33 fakty o mnie

Lubię pisać o konkretach i kiedy czymś się z Wami dzielę staram się przekazać Wam jak najwięcej rzetelnych informacji. Z tych wpisów jednak niewiele dowiadujecie się o mnie. Niezbyt często piszę jakieś osobiste czy lifestylowe posty, a chciałabym, żebyśmy poznali się bliżej.

Pomyślałam, że dla odmiany napiszę luźniejszy i lifestylowy wpisy.

Dlaczego 33 fakty? W tym roku w marcu skończę 33 lata. Nadal trudno mi w to uwierzyć, ponieważ czuję się jakbym ciągle miała 27. Wybór faktów jest zupełnie przypadkowy. Napisałam to, co wydało mi się interesujące i czego pewnie większość z was nie wie. Może nawet znajdą się tu informacje, o których nie wiedzą nawet moi najbliżsi znajomi. Ciekawe kogo uda mi się dziś zaskoczyć ;)

  1. Uwielbiam internet i social media. Kręci mnie wszystko, co związane jest z biznesem online i to właśnie tym chciałabym zajmować się zawodowo. Bardzo mnie to fascynuje i zgłębiam te tajniki już od kilku lat. Mogę o tym rozmawiać godzinami i dużo frajdy daje mi pomaganie oraz doradzanie innym w tej dziedzinie. Jest wiele rzeczy, którymi chciałabym się z Wami podzielić na ten temat, ale nie wiem, czy byłoby to dla Was interesujące, dlatego o tym nie piszę. A może powinnam? Dajcie znać.
  2. Mam silny głód wiedzy. Bardzo lubię różne krótkie formy szkoleń. Obecnie biorę udział w Latającej Szkole oraz kursie Lucky Bitch. Ten pierwszy związany jest z biznesem online, ten drugi dotyczy przyciągania pieniędzy i pozytywnych zdarzeń w życiu. W najbliższym czasie chcę zacząć uczyć się szybkiego czytania, bo…
  3. Czytam dużo książek, ale są to głównie książki biznesowe lub takie, dzięki którym mogę się czegoś nauczyć, albo poszerzyć wiedzę, która już mam. Nazywam je „mądrymi książkami”. Bardzo rzadko czytam cokolwiek innego niż np. kryminały, romanse czy powieści. W ogóle mnie to nie kręci. Zazwyczaj sięgam po taką lekturę jako przerywnik, gdy od nowej wiedzy paruje mi już głowa.
  4. Skończyłam studia w systemie pięcioletnim na kierunku Stosunki Międzynarodowe ze specjalizacją Handel Międzynarodowy. Wybrałam ten kierunek, bo chciałam zostać ambasadorem.
  5. Skończyłam dwa kierunki studiów podyplomowych. Pierwszy to International Marketing Managment, a drugi Grafika Komputerowa Adobe.
  6. Uważam, że system szkolnictwa jest do bani i zabija w ludziach kreatywność oraz poczucie własnej wartości. Mimo wszystko uważam też, że wykształcenie jest ważne i nie pochwalam, gdy ktoś rzuca szkołę z lenistwa.
  7. Pracowałam tylko w 4 firmach. Do pierwszej pracy poszłam, gdy miałam 18 lat i pracowałam w klubie bilardowym. Poszłam do pracy tak wcześnie, ponieważ chciałam zacząć zarabiać swoje własne pieniądze, a nie prosić rodziców o kieszonkowe :)
  8. Przez lata pracowałam w weekendy i bardzo tego nie lubiłam! Cieszę się, że już nie muszę tego robić, chociaż prawda jest taka, że często pracuję przy blogu właśnie wtedy. To jednak nigdy mi nie przeszkadza.
  9. Chodzę wcześnie spać i to lubię. Jeszcze kilka lat temu dzień w dzień przesiadywałam do północy i uważałam, że wczesne chodzenie spać jest lamerskie.
  10. Mam dwóch starszych braci. Między nami jest 12 i 8 lat różnicy. Kocham ich nad życie <3
  11. Od 4 lat jestem singielką, a ostatni raz byłam na randce pół roku temu.
  12. Na drugie imię mam Weronika, a na trzecie Kinga. Obu imion nie lubię i w ogóle się z nimi nie utożsamiam. Weronika miało być moim pierwszym imieniem, ale w ostatniej chwili mama zmieniła zdanie w obawie, że dzieci będę się ze mnie śmiać. A może to tata podjął ostateczną decyzję? Nie pamiętam.
  13. Nie lubię, gdy moje imię pisze się przez „w”, ale to nie jest powód, dla którego piszę je przez „v”. Od lat używam zapisu Evelina, ponieważ mieszkając w Anglii nikt nie potrafił wypowiedzieć mojego imienia poprawnie i mówiono [ełelina]. Bardzo lubię pisać Evelina zamiast Ewelina i uważam, że o wiele lepiej do mnie pasuje właśnie ta wersja. Kolega nazywa mnie Elwira i bardzo mnie to śmieszy. Mój tata woła na mnie Ewelin, a mama często mówi do mnie synek ;). Nie lubię, gdy ktoś nazywa mnie Ewela i Ewcia (z wyjątkiem dwóch osób), a gdy czytam maila, w którym ktoś zwraca się do mnie „Ewelino” przechodzą mnie ciarki.
  14. Moim największym marzeniem jest wybrać się w podróż po USA. Chciałabym też tam mieszkać. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale czuję, że byłoby mi tam wspaniale. Żadne inne miejsce na świecie tak mnie nie pociąga. Mam tak odkąd tylko pamiętam.
  15. Kiedy zaczynam oglądać jakiś serial wpadam w ‚binging’ i potrafię obejrzeć kilka (naście) odcinków z rzędu. Każdego dnia. Aż obejrzę wszystko. Mocno dozuję sobie te doznania, bo inaczej nic innego bym nie robiła.
  16. Mam bliznę na prawym kolanie, po tym, jak wbiłam sobie w nie górne jedynki. Jako dziecko weszłam na daszek nad klatką i schodząc z niego upadłam na pupę jednocześnie wbijając w kolano zęby.
  17. Przez dwa lata nosiłam stały aparat ortodontyczny, ale nie dlatego, że uderzyłam nimi w kolano. Miałam po prostu wampirze trójki. Bardzo się tego wstydziłam i do czasu aż zdjęto mi aparat nigdy szeroko się nie uśmiechałam.
  18. Nie mam żadnych tatuaży i chyba nigdy się na nie nie zdecyduję, choć kiedyś bardzo mi się podobały i chciałam mieć ich kilka.
  19. Wydaje mi się, że dużo lepiej dogaduję się z facetami niż z kobietami. Mam bardzo mało koleżanek i przyjaciółek. Jako dziecko bardziej kręciło mnie chodzenie po drzewach, jeżdżenie na deskorolce i granie w kapsle niż zabawy lalką i pikniki na kocu.
  20. Rozrzucam po domu skarpetki.
  21. Jako 5 latka pewnego letniego wieczoru bawiłam się z koleżanką do 22:00 na placu zabaw przed naszym blokiem. Zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak jest późno, dopóki nie wróciłam do domu i nie zobaczyłam, że mama kładzie się spać. Trochę się wtedy wystraszyłam. Tego dnia spędziłam calutki dzień na dworze i nie ściągnęło mnie wielokrotne wołanie do domu. Tęsknię za beztroskim dzieciństwem.
  22. Boję się pająków!!! W domu mam porozkładane kasztany przy oknach i drzwiach, bo podobno zniechęcają pająki do odwiedzin. Po pierwszej nocy od ich rozłożenia znalazłam pająka przy jednym z nich. Od tamtej pory spotkałam tylko kilka pod prysznicem.
  23. Przeraża mnie, że kiedyś umrę. Nie mogę nawet o tym myśleć, bo od razu zalewają mnie zimne poty.
  24. Od nastoletnich lat marzyłam, by mieć swój blog. Pierwszy – Homemade Lemonade – założyłam z dwoma przyjaciółkami Olgą i Anią. Był on początkiem mojej pasji związanej z tworzeniem stron, grafiki, społeczności i biznesów online.
  25. Bardzo łatwo nawiązuję kontakty i mogę rozmawiać praktycznie z każdym i o wszystkim. Szczególnie lubię rozmawiać ze starszymi osobami.
  26. Mam dryg do manualnych rzeczy. Lubię rysować i robić różne rzeczy DIY. Będąc w liceum poważnie rozważałam by zdawać do ASP. Kreatywność jest w moim życiu bardzo ważna.
  27. Kiedyś byłam strasznym nerwusem. Niektórzy mówią, że nadal jestem, ale dla mnie w porównaniu do tego, co było, teraz jestem oazą spokoju :). Jedynie moja mama potrafi w sekundę doprowadzić mnie na skraj szaleństwa.
  28. Byłam kiedyś zaręczona i była to bardzo niedojrzała miłość, o której wiedzieliśmy tylko my dwoje i kilku znajomych.
  29. Zdałam egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem. Uwielbiam jeździć samochodem i uczyłam się tego od dziecka. Mam takie marzenie, by wybrać się kiedyś na dwutygodniowy off road.
  30. Nie znoszę zimna i bardzo mi ono doskwiera. Często śpię w skarpetkach, bo nie ma sznas bym zasnęła, gdy mam zimne stopy. Cały rok śpię pod bardzo grubą kołdrą i dobrze mi z tym.
  31. Nienawidzę się kłócić i nie trzymam długo urazy. Lubię powiedzieć co leży mi na sercu i zapomnieć o sprawie. Od tej  reguły są jednak wyjątki, ale to może opowiem innym razem.
  32. Bardzo łatwo się wzruszam. Potrafię uronić łzę na reklamie lub mieć szklanki w oczach, kiedy z kimś rozmawiam o dupie Maryni. Na silny stres reaguję płaczem. Mam tak od dziecka i zawsze złoszczę się na siebie, że nie wiem jak to opanować. Chciałabym, by ktoś mnie tego nauczył.
  33. W życiu najbardziej cenię szczerość i poczucie humoru. Osoby, które potrafią mnie rozśmieszyć zyskują od razu +5 w bonusie. Mam nadzieję, że życie spędzę z kimś, z kim dużo będę się śmiała.

Tyle o mnie. Dużo Wam dziś zdradziłam. Czy coś was wyjątkowo zaskoczyło? A może już coś z tych rzeczy o mnie wiedzieliście?

Byłoby super, gdybyście i Wy dali się bliżej poznać. Napiszcie coś o sobie w komentarzach np. trzy fakty z Waszego życia, albo chociaż jeden :).


Zdjęcie Marta Mytych | Mytych Photography

More from Evelina

Co to jest Raw Till 4 (RT4) – Zasady

Pierwszą i najważniejszą rzeczą, którą musisz wiedzieć o RT4 jest to, że nie jest to żadna dieta. Jest to styl...
Read More
  • Odnośnie punku 1 bardzo tak! Za punkty wspólne przybijam piątkę, a wbicie zębów w kolano próbowałam sobie zwizualizować, ale nie potrafię ???????? Ściskam!

    • Piąteczka! A zdradzisz, które punkty mamy wspólne?
      Powiem Ci, że ja do dziś nie wiem jak to zrobiłam, ale cieszę się, że zęby zostały całe ;)
      Uściski!

      • No pewnie! Ale jest tego naprawdę sporo :) 6, 9, 10, 14, 15 (jestem serialoholiczką, nawet mam u siebie cykl serialove, przestałam się już przed tym bronić :D), 17 (jedyna różnica taka, że ja nadal mam ten aparat na zębach ;), 19 (uważam, że to zasługa posiadania dwóch braci ;), 22, 23, 27, 29, 30, 31, 33. Lubisz też marketing, a ja zajmuję się zawodowo marketingiem, kurczaki no spoooooro! :)

      • Wow!!! Ale dużo :D Serialove, bardzo mi się podoba <3
        Nie wiedziałam, że aż tyle można mieć wspólnego z zupełnie nieznajomą osobą! Jak byśmy usiadły i zaczęły rozmawiać to pewnie by się okazało, że jest tego jeszcze więcej :) Może kiedyś się uda poznać na żywo :)

  • Ania Wyeth

    3 fakty z mojego zycia (chociaz powinno ich byc 35!) to:
    1. teraz nie jem miesa ze wzgledow moralnych, ale jako dziecko go nie cierpialam. Doprowadzalo to do rozpaczy moja mame bo mialam anemie, no I w latach 80 o mieso bylo trudno. A ja nim plulam dalej jak widzialam. Uwielbialam za to jajka i zawsze prosilam o 6 na sniadanie.
    2. Mam alergie na tzw small talk. Tez mieszkam w UK i to mi najbardziej w tym kraju przeszkadza. Nawet do fryzjera nie mozna pojsc zeby ktos sie nie spytal jakie masz plany na weekend!
    3. Uwielbiam nature i najchetniej pracowalabym w lesnictwie czy czyms podobnym. Nie zalezy mi na karierze.
    Pozdrawiam!

    • Ania dziękuję, że podzieliłaś się swoimi faktami z życia :)
      Przypomniałaś mi, że ja w dzieciństwie nienawidziłam mleka. Już sam zapach przyprawiał mnie o mdłości i z tego powodu musiałam chodzić do przedszkola po śniadaniu.
      Mi small talki nie przeszkadzają, ale muszę przyznać, że są momenty, że już mi się nie chce powtarzać ciągle tego samego. Zastanawiam się jak Brytyjczykom się to nie nudzi :D
      Zaskoczyłaś mnie z pracą w leśnictwie <3. Jeszcze nigdy nie poznałam nikogo kto chciałby mieć taką pracę. Super! To musiałaby być najprzyjemniejsza i najbardziej relaksująca praca na świecie. A robisz coś zawodowo lub jako hobby, co jest choć trochę związane z naturą?

      • Ania Wyeth

        Pracuje w biurze wiec niestety daleko od natury. Ale uwielbiam piesze wycieczki tzw hikes, no i niedawno przeprowadzilam sie bardzo blisko lasu wiec zblizam sie do celu ;-)

      • Wspaniale <3 Zawsze marzyłam by mieć dom w lesie. To trzymam kciuki za Twoją wymarzoną pracę w leśnictwie :)

  • Kurczę, świetny pomysł, mogłam zrobić 32 zamiast 22! :D

    moje 22 fakty możesz zobaczyć na blogu; http://feminine.pl/blog/2016/12/27/20-faktow-o-mnie/

    Taki którego nie zdradziłam, a też tyczy się zębów, to jedną jedynkę straciłam na lekcji angielskiego kiedy to bujałam się na krześle i wywaliłam do tyłu razem z ławką :D Pamiętam do dziś przerażenie mojej mamy i zarazem moje szczęście że ząb wypadł hahaha

    6, 15, 31, 32 – to nasze punkty wspólne! hi5 za spanie w skarpetkach :D choć teraz już tego nie robię, ale mamy naprawdę ciepło w mieszkaniu.

    Fajnie wiedzieć o Tobie coś więcej! Zazdroszczę czytania mądrych książek, bo ja to ciągle kryminały… no nic nie poradzę że tak je uwielbiam ;)

    • Jej Feminine, mamy sporo wspólnego! Ale fajnie <3
      Przeraziłaś mnie nieco historią o zębie. To musiało strasznie boleć :/
      Hej, kryminały są spoko. W ogóle czytanie książek jest ekstra nie ważne jakich. Liczy się to, że się czyta. Ja po prostu wolę takie, ale wiem, że wiele osób nudzą tego typu książki. Chciałabym za to czytać więcej tych rozrywkowych, ale mam tak samo jak ty, że te pierwsze bardziej mnie pociągają :)

      • <3

        Ach, nie dopisałam że to był mleczak ;) Nie bolało, chyba… nie pamiętam już. Ale minę mojej mamy owszem ;)

        No są spoko, ale nie rozwijają poza faktem że się czyta.. ale z drugiej strony nie czuję specjalnego niedosytu, na pewno jak trafię na książkę innego rodzaju której nie mogę sobie odmówić to po nią sięgnę :)

      • Uff, jak mleczak to nieco lepiej i już rozumiem twoje zadowolenie :)

        Ja wychodzę z założenia, że czytanie już samo w sobie rozwija więc wiesz :) Czytanie ma sprawiać przyjemność i nie ma co się zmuszać by sięgać po coś, co nas nie kręci :)
        A wiesz, że lata temu miałam przygodę z kryminałami. Namiętnie wtedy czytałam serię Cobena :) Kryminały mogą być baaardzo wciągające.

      • Och, Cobena UWIELBIAM! już wszystkie możliwe przeczytałam niestety… ;) Ale masz rację, czytanie jako takie rozwija! :)

  • Dagmara Karczmarczyk

    1. Cale zycie mieszkalam w Warszawie i Londynie, a teraz wyladowalam w malym miasteczku w Somerset.

    2. Cale zycie poruszalam sie transportem miejskim albo rowerem, a nagle po 30-stce musialam zdecydowac sie na zrobienie prawo jazdy. Jezdze juz samodzielnie od 2 tygodni, co uwazam za wielki sukces.

    3. Uwielbiam koty dachowce.

    4. Nie wiedzialam ze mam w sobie tyle sily fizycznej i psychicznej aby podjac sie kompletnemu remontowi domu mieszkajac w nim (i nie mowie tu o zwyklym malowaniu scian czy zmianu uchwytow w szafkach).

    5. Nie znosze jak ludzie popelniaja bledy ortograficzne zarowno w polskim jak i angielskim.

    6. Nie chce miec dzieci.

    W sumie sama powinnan napisac 33 fakty, ale wydaje mi sie, ze 6 wystarczy (tak spontanicznie napisanych).

    • Hej Dagmara, dziękuję, że podzieliłaś się faktami ze swojego życia. I to aż sześcioma! Super <3

      Jak ci się mieszka w małym miasteczku po tym jak całe życie spędziłaś w dużych metropoliach? Odnajdujesz się?

      Gratuluję prawa jazdy! W Anglii jeździ się autem bajecznie! W Polsce to ciągły stres. Polacy powinni łykać jakieś valium zanim wsiądą za kierownicę haha.

      Jestem pod wrażeniem, że podjęłaś się sama remontu. Szacun! To musiało byś ciekawe i zarazem fascynujące wyzwanie.

      Mnie też kłują w oczy błędy, ale niestety sama popełniam ich sporo :/ Obwiniam za to pisanie na klawiaturze, bo kiedyś nie robiłam ich wcale.

  • Evelina <3 To ja juz nigdy nie napiszę przez "w" :D Sama nienawidzę jak ktoś mówi do mnie "Kaśka" i w 100% rozumiem to, że można mieć preferencje co do własnego imienia. Dobrze, że mówisz! :)))

    • Dzięki Kasiu! Ja też zapamiętam, że nie lubisz, żeby mówić do Ciebie Kaśka ;)
      Chociaż chyba mi się to nie zdarza, bo wydaje mi się ta forma niegrzeczna.
      Tak swoją drogą to chyba każdy ma jakieś preferencje do swojego imienia i jak się nad tym zastanowić to powinniśmy się przedstawiać tak jak chcemy być nazywani, a nie zawsze jest to nasze pełne imię. Fajnie gdyby ludzie to szanowali i nie nazywali nas inaczej.
      Pamiętam jak wypełniałam dokumenty do mojej obecnej pracy i było pole do uzupełnienia odnośnie tego jak chcę żeby mnie nazywano (można było podawać skróty imion jeśli takie się preferuje). Adresy mailowe są z takimi imionami właśnie. Bardzo mi się to spodobało :)

  • hej! bardzo, bardzooo bym chciała więcej postów o biznesie :) w końcu to takie „lifestylowe” XD w każdym razie, jestem studentką International Business, także to również mój kręg zainteresowań :) piona!
    tak, tak, tak, również chodzę wcześniej spać! nie ma to jak wcześnie zasnąć i wcześnie wstać, poranek tylko dla siebie <3
    mój brat 5 lat młodszy, kocham oj bardzo, ale coś za mało ze sobą rozmawiamy jak jestem tutaj w UK :/
    jeśli chodzi o randki, hahaha… no tak, singielką jestem od urodzenia XD kiedyś spotkam kogoś wyjątkowego, wierzę w to :)
    jeśli chodzi o miejsce, gdzie chciałabym mieszkać… sama nie wiem, zagubiona ostatnio jestem w swoich myślach o tym, a raczej nawet staram się by tam nie krążyły, kiedy ważniejsze rzeczy na głowie. w każdym razie, od zawsze marzy mi się podróż do Australii :)
    też nosiłam aparat, ale przez krótszy okres czasu, a do tego, bardzo go lubiłam! z tymże, czasem potrafił nieźle poranić wargi :/
    coś o tym wiem, szybko potrafię złapać kontakt z facetami, a z kobietami nieco trudniej jest mi się dogadać :D
    chyba się możesz domyślić, że lubię rozmawiać z starszymi ode mnie osobami ;)
    manualne rzeczy sama uwielbiam od zawsze, choć teraz mam na nie mniej czasu :) cóż się dziwić, kiedy moja rodzinka po części jest dosyć artystyczna :) obrazy w domu są namalowane przez Mamę <3
    śpię w skarpetach cały rok! :D
    mam te same odczucia co do kłótni … haha, i do wzruszania się też – to chyba po Mamie, jestem po prostu bardzo wrażliwa.
    33. punkt najbardziej mi się podoba! widzę, że mamy podobne podejście :) wierzę, że tak będzie! :*
    ściskam ciepło i dzięki za podzielenie się tymi ciekawostkami z życia, a przy okazji ja coś "wydukałam" z siebie :P

    • Piąteczka Daria! Fajnie, że też interesują Cię te tematy i chętnie byś o tym poczytała na blogu.
      Niestety odległości nie pomagają w utrzymywaniu kontaktów. Ja staram się bardzo o to dbać by z najbliższymi porozmawiać chociaż raz w tygodniu, ale nie zawsze się udaje. Szczególnie jak dużo ludzi jest :)
      Ja też wierzę, że spotkamy kogoś bardzo wyjątkowego. Po prostu musi przyjść na to odpowiedni czas.
      Australia to piękny kraj <3. Z chęcią bym tam pojechała na wycieczkę. Australijczycy to fajny naród i mają przystojnych facetów ;)
      Wow, jeśli chodzi o mamine obrazy w domu! To musi być super. Też bym chciała kiedyś powiesić coś swojego, ale nie wiem czy by się nadało haha
      Daria bardzo dużo mamy ze sobą wspólnego. Cieszę się bardzo :)
      Dziękuję, że się ze mną tym podzieliłaś :* Ściskam!

  • Ja też okropnie boje się pająków!! Nie znałam tego sposobu z kasztanami :D Przydałoby się to na mojej klatce, bo tam jest baaardzo dużo pająków brrr jakiś czas temu jeden spadł mi na policzek, myślałam że umrę ze strachu…

    • Ja też nie znałam wcześniej. Koleżanka w pracy mi o tym powiedziała. Podobno Anglia słynie z wyjątkowo dużych i paskudnych pająków. Brr aż ciarki po plecach przechodzą na samą myśl.
      Słyszałam też, że olejek miętowy i cytrynowy nieźle je odstrasza. Może warto spróbować?

      O zgrozo, spadające pająki?! Najgorsza rzecz na świecie! Wychodź na klatkę z parasolem ;)

      • Może spróbuję olejku, przy okazji będzie miło pachnieć w domu :)
        Spadające pająki to jakiś koszmar, na klatkę wchodzę delikatnym krokiem, a wcześniej rozglądam się po suficie czy nie będzie żadnej niespodzianki. Oczywiście mój narzeczony się śmieje, ale to nie jemu pająk spadł na policzek..!

      • Dokładnie! Założę się, że jak mu spadnie na głowe to nie będzie taki szczęśliwy ;)
        Powodzenia! Mam nadzieję, że się ude je jakoś przegonić.

  • Patrycja Wałęga

    Dzięki za post jest jak zwykle świetny i strasznie fajnie, że taki na luzie tym razem :) Mam w związku z jednym z punktów ogromną prośbę- gdybyś mogła się podzielić, jaki kurs szybkiego czytania będziesz robić. Niestety do tej pory nie spotkałam żadnego, który by mi podpasował ale też nie robiłam jakiegoś ogromnego researchu, a Ty zwykle znajdujesz takie perełki. Bardzo bym była wdzięczna za radę, bo jestem molem książkowym któremu braknie zycia na przeczytanie WSZYSTKIEGO :D I powodzenia za wszystkim!!! :)

    • Hej Patrycja! Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję.
      Myślę o tym kursie http://horyzontbezkonca.pl/1_11_sklep.html
      Rozmawiałam sporo z autorką i przekonała mnie. Teraz jest dodatkow kurs w promocji i cena jest bardzo przystepna. Jeśli masz jakieś pytanie lub chciałabyś się dowiedzieć czegoś więcej o tym kursie to spokojnie możesz pisać do Magdy.

      • Patrycja Wałęga

        Fantastycznie, dziękuję Ci bardzo! :) to chyba najtańszy kurs szybkiego czytania jaki miałam okazję widzieć :O nie ma się nad czym zatem zastanawiać i do dzieła :D dzięki raz jeszcze, pozdrawiam serdecznie!

      • No właśnie trafiłyśmy na przecenę więc tym bardziej warto było go kupić. Zaczęłaś już robić? Jak pierwsze wrażenia? Ja dopiero przejrzałam pierwsze strony.

      • Patrycja Wałęga

        Kurs zakupiony, niestety jeszcze do niego nie zasiadam z prostej przyczyny- od soboty zaczynam urlop, więc nie chcę go zaczynać tylko po to żeby przerwać na dłuższy czas, wolę zabrać się za niego raz a dobrze :) Ale już mi się podoba, sam zakup (szybki, sprawny i bezproblemowy) i traktowanie „klienta” oceniam jak najbardziej na plus, coś czuję że się nie zawiodę i wręcz nie mogę się doczekać :) Dam znać jakie są moje wrażenia i będę go polecać na prawo i lewo jeśli nawet choć troszkę się sprawdzi. Bo za tą cenę uważam że warto, nawet jak w najgorszym wypadku tylko lekko poprawi jakość i szybkość czytania. Dzięki raz jeszcze i do usłyszenia! :)

      • Patrycja Wałęga

        Noi jestem już prawie przy końcu kursu! I powiem szczerze, że cała struktura, jego prostota i niewciskanie kitu o czytaniu 600 stron w minutę z pełnym zrozumieniem, zrobiło na mnie ogromne wrażenie. I chociaż dopiero zaczynam treningi to już dzięki kilku wskazówkom idzie mi znacznie lepiej i widzę faktyczną poprawę tempa czytania. Niesamowite :D Dlatego bardzo Ci dziękuję za podsunięcie tego kursu, nareszcie nie będę mieć wyrzutów sumienia że zamiast robić coś innego czytam książkę, bo teraz będę mogła robić i to i to, nie „tracąc” czasu :P Dzięki :)

      • Ale się cieszę! Super, że podoba ci się kurs. Ja przyznam szczerze, że dopiero zaczęłam czytać, ale jeszcze niewiele zrobiłam. Na pewno jednak nie odpuszczę. Zmobilizowałaś mnie swoim komentarzem także ja również Ci dziękuję :)

      • Patrycja Wałęga

        Powodzenia zatem i życzę osiągnięcia wymarzonego efektu! :)

  • Bardzo mi się podoba ten wpiś borzeczywiście można się więcej o Togie dowiedzieć. Mnie najbardziej zaskoczyło, że od czterech lat jesteś singielką:) Nie wiem dlaczego, jednak kiedy Ciebie zaczęłam zytac miałam wrażenie, że ktoś taki jak Ty ma swoją przysłowiową drugą połówkę:)

    Wspaniałości:)

    • To cieszę się, że udało mi się czymś zaskoczyć :)
      Jeszcze nie ma drugiej połówki, ale na pewno jakaś się znajdzie :)

      Pięknego dnia :)

  • Wychodzi na to, że mamy wiele wspólnych cech. Do tego jesteśmy z tego samego miasta :D

    • O wow, ale super! Fajnie, że też jesteś z Łodzi. Może będzie kiedyś okazja do spotkania :)