Dlaczego powinieneś spędzać czas z samym sobą

Jak się czujesz w swoim własnym towarzystwie? Czy zdarza Ci się w ogóle być sam na sam ze sobą? Jak często masz takie chwile? Czy lubisz ten czas, czy wręcz przeciwnie odczuwasz wtedy znudzenie i nie wiesz, co ze sobą zrobić?

Być może należysz do tych osób, które nie znoszą być same. Jeśli tak jest, to właśnie Tobie w szczególności, dedykuję ten wpis. Chcę Ci dziś powiedzieć, jak bardzo ważne jest, by w życiu znaleźć taki czas, który spędzasz tylko w swoim własnym towarzystwie.

Zanim jednak do tego przejdziemy, powiem Ci jak to wygląda u mnie. Bo widzisz, ja uwielbiam spędzać czas sama ze sobą. Nigdy się przy tym nie nudzę. Już jako dziecko nie miałam z tym żadnego problemu. Uwielbiałam bawić się sama: rysować, grać, budować klocki, jeździć resorakami, bawić się lalkami czy wymyślać jakieś gry i scenariusze swoich zabaw. Pomimo tego wcale nie byłam introwertykiem i na introwertyka nie wyrosłam. Bardzo lubię poznawać nowych ludzi, nawiązywać znajomości, przebywać w gronie radosnych osób i takich, z którymi mam o czym rozmawiać. Kocham ludzi, ale kocham też siebie. Wiem, że dla niektórych to stwierdzenie może zabrzmieć bardzo egoistycznie, ale mam nadzieję, że po przeczytaniu całego tekstu zrozumiesz, co dokładnie mam na myśli pisząc te słowa.

Najgorsza samotność jest wtedy, gdy nie czujesz się komfortowo sam ze sobą. ― Mark Twain

Ta potrzeba przebywania ze sobą mnie nie opuszcza. Nie jest jednak ona stała. Pojawia się i znika. Bardzo ją lubię i szanuję. Takie to dziwne, bo choć lubię ten stan samotności to samotności samej w sobie już nie. Potrzebuję mieć wokół siebie bliskich, czuć ich obecność, otaczać się miłością i czułością. Jednak to o czym dziś piszę to zupełnie coś innego. To taka samotność, która przynosi wytchnienie, zrozumienie, ciszę, porządek w mojej głowie. Dzięki niej czuję się zadbana, natchniona, dopieszczona. Dzięki niej wiem, kim jestem i czego chcę.

Wielu ludzi nie rozróżnia bycia samotnym od bycia sam na sam ze sobą. Samotność kojarzy nam się bardzo negatywnie, ze smutkiem, nudą, opuszczeniem, brakiem miłości, tęsknotą. Choć samotność i bycie samemu to zupełnie dwa różne stany, to niestety utożsamiane bywają z tym samym. Dlaczego tak się dzieje? Bo widzisz… za wszystkimi tymi negatywnymi emocjami stoi nic innego jak lęk. Lęk przed swoimi myślami i problemami, którym musimy stawić czoła. Lęk przed uczuciami, własną intuicją, tym kim jesteśmy i jacy jesteśmy. Lęk przed swoim prawdziwym obliczem. Lęk przed prawdą, którą często staramy się zepchnąć w ciemne doliny świadomości, gdyż brak nam odwagi do zmian.

Myślę, że każdemu z nas zdarzają się w życiu takie chwile gdy:

  • Czujemy się jakbyśmy tracili grunt pod nogami.
  • Czujemy, że życie wymyka nam się spod kontroli.
  • Czujemy, że żyjemy, ale życie dzieje się tak jakby obok nas.
  • Czujemy się przytłoczeni i wypaleni zawodowo lub prywatnie.
  • Czujemy, że się zmieniliśmy i nie jesteśmy już sobą.
  • Czujemy, że nie lubimy tego, kim się staliśmy.
  • Czujemy, że nie odnajdujemy w sobie swojego prawdziwego „ja”.
  • Czujemy się zaniedbani fizycznie i psychicznie.
  • Czujemy się wiecznie zmęczeni.
  • Czujemy się wypruci z emocji i mało co nas cieszy.
  • Czujemy się zagubieni.
  • Czujemy, że nikt nas nie rozumie.
  • Czujemy, że straciliśmy swoją intuicję, ten wewnętrzny głos, który podpowiadał nam, co jest dla nas dobre, a co złe oraz jaką drogą powinniśmy kroczyć, by wieść szczęśliwe życie.

Tych odczuć może być znacznie więcej, ale wspólnym ich mianownikiem jest to, że czujemy się odłączeni od swojej prawdziwej natury w poczuciu, że coś z tym życiem jest nie tak. A to są bardzo przytłaczające emocje takie, które wręcz wysysają z nas wszystkie pokłady energii.

Jak odzyskać siebie i swoje życie?

To bardzo proste…

Musimy spędzać czas w samotności.

Sposobem na wyzbycie się tych wszystkich uczuć i dojście do ładu ze sobą jest właśnie przebywanie z samym sobą. I wcale nie chodzi tu o to, by wyjechać na rok w Bieszczady i się tam zaszyć z daleka od cywilizacji. Choć, być może, warto rozważyć taki wyjazd od czasu do czasu na tydzień lub choćby dłuższy weekend.

W życiu regularnie potrzebujemy się zatrzymać, rozejrzeć dookoła, zastanowić, przemyśleć, co robimy i dokąd zmierzamy. Cisza jest naszym sprzymierzeńcem. Co jakiś czas musimy się odciąć od całego zgiełku, hałasu miasta, rutyny, codzienności, dzieci, rodziny, ludzi, technologii. Musimy wsłuchać się w siebie, w swoje potrzeby, marzenia, pragnienia, stać się bardziej uważnymi, połączyć się ze sobą i odnaleźć ponownie ten cichy wewnętrzny głos, który prowadzi nas przez życie.

Przebywanie sam na sam ze sobą jest rodzajem sprzątania. Porządki te musimy wykonywać stale. Nie wystarczy zająć się tym raz do roku. Ten czas jest jak gotowanie strawy dla duszy, jest esencją rzeczy, rozpaleniem życiodajnego ognia. Za jego pośrednictwem uczymy się oddzielać dobre od złego, rozumieć i utrzymywać życie w porządku. Przestajemy bać się rzeczy wielkich, potężnych, cyklicznych i nieprzewidzianych. Nabierając dystansu możemy ujrzeć rzeczy bardziej wyraźnie i poznać w sobie to, co być może do tej pory było nieznane czy stłamszone.

Bycie z samym sobą daje nam bardzo wiele. Dzięki temu odzyskujemy:

  • Poczucie bezpieczeństwa.
  • Wytchnienie.
  • Zrozumienie.
  • Spokój umysłu.
  • Klarowność myśli i uczuć do siebie i innych.
  • Radość.
  • Motywację.
  • Twórcze przebudzenie.
  • Większą aktywność
  • Większą produktywność.
  • Poprawę zdrowia, gdyż zwiększa się nasz odporność fizyczna i psychiczna.
  • Jasność wyrażania i poprawę komunikacji.
  • Poprawę relacji z najbliższymi — wbrew pozorom zbliżamy się do nich, a nie oddalamy.
  • Zaczynamy lepiej — zdrowiej jeść.
  • Łatwiej podejmujemy dobre decyzje i chętniej podejmowaniu działanie.
  • Wzrasta poziom naszej empatii.
  • Stajemy się bardziej uważni – odzyskujemy świadomość tego, co się z nami dzieje, tego co się w nas dzieje i tego, co się dzieje naokoło nas.
  • Odnajdujemy harmonię ze sobą i otaczającym nas światem.
  • Poprzez przebywanie w swoim własnym towarzystwie stajemy się lepszymi ludźmi dla siebie i innych. Nasze życie staje się pełniejsze, spokojniejsze i szczęśliwsze.

Poprzez bycie z samym sobą poznajemy kim jesteśmy. Dzięki temu mamy możliwość zastanowić się nad celem własnego życia. Przez pewien czas (nawet całkiem długi) możemy to ignorować, możemy nie słuchać siebie, swojego ciała, swojej intuicji, wypierać ze świadomości nawoływania duszy — czyli swojego autentycznego „ja”, ale prędzej czy później ta nieszczerość wobec siebie wypłynie na powierzchnię, jako poczucie nieszczęścia, zagubienia i emocjonalnego rozwarstwienia.

Jak spędzać czas w swoim własnym towarzystwie i się nie nudzić?

Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób jest to zadanie niełatwe. Wielokrotnie pisałam już, że praktyka medytacji jest sposobem na wyciszenie i skupienie się na sobie, jednak często odpowiadacie mi, że nie potraficie nic nie robić, wysiedzieć w bezruchu i spokoju. Ci, którzy mają z tym problem, nie muszą się martwić. Dobra wiadomość jest taka, że medytacja jest tylko jedną z opcji.

By odnaleźć w sobie to wszystko, o czym powyżej pisałam i nauczyć się spędzać czas w swoim własnym towarzystwie możesz robić mnóstwo rzeczy. Musisz trzymać się tylko jednej zasady – to co robisz ma sprawiać Ci przyjemność i dawać poczucie dobrze spędzonego czasu. Nawet jeśli jest to tylko jedna minuta w ciągu dnia uczyń ją wartościową. W przeciwnym wypadku wyjdziesz z tego doświadczenia z poczuciem zmarnowanego czasu.

Nie ma większego znaczenia, co konkretnie będziesz robić. Dla każdego będzie to coś innego. Ale jeśli nie masz pomysłu na to, jak spędzać czas sam ze sobą oto kilka przykładów.

  • Obcowanie z naturą (np. spacery, przejażdżki rowerowe, przytulanie drzew – jeśli lubisz, leżenie na trawie, patrzenie na ptaki, obserwowanie dzikich zwierząt, moczenie stóp w morzu, leżenie na hamaku, 5 minut w ciszy na słońcu).
  • Sztuka — zarówno jej wykonywanie, jak i oglądanie (np. pisanie, malowanie, rysowanie, szkicowanie, szycie, dzierganie, lepienie, rzeźbienie, taniec, granie, śpiewanie, słuchanie muzyki). Wszystkie formy wyżywania się artystycznego działają jak balsam na Twoją duszę.
  • Aktywność fizyczna (np. bieganie, joga, jazda na rowerze, pływanie).
  • Kąpiel/relaks — tak po prostu (np. kąpiel w pianie, przy świecach, z olejkami zapachowymi, sauna, masaże).
  • Medytacja — wszelkie jej formy i rodzaje.

To tylko kropla przykładów w całym morzu możliwości. Tego szczególnego czasu może dostarczyć nam również psychoanaliza, rozmyślanie w samotności oraz inne doświadczenia sprzyjające wejściu w głąb siebie i przemianie. Każdy ma swoje preferencje i sposoby. Szybko zorientujesz się, co na ciebie działa, a co nie.


Każdego dnia musimy wygospodarować czas na kontemplację, ponieważ za jej pomocą tworzymy sobie przestrzeń do życia, przestrzeń, która będzie należeć tylko do nas. Nie ma znaczenia jak ta kontemplacja będzie wyglądać, czy będzie z papierem i ołówkiem, farbami, narzędziami, rozmowami. Ważne jest by była czasem i swobodą, która służy nam, ponieważ jest ona porządkowaniem naszego wewnętrznego życia, które — przez wielu niedostrzegane — jest odzwierciedleniem naszego życia zewnętrznego.

I już na koniec chcę powiedzieć o jeszcze jednej bardzo istotnej rzeczy.

Czas w takiej samotności powinien być elementem naszej codzienność. Nie tylko dla nas, ale i dla wszystkich. Bardzo często strach przed osamotnieniem prowadzi do tego, że zaczynamy osaczać ludzi. Szczególnie często dzieje się to w przypadku kobiet. Pragniemy spędzać z kimś bardzo nam bliskim, kimś, kogo kochamy każdą minutę dnia i nocy. Osaczamy mężczyzn, ale także dzieci. Uzależniamy się od nich i próbujemy uzależnić ich od siebie. To działa niestety destrukcyjnie na nas,  na nich i nasze wspólne relacje. Tak samo, jak sobie tak i innym musimy dawać PRZESTRZEŃ. Przestrzeń do życia. Przestrzeń do robienia swoich własnych rzeczy. Za tym idzie ważna nauka, którą jest niezależność.

Bycie samemu to nie samotność, nie oznacza też, że stajemy się samolubni. Zatem przestań tego unikać i spróbuj, a wydarzą się rzeczy piękne. Być może nie już i nie jutro, ale ten dzień nadejdzie jeśli tylko sobie na to pozwolisz.


Jestem ciekawa Twoich przemyśleń. Jak to wygląda u Ciebie? Czy spędzasz czas sam na sam ze sobą, czy zupełnie zapominasz o tym? A może ten czas napawa cię niepewnością i obawą? Jeśli tak, to dlaczego tak się dzieje? Czego się boisz? Zadaj sobie te pytania i znajdź w sobie odpowiedzi.

W komentarzach dzieją się zawsze najciekawsze rzeczy i wiele można się dowiedzieć, dlatego podziel się proszę swoim zdaniem i doświadczeniem. Twój komentarz może pomóc komuś podjąć decyzję lub znaleźć odpowiedź na nurtujące pytanie.

Dziękuję Ci za Twój głos i wkład w tworzenie tej małej wirtualnej przestrzeni, z której wszyscy możemy nauczyć się czegoś nowego.


ZOBACZ TEŻ:
JAK ZACZĄĆ MEDYTOWAĆ
5 RZECZY, KTÓRE POWINIENEŚ WIEDZIEC O MEDYTACJI
JAK SIĘ ZMOTYWOWAĆ
DZIEWCZYNO, CZY DBASZ O SIEBIE?

More from Evelina Lesniewska

Kartki z dziennika: „Życie nie polega na tym, by odnaleźć siebie”

Kartki z dziennika to seria wpisów, jakimi są zapiski związane z życiem i przemyśleniami podczas i po mojej wędrówce...
Read More