Co zamawiać w niewegańskich restauracjach

Nie wiem jak Wy, ale ja osobiście bardzo lubię jadać na mieście. To zawsze dla mnie super czas spędzony z przyjaciółmi, rodziną i znajomymi. Miła atmosfera, relaks, rozmowy, śmiech i pyszne jedzenie. Co prawda czasami tylko dobre, a nieraz takie sobie, ale nie zmienia to faktu, że nadal jest całkiem miło. No chyba, że zła obsługa popsuje nastrój. To jednak nie zdarza mi się często, ponieważ nauczyłam się wybierać odpowiednie restauracje. Są dwa kluczowe elementy:

  1. Wracaj tam gdzie Ci smakowało.
  2. Wybieraj miejsca, w których jest dużo ludzi. Zazwyczaj świadczy to o tym, że nie wyjdziesz rozczarowany.

Ale nie o sposobach na wybieranie restauracji dziś będzie. Na początku przygody z weganizmem możecie myśleć stereotypowo „to, co ja będę jeść”? Wiele osób martwi się, że przechodząc na weganizm nie będą mogli już jadać w swoich ulubionych knajpkach, nie wybiorą się ze znajomymi na kolację i nie będę mieli, co zjeść na wakacjach, że nie wspomnę o biznesowym lunchu.

Nie martwcie się, nie jest tak źle jak może się wydawać. Odkąd zmieniłam swój sposób odżywiania (czyli mniej więcej od 2 lat) nie ominęło mnie ani jedno wyjście. Ich częstotliwość również się nie zmniejszyła i nie bardzo przejmuję się, co lub gdzie będę jeść na wyjeździe.

Poniżej znajdziecie kilka moich porad jak radzić sobie w niewegańskich restauracjach. Choć jeśli macie opcję wyboru wegańskiej to zawsze wybierzcie taką w pierwszej kolejności. Zaproponujcie wyjście do takiej restauracji swoim znajomym czy rodzinie. Jeśli wśród najbliższych macie sceptyków, którzy mogą reagować nieprzychylnie na takie rewelacje to zamiast mówić „Chodźmy zjeść do wegańskiej knajpki” powiedz „A może wypróbujemy nowe miejsce? Niedawno otworzyła się nowa restauracja XYZ, podobno mają świetne jedzenie”. Nic im się nie stanie jak spróbują czegoś nowego, a prawdopodobieństwo, że im zasmakuje (jak wynika z mojego doświadczenia) jest dość duże.

Jak zamawiać w niewegańskich restauracjach?

  1. Po pierwsze przejrzyj dokładnie kartę i zobacz, co oferują. Może się okazać, że mają całkiem spory wybór dań wegetariańskich, a stąd już super blisko do czegoś wegańskiego.
  2. Opcje, na których powinieneś skupić się najbardziej to:  przystawki, zupy, sałatki, dodatki, pizza, makarony oraz wspomniane dania wegetariańskie.
  3. Poproś o zamianę składników lub z jakiegoś zrezygnuj.
  4. Zapytaj kelnera, czy jest w karcie coś, co będzie dla Ciebie odpowiednie. Jeśli nie widzisz nic dla siebie to właśnie on najszybciej będzie mógł Ci pomóc.
  5. Jeśli mimo szczerych chęci okaże się, że nie ma nic, co mógłbyś zjeść to nadal nic straconego. W większości przypadków kelner sam wpadnie na to, by pójść zapytać szefa kuchni czy jest coś, co możesz zjeść albo, co mogą dla Ciebie przygotować. Jeśli nie to nie bój się prosić by poszedł i zapytał. Parę razy zdarzało mi się, że szef kuchni sam przyszedł do mnie do stolika i zaproponował, co może dla mnie przyrządzić. Odnoszę też wrażenie, że takiemu szefowi sprawia to sporą radość. W końcu może wykazać się czymś innym ;).
  6. Zawsze też możesz zadzwonić do wybranej restauracji wcześniej i poprosić, by przygotowali dla Ciebie jakiś wegański posiłek. Tak np. zrobili moi przyjaciele, kiedy zorganizowali mi przyjęcie pożegnalne przed przeprowadzką do Anglii.

Co zamawiać w niewegańskich restauracjach?

  • ZUPY. W większości restauracji znajdziecie przynajmniej jedną zupę bez mięsa. W Polsce pytam czy taka zupa (np. pomidorowa, ogórkowa etc.) jest gotowana na mięsie czy nie. Niestety z tym bywa różnie, ale wszędzie indziej na świecie raczej możecie być pewni, że zupa warzywna gotowana jest na warzywach, a nie na wywarze mięsnym. Jeśli nie masz pewności zawsze warto spytać. Kremy takie jak pomidorowy czy brokułowy również powinny być bezpiecznym wyborem oraz niektóre chłodniki jak np. gazpachio.

Pamiętaj by poprosić o nie dodawanie śmietany (jeśli zupa nie jest wcześniej zabielana).

  • PRZYSTAWKI. Z tym może być różnie, bo tu często prym wiodą małe kawałki kurczaka, owoce morza i sery. Jednak w okresie letnim można spotkać np. carpaccio z buraka. Spokojnie możecie zamówić też chleb, bagietkę czy focaccię z oliwkami, suszonymi pomidorami z oliwą i octem balsamicznym oraz humusem czy innymi pastami warzywnymi.
  • SAŁATKI. To dość proste albo wybierasz tak zwaną side salad albo jakąś z serem, ale bez sera. W jednej z moich ulubionych łódzkich restauracji serwują super sałatkę z serem kozim, burakami, jabłkiem i innymi pysznymi warzywkami. Najzwyczajniej w świecie proszę, by zamiast sera dorzucili coś innego. Świetnie sprawdza się w tym połączeniu pomarańcza.
  • MAKARONY. Alio olio, arabiata, z cukinią i suszonymi pomidorami, z brokułami, na słodko z owocami. No, co tylko w karcie mają.

Pamiętaj tylko, by poprosić bez parmezanu czy innego sera.

  • PIZZA. Poproś o przygotowanie warzywnej pizzy bez sera. Wydaje się dziwne? No może trochę, ale smakuje bardzo dobrze szczególnie, jeśli jest na niej rukola i pomidorki koktajlowe, a do tego wszystko skropione dobrą oliwą :)
  • DODATKI. Jeśli wśród gotowych dań nie masz wielkiego wyboru lub też ochoty skomponuj coś z dodatków. Pieczone ziemniaki, ziemniaki z wody, ryż, kasza, frytki, surówki, warzywa na parze, warzywa z wody lub grillowane.
  • SUSHI. Moje ulubione. Sushi wcale nie musi być z rybą, a california roll z serkiem. Just saying ;). Plusem japońskich restauracji jest duży wybór innych dań. Poza sushi znajdziesz zupy miso, warzywa w tempurze czy stir fryie z makaronem ryżowym.
  • ŚNIADANIA. Smoothie (jeśli robią na jogurcie lub z mlekiem poproś by zamienili to na wodę), sałatki owocowe, pieczywo z dżemem lub marmoladą, świeżo wyciskane soki owocowe.

Jak widzicie jest, w czym wybierać.

Najważniejsze do zapamiętania to:

  1. Nie wstydź się pytać. Pytaj, pytaj i jeszcze raz pytaj. Nawet, jeśli współtowarzysze czy kelner mają przewracać oczami.
  2. Zamieniaj składniki.
  3. Poproś o nie dodawania jakiegoś składnika lub przyrządzenie np. risotto zamiast na maśle to na oliwie i nie dodawanie śmietany.
  4. Komponuj swoje dania z wybranych dodatków.
  5. Bądź pewny siebie i szeroko się uśmiechaj. Zdziwilibyście się jak wiele osób wstydzi się zamawiać dania bez mięsa (szczególnie dotyczy to mężczyzn) i szczególnie na lunchach czy kolacjach biznesowych. Nie ma, co się krępować. Jeśli Ty nie będziesz robił problemu z tego, co jesz nikt inny też nie zrobi z tego problemu. Co najwyżej chwilę pożartują.

Restauracje tajskie, indyjskie, japońskie, chińskie i włoskie to z pewnością najbardziej przyjazne restauracje dla wegan. Ale w kuchni polskiej czy francuskiej też się coś znajdzie.

I na koniec najważniejsza rzecz – czasem pomimo starań i wielkich chęci może nie udać się zamówić wegańskiego posiłku. Takie sytuacje zdarzają się bardzo sporadycznie. Trzeba zachować zdrowy rozsądek i nie rwać włosów z głowy tylko, dlatego, że zjedliśmy odrobinę czegoś niewegańskiego jak na przykład pizzę do której dodano odrobinę mleka by wyrobić ciasto. Niech to jednak nie posłuży, za nagminną wymówkę! Bądźcie dla siebie łaskawi. Nie narzucajcie sobie zbędnej presji. Przejście na weganizm to nie podpisanie cyrografu. Pierwsze miesiące to czas uczenia się, próbowania i eksperymentowania, a czasem po prostu zrobienia małego wyjątku.

Jeśli jesteś na poczatku drogi do weganizmu zerknij do tej katrgorii po więcej pomocnych wskazówek.

.


Zdjęcie: Serge Esteve

.

More from Evelina Lesniewska

3 sprawdzone, naturalne sposoby na wspomaganie walki z przeziębieniem

Słuchy mnie dochodzą z odległej polskiej krainy, że jakieś epidemie tam u Was panują. Jak...
Read More