wolności i harmonii ze sobą i światem.

Twoje prawo

Jeśli czujesz, że masz w tych obszarach braki to chcę uzmysłowić ci jedną najważniejszą rzecz. Gdybyś dziś miała wyniesiesz z tego wpisu tylko jedną rzecz to niech to będzie właśnie ta:

W ROBIENIU RZECZY DLA SIEBIE I ZGODNIE ZE SOBĄ NIE MA NIC ZŁEGO. Po prostu daj sobie na to pozwolenie.

A wtedy zacznie dziać się magia.

Zaniedbanie ma niewiele wspólnego z lenistwem. Najczęściej jest przyczyną wywołaną przez trudne emocje, z jakimi przyszło nam się skonfrontować gdzieś na drodze życia. W chwili, gdy to sobie uzmysłowimy, dobrze jest zastanowić się, cóż takiego wydarzyło się, co nas w tym zastopowało. Czasem trzeba będzie pogrzebać głębiej, ponieważ przyczyny mogą nie być oczywiste. Będą ukrywały się pod różnymi warstwami np. wstydu.

Najczęściej nie dbamy o siebie:

  • Bo brak nam poczucia własnej wartości i wiary w siebie.
  • Nie chcemy być odbierane jako egoistki. W końcu od dziecka wpajano nam, że to bardzo negatywna cecha i zawsze trzeba myśleć o innych.
  • Wydaje nam się, że na to nie zasługujemy.
  • Wydaje nam się, że potrzebujemy czyjegoś pozwolenia / czyjejś aprobaty.
  • Myślimy, że nie jesteśmy wystarczająco dobre.
  • Z poczucia obowiązku narzuconego przez naszą kulturę społeczną do troszczenia i opiekowania się w pierwszej kolejności innymi.
  • Z poczucia winy, gdy nie zaspokajamy cudzych oczekiwań.
  • Z nieumiejętności.

Jak możesz o siebie zadbać?

  • Zmień swoją dietę i zacznij zdrowo się odżywiać. Jedz owoce i warzywa. Unikaj żywności wysoko przetworzonej.
  • Wysypiaj się. Kładź się wcześniej spać. Wypracuj swoje wieczorne rytuały, które ci w tym pomogą i dzięki którym zwiększy się jakość twojego snu. Rób tak codziennie.
  • Medytuj, by nauczyć się wyciszać, praktykować uważność i panować nad swoimi emocjami.
  • Próbuj nowych rzeczy nawet tych, które cię onieśmielają i przerażają, ale wewnątrz czujesz, że to coś dla ciebie.
  • Nawadniaj się przez cały dzień.
  • Rób regularne badania. Lepsza jest profilaktyka niż leczenie.
  • Dbaj o swój rozwój intelektualny np. poprzez czytanie książek, naukę nowych rzeczy, zgłębianie tematów, które Cię interesują czy różnego rodzaju kursy.
  • Bądź aktywna w ciągu dnia. Nie musisz zaraz lecieć na siłownię. Idź na spacer, wysiądź przystanek wcześniej lub zaparkuj dalej auto. Wybierz schody zamiast windy, idź na jogę. Cokolwiek ci pasuje bądź w ruchu.
  • Prowadź dzienniczek wdzięczności i zapisuj w nim każdego dnia przed snem co najmniej 3 rzeczy, za które danego dnia jesteś wdzięczna. Dostrzegaj ile dobra jest wokół ciebie.
  • Oszczędzaj pieniądze. Nawet jeśli miałaby to być tylko jedna złotówka w miesiącu. Nie ważna jest kwota, liczy się systematyczność.
  • Każdego dnia poświęć czas na małe przyjemności jak np. herbatę wypitą w spokoju, wypiłowane paznokcie czy żarty z przyjaciółką.
  • Pozbądź się ze swojego życia ludzi, którzy nic dobrego do niego nie wnoszą. Jesteśmy wypadkową 5 osób, z którymi spędzamy najwięcej czasu. Wybierz ich mądrze.
  • Zastanów się, czego od życia chcesz i żyj zgodnie ze swoimi przekonaniami.
  • Przyjamniej raz w tygodniu weź kąpiel, zrób sobie peeling, nałóż maseczkę na twarz i włosy. Rozpieszczaj się!

ZADANIE

Jeśli zaglądacie na mojego Facebooka, to wiecie, że kilka tygodni temu brałam udział w Zlocie (Latającej Szkoły) organizowanym przez Agatę Dudkowską i jej team. Zlot był dla mnie wspaniałym wydarzeniem i przeżyciem. Emocje, wrażenia i przemyślenia, jakie tam powstały do dziś jeszcze trawię i na długo one we mnie pozostaną. Jednak chyba największe wrażenie wywarły na mnie latające dywany, w których brałyśmy udział ostatniego dnia. To właśnie one zainspirowały mnie, by w końcu opublikować ten wpis. Latające dywany odbywały się w manifeście ‚osiędbania’ Justyny Kokoszenko znanej jako Blimsien, która promuje ideę ‚selfcare’. W czasie ich trwania odpowiadałyśmy między innymi na trzy pytania, na które chciałabym żebyś dziś i ty sobie odpowiedziała:

  1. Czym jest dla ciebie dbanie o siebie?
  2. Jakie rzeczy robiłaś do tej pory, aby o siebie zadbać?
  3. Co robiłabyś i jak wyglądałoby Twoje życie, gdyby dbanie o siebie było Twoim priorytetem?

Najlepiej, jeśli wypiszesz sobie na kartce wszystkie odpowiedzi. Daj sobie na każde pytanie około 5 minut, a następnie zastanów się nad tym, co zanotowałaś i przeanalizuj wnioski, które się pojawiły.

Na zakończenie

To, co bardzo staram się dziś Ci powiedzieć, to jest to, że dbanie o siebie dotyczy zarówno naszego zdrowia, ciała, wyglądu, naszych relacji z sobą jak i innymi, naszego ducha i rozwoju osobistego oraz intelektualnego. Jest po prostu wielowymiarowe.

Choć idea dbania o siebie jest już coraz powszechniejsza i co rusz można natrafić na książki, wykłady, przemówienia, warsztaty związane z tym tematem to wciąż jeszcze dużo pracy przed nami. Wierzę jednak — z całego serca — że nadchodzi czas zmian.

Dzisiaj napisałam taki komentarz na blogu Magdaleny Kluszczyk, który myślę, że będzie dobrym zakończeniem tego tekstu:

Myślę, że nadchodzi czas rewolucji — nas kobiet — w czasie której, w końcu uzmysłowimy sobie, że nie ma nic złego w tym, by dbać o siebie, by słuchać siebie, by żyć w zgodzie z własnymi przekonaniami. Dbanie o siebie zaczyna nabierać innego znaczenia. Już nie tylko chodzi o to, by mieć doskonały makijaż, pomalowane paznokcie i nienaganną fryzurę, bo często to tylko pozory bycia autentycznie zadbaną.

Dziewczyny, kobiety, siostry… dbajmy o siebie. Niech to będzie naszym priorytetem.


Czym dla ciebie jest dbanie o siebie? Podziel się proszę w komentarzu trzema przykładami. Nie ma złych odpowiedzi i każda z nas będzie miała je inne. I to właśnie jest w  tym piękne <3

Jeśli spodobał Ci się ten tekst podziel się nim proszę z inna ważną dla ciebie kobietą, być może to jest właśnie to czego dziś potrzebuje.


W komentarzach dzieją się zawsze najciekawsze rzeczy i wiele można się dowiedzieć, dlatego podziel się proszę swoim zdaniem i doświadczeniem. Twój komentarz może pomóc komuś podjąć decyzję lub znaleźć odpowiedź na nurtujące pytanie.

Dziękuję Ci za Twój głos i wkład w tworzenie tej małej wirtualnej przestrzeni, z której wszyscy możemy nauczyć się czegoś nowego.


Przeczytaj też jak ja między innymi dbam o siebie?
I wiele wiele innych :)
More from Evelina Lesniewska

PRZEPIS NA SUPER ZIELONE SMOOTHIE

Poprzednie dwa przepisy były w tonie słodko orzeźwiającym (w zależności od tego, jak mocno miałaś...
Read More