5 rzeczy, które robią zdrowi ludzie każdego dnia

Wiem, żyjemy w zabieganym świecie. Ciągle na coś brakuje nam czasu. Doskonale to rozumiem, ponieważ mocno odczułam to przez ostatnie miesiące. Łatwo jest po prostu wziąć na siebie zbyt dużo. W takich sytuacjach trudno myśleć o tym, by porządnie zjeść, iść na spacer czy pobiegać. Nie wspomnę już o odpoczynku i wystarczającej ilości snu. Najlepiej jak wszystkie takie rzeczy, które w tym okresie są zbędne a trzeba je robić jak np. zakupy, gotowanie sprzątanie, wykona za nas ktoś inny. Niestety nie ma lekko.

Choć osobiście uważam, że nie ma nic ważniejszego niż zdrowie i ono zawsze powinno być priorytetem to wiem, że czasami to po prostu trudne. Jest w tym wszystkim jednak metoda. Ok, nie zawsze możemy zrobić wszystko, co najlepsze dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia. Nie zawsze jest wystarczająco dużo czasu, chęci i energii. Ale zawsze możemy znaleźć czas na wplecenie w naszą codzienność kilku prostych czynności, by o zdrowie zadbać.

Mam dziś dla was listę 5 rzeczy, które robią zdrowi ludzie każdego dnia. Większość z nich jest super łatwa. Inne wymagają odrobinkę więcej uwagi. Prawie wszystkie można wykonać podczas innych czynności.

1. NASTAW SIĘ POZYTYWNIE NA NADCHODZĄCY DZIEŃ

Nasze myśli mają ogromną moc. Ludzie, którzy są zdrowi i odnoszą sukcesy zdają sobie z tego sprawę i nigdy tego nie zaniedbują. W dużej mierze nasze życie jest odzwierciedlaniem naszych myśli. Jeśli nieustannie narzekamy życie podsuwa nam więcej sytuacji, by to robić. Po co miałoby się wydarzyć coś fajnego? Nie mielibyśmy wtedy o czym gadać. A tak to ponarzekamy do przyjaciółki, męża czy sąsiadki. Jeśli ciągle myślimy, że coś nam się nie uda to prawdopodobnie nam się nie uda, bo nastawiamy nasz umysł na porażkę. Podobnie jest z pozytywnymi rzeczami. Pozytywne myśli przyciągają pozytywne wydarzenia. Oczywiście czasem zdarzają się wyjątki od reguły, ale wierzcie mi, kiedy nasz mózg funkcjonuje na pozytywnych falach znacznie łatwiej przyjąć niepowodzenia na klatę.

Istnieje kilka technik poprawiających naszą mentalność, które z łatwością możemy wcielić w życie od zaraz i praktykować każdego dnia.

  • Powiedz sobie, że to będzie dobry dzień. Zaraz po przebudzeniu, kiedy jeszcze leżysz w łóżku pomyśl, jaki chcesz by ten dzień był. Działa to trochę jak złożenie życzenia/zamówienia do „wszechświata”. Już na samą myśl o tym zagości uśmiech na twojej twarzy i nastroi Cię w pozytywną energię na resztę dnia. Możesz też pomyśleć o tym, co chcesz, żeby dziś Ci się udało. Twoja myśl może wyglądać np. tak „To będzie super dzień. Mam dziś kilka ważnych rzeczy do zrobienia, ale uda mi się je wykonać sprawnie i bez problemów”, albo „To będzie piękny dzień! Panie w urzędzie będą miłe i szybko mnie obsłużą, a spotkanie z klientem pójdzie jak spłatka. Czuję, że wywiąże się z tego ciekawa współpraca”.
  • Zamień negatywy w pozytywy. Nieustannie o czymś myślimy i prowadzimy ze sobą wewnętrzne dialogi. Zazwyczaj są to rzeczy, związane z danymi czynnościami, czasami zupełnie nie pamiętamy, o czym przed chwilą myśleliśmy, a czasami nasz mózg wędruje gdzieś daleko daleko i dopiero po chwili dociera do nas, o czym przed chwilą rozmyślaliśmy. Zdarza się, że w takich sytuacjach łapiemy się na myśli negatywnej. „Na pewno nie dostanę tej pracy” albo „Źle się czuję, na pewno się pochoruję”. Kiedy złapiesz się na takiej złej myśli od razu przekłuj ją w myśl pozytywną i powiedz sobie” Nieprawda! Na pewno dostanę tę prace, bo jestem super, mam świetne doświadczenia i idealnie nadaje się na to stanowisko” lub „Wcale źle się nie czuję, to po prostu chwilowy spadek energii. Na pewno będę zdrowa”.
  • Wizualizacje i afirmacje. Obie te techniki są mocno powiązane z medytacją i dają bardzo podobne korzyści. Dwie poprzednie techniki uczą nas pozytywnego myślenia i możemy je stosować wszędzie bez konieczności poświęcania na nie większej ilości czasu. Zarówno technika wizualizacji, jak i afirmacji działa synergistycznie pomagając postrzegać rzeczy z lepszej perspektywy i pobudzają nasz mózg do stanu rozwiązań. Przy wizualizacjach dobrze jest się jest skupić i mieć choćby 3-5 minut dla siebie. Wystarczy wtedy zamknąć oczy i zobrazować to, co chcemy osiągnąć, jak chcemy by wyglądało nasze życie, gdzie chcemy się znaleźć, jak tam dotrzemy, co chcemy usłyszeć, co chcemy otrzymać. Afirmacje służą nam do tego, by zmaterializować pozytywne wydarzenia. Na przykład, jeśli w życiu brakuje nam miłości możemy powiedzieć „Kocham i ofiaruję swoją miłość. Zasługuje, by być kochaną i otrzymywać miłość”. Gdy nam smutno możemy powiedzieć „Każdego dnia cieszę się życiem i czerpię z niego radość” albo możemy powiedzieć „Jestem zawsze opanowana bez względu na okoliczności”. Afirmacje możemy spisać, ale dobrze jest je wypowiedzieć na głos stojąc przed lustrem. Warto powtarzać je kilkukrotnie w ciągu dnia. Mogą one być różne.

Tip: Jeżeli masz w ciągu dnia więcej czasu możesz spróbować medytacji. Wystarczy usiąść zaledwie na dziesięć minut dziennie. Ja do medytacji wykorzystuję aplikację Headspace, ale dostępne są również inne. Z łatwością znajdziesz też medytacje na You Tube lub możesz posłuchać podcastów Tary Brach. Więcej o medytacji przeczytacie niebawem. Szykuję na bloga serię wpisów.


2. WYPRÓBUJ SSANIE OLEJU

To bardzo prosta czynność, która pomaga zapobiegać chorobom zębów i dziąseł oraz poprawia odporność naszego organizmu. Z tego drugiego powodu szczególnie przyda nam się w okresie jesienno – zimowy.
Co daje nam ssanie oleju i na czym to polega? Przede wszystkim ssanie oleju należy przeprowadzać od rana, po przebudzeniu, zanim umyjemy zęby. To właśnie wtedy najwięcej bakterii zgromadzonych jest w naszej jamie ustnej. Ssanie oleju to trochę takie płukanie jamy ustnej za pomocą dobrej jakości organicznego oleju kokosowego lub oliwy z oliwek (w obu przypadkach typu virgin). Olej (lub oliwę) nabieramy na łyżkę, a następnie przez 10 – 15 minut płuczemy nim jamę ustną, która jest domem dla miliardów bakterii. Nie trzymamy oleju w ustach tylko energicznie nim przesuwamy z jednej do drugiej strony i przeciskamy przez zęby. Robimy to dokładnie tak samo jakbyśmy płukali zęby wodą. Kiedy już skończymy, wypluwamy olej! Absolutnie nie wolno go połykać! Następnie przez kilka sekund płuczemy usta roztworem z wody i jednej łyżeczki sody oczyszczonej lub soli i dopiero myjemy zęby.
Zaletami ssania oleju są:

  • Zdrowsze i bielsze zęby.
  • Pozbycie się kamienia nazębnego.
  • Redukcja nadwrażliwości zębów.
  • Mocniejsze i lepiej ukrwione dziąsła.
  • Eliminacja nieświeżego oddech.
  • Mniej bakterii w jamie ustnej, co oznacza lepszą odporność organizmu i mniej złych bakterii w naszych jelitach, co przekłada się na ich lepszą pracę.

3. NAWADNIAJ SIĘ

Siedemdziesiąt procent naszego ciała składa się z wody, dlatego musimy pamiętać, by regularnie ją uzupełniać. Skutki odwodnienia są bardzo szybko widoczne, ale niestety większości z nich nie łączymy z tym, że brakuje nam w organizmie wody. Zmęczenie, bóle głowy, osłabienia, złe trawienie, zaparcia, brak energii, mgła mózgowa to wszystko skutki odwodnienia. Uczucie pragnienia jest już poważnym sygnałem ostrzegawczym, że zapasy wody są niewielkie. Również wskazuje na to kolor naszego moczu. Najlepiej, jeśli jest blado żółty. Jego ciemny kolor i intensywny zapach wskazują na silne odwodnienia.

Rozwiązaniem na to jest wyrobić sobie nawyk picia wody. Już z samego rana powinniśmy uzupełnić jej braki. Najlepiej, jeśli po przebudzeniu wypijemy minimum dwie szklanki wody. Optymalnie jest pić ok. pół do jednego litra. Oczywiście nie wypijamy wody na raz. Taką ilość możemy spożyć w ciągu 1,5-2h od przebudzenia.

Kilka sposobów, by nie zapominać o piciu wody w ciągu dnia:

  • Spożywanie posiłków może przypominać nam o konieczności wypicia wody. Wypijając szklankę wody 20-30 min przed i po posiłku możemy z łatwością wypić 6 szklanek dziennie (ok. 1,5 litra).
  • Miej butelkę z wodą zawsze przy sobie. Możesz też zaopatrzyć się w plastikową butelkę z miarką, gdzie zaznaczysz ile wody już wypilłeś.
  • Ustaw sobie przypomnienie w telefonie lub skorzystaj z aplikacji. Dostępnych jest kilka, które nie tylko przypominają, że nadeszła pora na szklaneczkę wody, ale też wyliczą ile wody powinieneś pić, biorąc pod uwagę twój wzrost, wagę, płeć i aktywność fizyczną.
  • Kładąc się spać zawsze miej koło łóżka szklankę lub butelkę z wodą.

4. JEDZ ZIELENINĘ

Przynajmniej do jednego posiłku w ciągu dnia dorzuć spora porcję sałaty i warzyw. Może to być sałatka na lunch, surówka do kolacji lub porządne zielone smoothie. Warzywa powinny stanowić większą część naszego talerza, a w dziennym jadłospisie nigdy nie powinno zabraknąć zieleniny. Zielone warzywa bogate są w chlorofil, żelazo, wapń i błonnik oraz witaminy A, C, E i K oraz z grupy B. Alkalizują i detoksykują nasz organizm, dzięki czemu nas odżywiają i dodają energii. Zielone warzywa pomagają, również zaspokoić głód. Jednym słowem są niezbędne i czynią w naszym ciele wiele dobrego.

5. MAŁE PRZYJEMNOŚCI

Jeśli w ciągu dnia nie robimy nic innego jak tylko wykonujemy kolejne obowiązków bez chwili na wytchnienie, odpoczynek i odreagowanie to bardzo szybko stajemy się zrzędliwi i nieszczęśliwi. Człowiek z natury jest radosnym stworzeniem o łagodnym usposobieniu i nie powinniśmy odbierać sobie choćby małych przyjemności. To nie musi być nic wielkiego. Wystarczą rzeczy, które zajmą ci kilka chwil, a pozwolą skupić się na tym, co sprawia radość lub daje satysfakcję. Może to być np:

  • 15 minutowa przerwa na wypicie twojej ulubionej kawy lub herbaty.
  • Opiłowanie paznokci.
  • Zdrowy słodycz (wegańskie ciasteczko, proteinowy batonik).
  • 10 minutowy masaż stóp lub barków – możesz poprosić partnera o jego wykonanie ;).
  • Poczytaj książkę lub magazyn przez 15 minut.
  • Zapisz jedną kartkę w dzienniku – opowiedz, jaki był ten dzień, ale skup się na jego pozytywach. Zapisz, za co jesteś dziś wdzięczna.
  • Zapal swoją ulubione świecę lub kominek z olejkami aromatycznymi.
  • Weź kąpiel z pianą lub z solami.
  • Nałóż sobie maseczkę na twarz.
  • Idź na spacer z psem lub samemu – i nie zabieraj ze sobą telefonu!

Oto 5 prostych czynności, które każdy nas — każdego dnia — z łatwością może zrobić dla siebie, by być zdrowszym zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

Stosujesz któryś z wymienionych punktów? Jesteście w stanie znaleźć w swoim grafiku na nie czas? A może jest tu ktoś, kto praktykuje je wszystkie?

More from Evelina Lesniewska

Dlaczego powinieneś spędzać czas z samym sobą

Jak się czujesz w swoim własnym towarzystwie? Czy zdarza Ci się w ogóle być...
Read More
  • Poza ssaniem oleju, udajemi się robić wszystko to, co wymieniłaś. Może nie wszystko każdego dnia, ale większość na pewno! :)

    • Super! O to właśnie chodzi :) Polecam wypróbować ssanie oleju tylko to trzeba robić codziennie przez dłużysz czas, żeby zobaczyć efekty :) Mi bardzo pomaga przy przeziebieniach :)

      • Próbowałam, ale niestety olej w jamie ustnej powoduje u mnie odruch wymiotny. To samo miałam, kiedy próbowałam myć zęby pastą na bazie oleju kokosowego. Niestety :(

      • Uuu to kiepsko. Faktycznie pamiętam, że moje początki też nie były najłatwiejsze, ale po jakimś czasie się przyzwyczaiłam do tego i teraz jest ok.

  • Już kiedyś słyszałam o ssaniu oleju, chyba w końcu wypróbuję. A poza tym wszystko inne staram się realizować każdego dnia ;-)

    • Wypróbuj koniecznie, tylko trzeba być przy tym cierpliwym, bo efekty nie przychodzą tak od razu :)

  • Robię wszystko :) Chociaż z olejem nie jestem w 100% regularna. Czasem wstaje głodna i pierwsze o czym myślę to śniadanie. A z wodą mam najgorzej podczas podróży, zapominam w wirze wydarzeń. W domu nie mam żadnego problemu :)

    • Ja też nie jestem z olejem regularna. Zazwyczaj w okresie wiosenno letnim mam przerwę. Ale jak robię to bardzo mi pomaga na różne rzeczy :)
      Ekstra, że udaje Ci się zrobić wszystkie te rzeczy każdego dnia :)

    • Tez mam tak z woda! Jak jestem w pracy czy w domu to zawsze mam przy sobie butelke z woda i pijam ja w duzych ilosciach. Jak tylko gdzies jedziemy to jest klapa – czasami po calym dniu zwiedzania orientuje sie, ze wypilam jej zaledwie szklanke…

  • Bardzo fajne i przydatne porady. Zgadzam się ze wszystkimi. Ssanie oileju kokosowego fajnie wybiela ząbki ;) Ściskam, Daria xxx

    • A u mnie zupełnie nie ma tego efektu wybielenia, za to super działa na odsłonięte szyjki zębowe :)
      Uściski dla Ciebie xxx

  • Jak duzo w tym prawdy co piszesz! Czesto w pospiechu zapominamy o zdrowych nawykach. Moze z braku czasu a moze lenistwa? Niektore z tych rzeczy przeciez sa tak szybkie i latwe we wprowadzeniu w zycie!

    Pozytywne myslenie, kombinowanie i eksperymentowanie w kuchnii, ziolowe herbaty, ciepla woda z cytryna, aktywnosc fizyczna, 8h snu, codzienne dojazdy do pracy na rowerze to moje male kroczki ku lepszemu zyciu :) Trzeba tylko dobrze sie zorganizowac, nastawic sie pozytywnie i wszystko sie da – gory mozna przenosic!

  • Staram się robić, jak najwięcej z tych rzeczy, ale o ssaniu oleju nie słyszałam. Trochę jestem niepewna czy udałoby mi się to zrobić, a z drugiej strony jestem ciekawa efektów.
    Pozytywne nastawienie jest stanowczo najważniejsze, choć wiem dobrze, że nie zawsze udaje nam się to. Chyba też muszę jeść więcej zieleniny (choć obiad czy kolacja w dużej mierze składa się głównie z warzyw, to już do śniadania raczej rzadko nakładam sobie warzywa) – to będzie mój nawyk do wdrożenia na listopad. :)

    • Spróbuj. Początki mogą nie być łatwe. Mi trudno było wytrzymać tyle czasu więc zaczynałam od 5 minut i z każdym dniem starałam się dłużej wytrzymać. Po tygodniu już się przyzwyczaiłam i do dziś nie mam z tym żadnych problemów. Uważaj tylko żeby nie połknąć tego oleju ;)
      Wiesz nie trzeba zieleniny jeść do każdego posiłku. Ważne by po prostu chociaż raz dziennie ją zjeść w jakiejś sensownej ilości. Żeby to nie był liść sałaty na kanapce ;)
      Pomysł na wprowadzenie nowego nawyku w listopadzie bardzo mi się podoba. Powodzenia! :)

      • Może się przełamię i spróbuję. To niezły pomysł by zacząć krócej, choć trochę ten olej w buzi mnie obrzydza. Do wszystkiego da się przyzwyczaić.
        Ja mam problem z surowymi warzywami. W sezonie chętnie zjem świeżego pomidora, czy ogórka, ale już jesienią i zimą one mi po prostu nie wchodzą. Będę kombinować. :)

      • Nie jest tak strasznie :) Najlepiej jest to robić olejem kokosowym. W niskiej temperaturze nie jest on płynny dzięki czemy w buzi stopniowo się rozpuszcza. Dzięki temu znika prawie całkowicie to uczucie tłustości, które tak obrzydza.