Co zamówiłam na iHerb i czy mi się to opłacało?

Całkiem niedawno Eryk z bloga erVegan pisał o tym jak zamawiać suplementy (i nie tylko) z amerykańskiej strony iHerb.com. Ta strona nie była mi obca, ale jakoś nigdy wcześniej z niej nie zamawiałam. Eryk wstrzelił się ze swoim wpisem idealnie w czasie, bo właśnie moje suplementy się kończyły i planowałam większe zakupy.

Niestety dobre suplementy nie są tanie podobnie jak organicznie produkty. A połączenie tych dwóch wytycznych potrafi przywracać o finansowy zawrót głowy. Postanowiłam zerknąć czy coś ciekawego znajdę na iHerbie i zostałam mile zaskoczona. Rozsądne ceny, często dużo niższe niż w Europie i ogromny wybór. No i tym sposobem zaryzykowałam by zobaczyć jak na tym wyjdę.

Przesyłka z iherb

Co zamówiłam?

Zdziwienie Wasze może budzić ostatnia pozycja. Produkty spożywcze dr McDougalla są bardzo rozsławione w Stanach i wszyscy się nimi zajadają. Sama jestem jego fanką po tym jak przeczytałam książkę “Starch Solution” (“Zdrowie bez recepty“). Nie mogłam sobie odmówić i postanowiłam sprawdzić, o co tyle szumu. Niestety jeszcze nie próbowałam, bo dopadło mnie zatrucie i od kilku dni niewiele jem. Jak tylko skosztuję dam Wam znać jak smakuje. Na zdjęciu poniżej widaż, że skład jest nie najgorszy ;)

Zupka McDoualla

Korzeń maca pochodzi z peruwiańskich Andów i jest najwyżej uprawianą rośliną przeznaczoną do spożycia na świecie. Zawiera niemal wszystkie niezbędne aminokwasy i jest bogata w składniki odżywcze, kwasy tłuszczowe, witaminy oraz minerały. Wspomaga odporność organizmu na stres, zwiększa energię i wytrzymałość. Zwiększa libido, poprawia skupienie i reguluje hormony, a także wzmacnia tarczycę. I właśnie ze względu na hormony i tarczycę postanowiłam ją wypróbować. Od wielu lat choruję na niedoczynnością tarczycy, a także przez kilka ostatnich zmagałam się z Hashimoto, które cofnęło się wraz z przejściem na weganizm. Liczę – bardzo – że z czasem wyleczę swoją tarczycę całkowicie.

Nasiona chia, stosuję do mojego mixu owsiankowego. Dostarczają one bardzo wiele składników odżywczych a jednocześnie niewiele kalorii. Zapewniają organizmowi zrównoważoną energię. Słowo “chia” oznacza siłę. Dwie łyżki stołowe wystarczą żeby zaspokoić 1/3 zapotrzebowania na ważne minerały. Nasiona są również bogate w przeciwutleniacze, wysokiej jakości białko i kwasy tłuszczowe Omega-3. Prawie wszystkie węglowodany zawarte w nasionach pochodzą z błonnika, dzięki czemu są tak wspaniałe dla naszego układu trawiennego. Z nasion można przygotowywać także pyszne desery oraz zastąpią nam w wypiekach jajko, o czym pisałam tutaj.

Cukier kokosowy używam sporadycznie do posłodzenia owsianki, smoothie, nana ice cream czy do gotowania. Nie wywołuje on nagłych zwyżek bądź deficytów energii w organizmie jak to robi zwykły cukier. Jest także o wiele zdrowszy. Wzmacnia stężenie glukozy i lipidów we krwi z tego też względu jest zalecany dla osób z problemami cukrzycy typu 1 i 2. Zawiera dużo potasu, magnezu cynku i żelaza, a także witaminy B1, B2, B3, B6 oraz C. Tak wysokiej zawartości substancji odżywczych i pierwiastków nie znajdziemy w jakimkolwiek cukrze rafinowanym.

BP2, czyli proszkowane masło orzechowe zawiera aż o 85% mniej tłuszczu od zwykłego masła orzechowego. Bardzo chciałam je spróbować i uwielbiam dodawać je do owsianki oraz bananowego smoothie. Przecież wiadomo nie od dziś, że banan i masło orzechowe to połączenie wyśmienite! Pomimo, że zawiera znacznie mniej tłuszczu to jednak nie jest najzdrowsze. Wiecie, to jednak produkt dość mocno przetworzony.

PB2 sproszkowane masło orzechowe

No dobrze, ale czy opłacało mi się to finansowo?

Poniżej rozpisałam w tabelce:

  • ile kosztował mnie konkretny produkt zamówiony ze strony iHerb.
  • ile za ten sam lub podobny zapłaciłabym w Anglii oraz
  • ile w Polsce

Starałam się wyszukać najtańsze odpowiednik, ale uwzględniając dobrą jakość i produkty organiczne. Niektórych z nich nie udało mi się znaleźć na Amazonie, czy Allegro (zaznaczyłam to w tabelce).

Ponadto uwzględniłam:

  • taką samą lub zbliżoną dawkę
  • ilość sztuk czy gramaturę
  • koszt w trzech walutach – dolar amerykański, funt brytyjski i złoty polski
  • koszt przesyłek, cło i rabaty

Czy opłaca się zamawiać z iherbJak widzicie pomimo tego, że musiałam zapłacić cło zamówienie z USA było najkorzystniejszą opcją. Przesyłka doszła dosłownie w kilka dni. Zamówienie złożyłam w niedzielę, a paczkę odebrałam w środę choć planowana była na piątek. Jeśli nie chcecie płacić cła można to obejść zamawiająć mniejsze ilości i standardową wysyłkę pocztą, a nie kurierem. O tym jak to zrobić pisał właśnie Eryk w “Jak kupować na iHerb?”.

Łącznie za wszystkie swoje zakupy zapłaciłam $83.00 (£54.90 / 327.83zł), w tym $8.42 za przesyłkę. Dzięki rabatom zaoszczędziłam $13.84 (£9.16 / 54.66zł). Jeśli zdecydujecie się coś kupić klikając w polecane w tym wpisie link otrzymacie ode mnie zniżkę na Wasze pierwsze zakupy na iHerb.

Warto przejrzeć nie tylko suplementy, ale też inne kategorie jak pielęgnacja cery, jeśli poszukujecie naturalnych kosmetyków do twarzy czy kosmetyków do ciała. W produktach spożywczych znajdziecie takie rarytaski jak właśnie produkty McDougalla czy masło orzechowe PB2. Znajdzie się też coś dla dzieci i niemowlaków. Duży wybór kosmetyków Jasona i rozsławionych już przez wielu blogerów i vlogerów pomadek ochronnych Hurraw!

.

No i co o tym sądzicie? Uważacie, że się opłaca? A może już kiedyś coś zamawialiście z tej strony? Jeśli tak, to ciekawa jestem jakie są Wasze doświadczenia.

.


*Przeliczenia walutowe są przybliżone i zależne od kursu walutowego z danego dnia. 

.

More from Evelina Lesniewska

Największe kłamstwa naszej cywilizacji – recenzja

Ostatnio trochę się pochorowałam. Super dziwna sprawa być mega przeziębionym w środku lata!...
Read More