3 sprawdzone, naturalne sposoby na wspomaganie walki z przeziębieniem

Słuchy mnie dochodzą z odległej polskiej krainy, że jakieś epidemie tam u Was panują. Jak nie przeziębienia to grypy i inne paskudne wirusy!

Z kim nie rozmawiam to chory. Rodzina, znajomi, blogerzy, których obserwują wszyscy chodzą z gilami do pasa i narzekają na złe samopoczucie. Znajomi z UK prawie za każdym razem jak odwiedzają Polskę to wracają tu z jakimś choróbskiem. Ja nie, bo w Polsce jestem dwa razy do roku i udaje mi się jakoś uchować przed zarazkami ;). Normalnie strach do was przyjeżdżać nie tylko ze względów politycznych ;)

Na szczęście mnie choroby się nie trzymają. Nie tylko teraz, ale w ogóle w swoim życiu mało chorowałam. Myślicie, że to fajnie, ale wierzcie mi kiedyś chciałam trochę chorować. No po prostu chciałam, żeby tak jak inne koleżanki nie pójść do szkoły. Żeby móc się wymigać od tej nieszczęsnej klasówki. Nic nie pomagało, a moje symulacje bardzo słabo mi wychodziły. Nawet nie umiałam porządnie termometru nabić. To pewnie z powodu słabego doświadczenia. Mama nigdy nie dała się nabrać. Mało tego teraz też by mi się przydało kilka dni posiedzieć w domu. Nadrobiłam bym swoje zaległości blogowo – książkowe ;) No, ale nie ma, co narzekać. Jednak ostatecznie zawsze lepiej być zdrowym niż leżeć pod kołdrą z gorączką. Chociaż ta gorączka to u mnie też raczej się nie zdarza.

Dobrze, ale już dosyć o mnie. Tacy chorzy w tej Polsce jesteście i piszecie do mnie, co by tu poradzić, więc pomyślałam, że podzielę się z wami moimi 3 naturalnymi sprawdzonymi sposobami na wspomaganie walki z przeziębieniem.

  1. Olejek oregano

To mój zdecydowany faworyt, który stawia na nogi w 2-3 dni! Przynajmniej mnie :)

Olejek ten zwalcza wiele różnych dolegliwości oraz stanów bakteryjnych i grzybicznych. Jest niezwykle silnym, naturalnym antybiotykiem o działaniu antywirusowym. Wirusy, grzyby i bakterie nie są w stanie się na niego uodpornić, dlatego też jest skuteczniejszy od farmakologicznych antybiotyków. Wyraźnie wspomaga ochronę immunologiczną, więc warto go stosować profilaktycznie w sezonie jesienno – zimowym. Dobrze też zainwestować w olejek pochodzący z ekologicznych upraw. Będzie on trochę droższy, ale taki olejek starcza nam na bardzo długo.

Uwaga! Olejek oregano jest bardzo silny i dlatego koniecznie trzeba trzymać się zaleceń na opakowaniu. Lepiej przyjmować go rozcieńczony z płynem by uniknąć poparzeń, a także w czasie dłuższego stosowanie dobrze przyjmować przy nim priobiotyk.

JAK STOSOWAĆ:

Przy pierwszych objawach gorszego samopoczucia najlepiej przyjmować 3 razy dziennie 3-6 kropelek olejku. Taką kurację stosujemy przez mniej więcej 5-10 dni. Jeśli nie polubicie tego smaku to zamiast kropelek, możecie poszukać olejku w kapsułkach lub zrobić je samemu.


  1. „Herbatka” imbirowa

Bardzo prosta w przygotowaniu i składa się z zaledwie dwóch podstawowych składników i dwóch opcjonalnych. Mocno rozgrzewa, więc będzie szczególnie przydatna przy dreszczach i wychłodzeniu organizmu. Przyda się również przy mdłościach czy bólach menstruacyjnych, bo imbir fantastycznie je niweluje. Niech was nie zmyli, że to tylko taki „parzący korzeń”. Zapiski z najstarszego zielnika chińskiego z 2800 p.n.e., zaliczają imbir do drugiej klasy, czyli łagodzącej ciężkie choroby. Dobrze go stosować przy bólach gardła, ponieważ ma właściwości odkażające, zwalcza infekcje bakteryjne, wirusowe i grzybicze. Pobudza wydzielanie śluzu, dlatego wspomaga leczenie zapalenia oskrzeli i płuc. Maliny są świetnym środkiem przeciwgorączkowym, ponieważ dzięki kwasowi salicylowemu pobudzają gruczoły potowe, a pot chłodzi organizm i pomaga pozbyć się z organizmu toksyn. Podobnie jak cytryna zawierają witaminę C, która (nie przesadzam) jest dobra na wszystko i mocno niedoceniona. Poszukajcie trochę informacji w Internecie o tej witaminie, a dowiecie się, że uratowała wielu marynarzy przed szkorbutem, a także, że za pomocą wlewów dożylnych z wit. C można skutecznie wspomagać walkę z rakiem. Zobaczcie też, dlaczego warto pić wodę z cytryną.

SKŁADNIKI
  • 3cm korzenia imbiru
  • sok z połowy cytryny
  • (opcjonalnie) kilka suszonych lub mrożonych malin. Jeśli posiadacie własnej roboty sok malinowy lub z dzikiej róży będzie on tutaj jak znalazł. Ale podkreślam, że musi on być własnej roboty, a nie to paskudztwo ze sklepu, które koło malin nawet nie stało.
  • (opcjonalnie) 2 łyżeczki syropu klonowego lub innego słodu
PRZYGOTOWANIE:

Do rondelka wlewamy 250ml wody. Na tarce o małych oczkach ścieramy korzeń imbiru i dodajemy do wody. Po zagotowaniu zmniejszamy gaz na minimum i gotujemy tak przez 4-5 min. Po tym czasie odstawiamy i czekam, aż herbatka przestygnie. Musi być mocno ciepła, ale nie gorąca i dopiero wtedy dodajemy sok z cytryny, maliny i syrop. To bardzo ważne by nie dodać pozostałych składników do zbyt gorącej wody. Inaczej nici z witaminy C i pozostaną nam jedynie walory smakowe.


  1. Złote mleko

O tym napoju pisałam wam już wcześniej i cieszę się, że tak niektórym mleko zasmakowało. Tutaj podaje przepis na jedną porcję, ale jeśli chcecie zrobić trochę więcej pasty by mieć na zapas zerknijcie do tego wpisu. Dlaczego mleko jest tak pomocne przy przeziębieniach? Wszystko za sprawą kurkumy, która jest najpotężniejszym naturalnym składnikiem, ale ważny jest też pieprz i olej kokosowy. Złote mleko leczy kaszel i gorączkę, podnosi odporność, zwalcza infekcje, oczyszcza organizm, odpręża i ułatwia zasypianie.

SKŁADNIKI:
  • 250ml mleka migdałowego (lub innego gęstego mleka roślinnego z wyjątkiem sojowego)
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • szczypta pieprzu
  • 1/2 lub 1 łyżeczka oleju kokosowego
PRZYGOTOWANIE:

Wszystkie składniki przekładamy do rondelka i podgrzewamy na małym ogniu aż napój będzie bardzo ciepły. Pilnujemy by nie doprowadzić do zagotowania. Mocno ciepłe mleko odstawiamy na 10 minut pod przykryciem, a następnie pijemy, kiedy jest jeszcze ciepłe.


W stanach przeziębienia po prostu trzeba zostać w domu, nigdzie nie wychodzić i nie roznosić zarazków. Praca się nie zawali. A wy zamiast wyzdrowieć w 3 -4 dni będziecie chorzy przez tydzień lub dwa. Przyda się picie dużej ilości płynów by pomóc pozbyć się z organizmu toksyn.

Podsumowując stosujemy, powyższe naturalne sposoby, do tego łykamy paracetamol, witaminkę C (ale najlepiej tę naturalną, a nie syntetyczną), kładziemy się pod kocykiem i odpoczywamy kilka dni w domu, bez poczucia winy. W cięższych przypadkach idziemy do lekarza i nie próbujemy się leczyć samemu na własną rękę, bo to zwyczajnie głupie.

Prawda jednak jest taka, że aby cieszyć się zdrowiem trzeba na to pracować poprzez codzienne wybory i wzmacnianie odporności. Odpowiednia dieta, ruch, suplemantacja witaminy D oraz B12, a także niektóre zioła pomogą nam podwyższyć odporność organizmu.

Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na walkę z przeziębieniem? Co was szybko stawia na nogi gdy niedomagacie?

.

More from Evelina Lesniewska

Miseczka sushi

Lubicie sushi? Ja uwielbiam. Oczywiście to bez ryby. Znam takich, co uważają, że sushi bez ryby...
Read More