15 sposobów jak płacić mniej za zakupy

Liczyliście kiedyś ile tak naprawdę wydajecie pieniędzy na zakupy spożywcze? Niektórzy z Was z pewnością tak, ale większość zapewne nie, bo na samą myśl dostają zawrotu głowy.

Wszyscy wiemy, że żywność jest droga. Nie raz idąc na zakupy zastanawiałam się jak to możliwe, że aż tyle wydałam?! Jeśli jesteś przeciętnie zarabiającym Polakiem, to niestety zarabiasz mało i wydajesz dużo. Jedzenie jest nieziemsko drogie w dzisiejszych czasach a producenci i sklepy robią wszystko byśmy kupowali więcej i więcej. Firmy fantastycznie na tym zarabiają, bo przecież musimy coś jeść. Ale czy chodzi o to, by przejeść całą kasę, jaką mamy?! Praktycznie codziennie spotykam się z zapytaniem jak wydawać mniej na jedzenie. Bo ludzi – nie tylko w Polsce – po prostu na to nie stać, a już tym bardziej, kiedy chcą odżywiać się zdrowo. Smutna prawda jest taka, że najgorsze jedzenie jest dla najbiedniejszych. Często stojąc w kolejce do kasy z przerażeniem patrzę, co ludzie mają w swoich koszykach. Choć nie zawsze wynika to z niskiego budżetu. Wiele osób nie wie jak jeść zdrowo. Pakują nie tylko w koszyk, ale i w siebie śmieciowe żarcie.

Jak więc wydawać mniej na jedzenie? Mam dziś dla Ciebie 15 sprawdzonych przeze mnie sposobów.

Czy jest to łatwe? Nie. Czy jest trudne? Też nie. Po prostu to kilka nawyków, które musisz zmienić. Może z początku będzie Cię to kosztowało trochę zachodu, ale spójrzmy prawdzie w oczy, albo za swoje lenistwo wolisz słono przepłacać, albo odrobinę się wysilić i zatrzymać trochę grosza w kieszeni.

1. Zacznij planować posiłki.

Z doświadczenia wiem, że najlepiej sprawdzają się te tygodniowe. Poświęć na to 20 – 30 minut jednego wieczora. Bez względu na to czy gotujesz dla siebie, czy dla dwojga, czy dla całej rodziny. Po prostu usiądź z kartką i ołówkiem i zastanów się, co miałbyś ochotę zjeść w ciągu najbliższych kilku dni. Zapytaj członków swojej rodziny, na co oni mieliby ochotę i uwzględnij to w menu.


2. Ok, masz już menu to teraz pora na przygotowanie listy zakupów.

Spisz na kartce dokładnie wszystko to, co będziesz potrzebować na najbliższy tydzień. Zapisuj dokładną ilość sztuk, gramów i  kilogramów. Stanowczo nie kupuj więcej i postaraj się nie kupować mniej. Jeśli czegoś Ci zabraknie to będziesz musiała po to iść do sklepu, a jak już się tam znajdziesz to najprawdopodobniej kupisz coś nadprogramowo.


3. Przejrzyj gazetki ofertowe sklepów.

Wejdź na stronę internetową marketu i sprawdź czy mają w danym tygodniu jakieś promocje. Sprawdź opcję zakupów internetowych. Często przy pierwszej rejestracji dostajemy 10 czy 20% zniżki. Do tego nie trzeba wychodzić z domu. Wszystko nam dostarczą pod drzwi. Nie obawiaj się, że dostaniesz brzydkie lub nieświeże produkty. Nigdy mi się to nie zdarzyło.

Rada: Tak naprawdę od tego punktu powinnaś zacząć zakupy. Zaplanuj posiłki i zakupy na podstawie promocji, które znalazłaś.


4. Zawsze wybieraj sklepy, gdzie jest najtaniej

a nie najbliżej. Zakupy w Biedronce, Lidlu czy Aldim to nie jest żaden obciach! Przejechanie kilku kilometrów więcej przez miasto wcale nie będzie kosztowało Cię więcej paliwa. Nie jest też prawdą, że to, co będziesz musiała wydać na paliwo to wydasz w pobliskim sklepie. Zresztą świetnie wytłumaczył to Michał z bloga „Jak oszczędzać pieniądze„. Koniecznie przeczytaj podlinkowany artykuł.


5. Zaprzyjaźnij się ze srzedawcą na ryneczku.

Jeśli będziesz kupować często i dużo możesz wynegocjować lepszą cenę. Dołącz do kooperatywy spożywczej, które znajdziesz we wszystkich większych miastach. Jeśli masz więcej czasu możesz też przyjść i pomóc. Zawsze przyda się dodatkowa para rąk, a to w rozdzieleniu zakupów, ważeniu, rozliczaniu czy sprzątaniu. Opcjonalnie możesz skorzystać z promocji kup „3 za 2” lub zapłać za „1 drugi dostaniesz za 1/2 ceny”. Jednak takie promocje często są tylko pozornie atrakcyjne. Upewnij się, że tak kupując naprawdę zapłacisz mniej niż za pojedynczy produkt lub ten sam, ale innej firmy. Sklepy bardzo często w okresie promocji tylko piszą, że to promocja podając wcześniejszą cenę zawyżoną. Zwracaj uwagę na ceny, kiedy robisz zakupy w konkretnym sklepie, będziesz wiedziała, jaka jest regularna cena.


6. Kupuj produkty firmowe danego sklepu.

Często wydaje nam się, że produkty produkowane na zlecenie supermarketu są gorszej, jakości niż te z firm, które znamy z reklam. Nie jest to prawdą. W rzeczywistości bardzo często są one nawet lepsze. Trzeba czytać skład,  a nieraz po prostu wypróbować. Ja np. wolę szpinak mrożony Tesco niż Hortexu, to samo jest z ciecierzycą czy oliwkami.


7. Jedz mniej mięsa!

A najlepiej wcale :). Jako osoba, która przeszła na dietę roślinną zalecam całkowite odstawienie produktów pochodzenia zwierzęcego, ale to temat na osobny wpis. Prawda jednak jest taka, że im mniej mięsa będziesz jeść, tym więcej pieniędzy zaoszczędzisz. Na początek spróbuj raz lub dwa razy w tygodniu ugotować posiłek bez mięsa. Jeśli gotujesz np. chili con carne zamiast kilograma mielonego mięsa użyj pół kilo, a w zamian za to dodaj więcej fasoli. Potrawa nie straci na smaku a będzie zdrowsza, mniej kaloryczna, mniej tłusta no i więcej PLN zostanie Ci w kieszeni ;).


8. Ustal sobie tygodniowy budżet.

Np. 500 zł dla rodziny 4 osobowej. To świetna rada, którą kiedyś podzieliła się ze mną moja przyjaciółka. Najlepiej załóż sobie osobne konto w banku i co tydzień przelewaj na nieustaloną kwotę. Lub wypłacaj z bankomatu taką ilość pieniędzy. Zresztą zawsze lepiej płacić gotówką. Wtedy dokładnie widzimy ile zostaje nam w portfelu. Jeśli wydasz wszystko w przeciągu 3 czy 4 dni, no to trudno. Z czasem nauczysz się jak mądrze rozdysponować tą kwotą. Postaraj się pod żadnym pozorem nie dokładać kasy do budżetu. W pierwszym tygodniu może być Ci ciężko oszacować ile pieniędzy będziesz potrzebować na zakupy. Dlatego najlepiej budżet ustal w trzecim lub czwartym tygodniu. Wtedy już będziesz mieć dość przejrzysty obraz, na co ile wydajesz.


9. Nie kupuj, gdy jesteś głodny!

I choć brzmi to jak banał zasłyszany milion razy to jest to prawda. Po prostu nie chodź na zakupy na głodniaka.


10. Gotuj dla konkretnej liczby osób.

Wiele osób gotuje za dużo. Co poniektórzy mogli by obiadem wykarmić armię. Moja mama jest idealnym tego przykładem. Kiedy gotujesz za dużo to po pierwsze jesz za dużo, po drugie jak nie zjadasz wszystkiego to wyrzucasz, czyli nie tylko marnujesz jedzenie,  ale i wyrzucasz swoje pieniądze.


11. Kupuj produkty sezonowe.

It’s simple as that. To, co mamy w sezonie będzie zawsze najtańsze. Jaki sens ma kupowanie truskawek w grudniu lub mandarynek w lipcu?!


12. Bierz mniejszy wózek.

Nie wiem czy zauważyliście, ale wózki w marketach są coraz większe. Nie bez przyczyny. To sprytny trik marketingowy, po to żebyś kupił więcej!


13. Kupuj produkty z obniżoną ceną,

tzw. „reduce price” są to produkty, których data ważności kończy się następnego dnia albo za kilka najbliższych dni. Tu w Anglii najczęściej takie produkty można kupić wieczorem. Zdąża mi się upolować tak fasolkę szparagową, pomidory czy sałatę i sporadycznie chleb. Przecież wiadomo, że nawet, jeśli nie zjem tego warzywa w dniu końca daty ważności to nic mu się nie stanie. Nie ryzykowałabym jednak tak z innymi produktami.


14. Nie kupuj produktów na tackach.

Wyłożone są one podkładem nasączonym wodą lub inną substancją, która ma zwiększać wagę produktu. W ten sposób płacisz więcej za mniej.


15. Używaj kontomierza.

To przydana aplikacja, na komputer i urządzenia mobilne za pomocą, której łatwo i szybko możesz kontrolować swoje wydatki.


To moje 15 sposobów na wydawanie mniej kasy na jedzenie. Mam nadzieję, że będą dla Was przydatne, a jeśli macie jakieś swoje sposoby to koniecznie dajcie mi o nich znać w komentarzach. W następnym wpisie powiem Wam jak kupować mądrze i zdrowo.

More from Evelina Lesniewska

Dlaczego powinniśmy pić zielone smoothies?

Zielone smoothie, zwykły – owocowo-warzywny koktajl, a budzi tyle emocji. Zazwyczaj wywołuje zdziwienie lub...
Read More